Kowalczyk chwali PiS. "To, że w Polsce nie ma obozów dla uchodźców, to zasługa rządu"

Posłanka Zielonych mówiła w Sejmie o problemach w Przemyślu, gdzie Ukrainki z dziećmi nocowały na dworcu pod gołym niebem. Wicepremier Henryk Kowalczyk zarzucił posłance, że jej wypowiedź "jest sterowana z Moskwy", a następnie stwierdził, że "to, że w Polsce nie ma obozów dla uchodźców, to jest właśnie zasługa polskiego rządu".

Posłanka Zielonych Urszula Zielińska złożyła wniosek o informację MSWiA na temat działań rządu w zakresie udzielania pomocy humanitarnej ofiarom wojny uciekającym z Ukrainy do Polski. Posłanka przytoczyła wiadomość, którą otrzymała z Domu Ukraińskiego w Przemyślu: "Pani Urszulo, alarmuję, że sytuacja stała się dramatyczna. Nie mamy miejsc noclegowych, pociągi przestały wystarczać, matki z dziećmi koczują na dworcu i niestety pod gołym niebem. Energia wolontariuszy już nie wystarcza, a ciągle napływają ludzie. Punkt recepcyjny na dworcu w nocy nie działał. Boję się, co będzie jutro". 

- Przez 12 dni wojny osoby prywatne, wolontariusze, pracownicy, przedsiębiorcy, samorządowcy kupili wam czas. Dziś ten czas się skończył i wciąż nie wiadomo, jaki jest plan rządu na lepszą koordynację, na szybsze odprawy transportów, na zwiększenie liczby miejsc recepcyjnych. Na tę informację czeka już ponad 1 mln osób uciekających z Ukrainy i miliony Polaków niosących im pomoc. Udzielcie jej ludziom, to pilne - domagała się Zielińska. 

Posłanka suflowana z Moskwy, a polski rząd "absolutnie panuje nad sytuacją"

Odpowiedzieć posłance opozycji postanowił Henryk Kowalczyk, wicepremier oraz minister rolnictwa i rozwoju wsi. - Ja nie wiem, w jakim duchu była ta wypowiedź... Czy ta wypowiedź jest sterowana z Moskwy, żeby skłócić polskie społeczeństwo? - pytał Kowalczyk i natychmiast dodał, że "polski rząd absolutnie panuje nad sytuacją".

Minister domagał się od opozycji, by zachowała się "przyzwoicie" wobec ludzi, którzy uciekają przed wojną oraz mieszkańców Polski, którzy biorą uchodźców pod swój dach. 

I to, że w Polsce nie ma obozów dla uchodźców, to jest właśnie zasługa polskiego rządu. Naprawdę, ja wiem, że nie możecie już patrzeć na to, że polski rząd znakomicie sobie radzi, że społeczeństwo naprawdę nie słucha was, tylko jednak pomaga, na ile może, uchodźcom ukraińskim

- perorował Kowalczyk. Po chwili przyznał, że to samorządy stoją na wysokości zadania i organizują pomoc, ale rząd "wspiera finansowo samorządy, nie pozostawia ich samych". - Wobec tego naprawdę dziwię się, że tego typu wypowiedzi mogły się pojawić w tym momencie, kiedy jesteśmy przed procedowaniem nad tą ustawą. Tej potrzebnej ustawy, która w skutkach finansowych będzie ogromna, jeśli chodzi o polski rząd, ale my jesteśmy w stanie to zrobić ze względu na dobro, na sytuację międzynarodową, na życie mieszkańców na Ukrainie - mówił.

"Władza przypisuje sobie zasługi tysięcy ludzi"

Słowa Kowalczyka oburzyła wiele osób, które w ostatnich dniach same pomagały lub widziały, jak wolontariusze pomagają uchodźcom na przejściach granicznych, dworcach, w poszukiwaniu lokum i przygotowaniu posiłków.

"Minister Kowalczyk, mówiąc, że to zasługa rządu, że w Polsce nie ma obozów dla uchodźców, po prostu BEZCZELNIE KŁAMIE. Wszyscy zostali przyjęci w prywatnych domach i mieszkaniach Polek i Polaków i to ich wielka zasługa" - napisała posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz.

"Władza przypisuje sobie zasługi tysięcy ludzi, którzy sami z siebie biorą ludzi do domów lub NGO organizujących miejsca do spania" - dodał Patryk Strzałkowski z Gazeta.pl.

Jakub Wencel z "Gazety Wyborczej" ocenił, że "polski rząd zdołał uwłaszczyć się nawet na oddolnym odruchu pomocy wobec uchodźców ze strony setek tysięcy Polaków".

"Rządowe misie, rządowa odzież i rządowe konserwy"

"Byłem dziś w punkcie pomocowym. Na miejscu pełno rządowych urzędników, z uśmiechem witają innych rządowych urzędników, którzy znoszą rządowe misie pluszowe, rządową odzież i rządowe konserwy. Wszyscy przyjmują uchodźców w swoich lokalach z programu Mieszkanie+. Tylko PiS!!!" - ironizował Maciej Bąk z Radia ZET.

W podobnym tonie wypowiedział się Patryk Słowik z wp.pl. "Paczki z pomocą humanitarną - finansowane przez rząd. Przyjmowanie Ukraińców w domach Polaków - zasługa rządu. Co my byśmy, biedni nieporadni Polacy, zrobili, gdyby rząd nam nie pokazał, jak być przyzwoitym" - napisał. 

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Więcej o: