- Nie wyobrażaliśmy sobie parę miesięcy temu, że zobaczymy taki dramat na własne oczy. Nie ma ani milimetra przestrzeni na jakieś podchody czy gierki - przekazał Tusk, informując o sytuacji w Ukrainie. - Wszyscy jesteśmy pod wielkim wrażeniem bohaterstwa Ukraińców i Ukrainy (...) Nigdy w ostatnich kilkudziesięciu latach historia nie postawiła nas tak ostro na krawędzi. Apeluję do polskich władz, żebyśmy wytrzymali w tym proeuropejskim zwrocie - dodał.
Będziemy głosować za ustawą o obronie ojczyzny, ale zrobimy wszystko, żeby była lepsza, niż ten niedoskonały projekt
- zadeklarował Tusk. Pierwsze czytanie projektu odbędzie się w Sejmie o godzinie 13.
Tu nie ma czasu na gierki i podchody. Ludzie dzisiaj nie mają w głowie polityki przez małe "p", sytuacja jest naprawdę dramatyczna i ten dramat się nie skończy w kilka dni czy tygodni (...) Wszystko wskazuje niestety, że ta wojna będzie trwała. Dlatego apeluję do wszystkich, aby w tym prozachodnim kursie wytrzymać na trwałe
- mówił. Zaapelował też do rządu: - Gorąco proszę o przemyślenie decyzji o sprzedaży części Rafinerii Gdańskiej Węgrom - czyli de facto oddanie jej pod kontrolę Wiktorowi Orbanowi, który współpracuje z Putinem. Tu chodzi o bezpieczeństwo Polski.
Wyobraźmy sobie, w jakiej byśmy byli sytuacji, gdyby te rojenia [ws. wyjścia z UE - red.] się spełniły. Bylibyśmy sami z Putinem i z Orbanem jako sojusznikiem. Apeluję do wszystkich, także do przyjaciół Orbana w PiS-ie, natychmiast zmieńcie front. To jest kwestia naszego bezpieczeństwa
- dodał.
Najwyższy czas, by wszystkie siły polityczne, które flirtowały z antyeuropejskimi środowiskami na arenie międzynarodowej, przeorientowały swoje sojusze - powiedział Donald Tusk, dodając, że wniosek Ukrainy o członkostwo w UE "jest uzasadniony nie tylko obecną sytuacją". - Dzisiaj ten wniosek ma tez charakter apelu o wymiarze moralnym - skwitował.
Projekt nowych przepisów został zaprezentowany jesienią ubiegłego roku - ponad 700-stronicowy dokument porządkuje przepisy prawne dotyczące obronności i sił zbrojnych. Ustawa o obronie ojczyzny ma wprowadzać m.in. dobrowolną służbę zasadniczą i dzielić siły rezerwowe na aktywne i pasywne. Projekt opisuje szczegółowo mechanizmy finansowania modernizacji wojska. Armia ma czerpać fundusze nie tylko z budżetu MON, lecz także z budżetu centralnego, z obligacji Banku Gospodarstwa Krajowego oraz z zysku Narodowego Banku Polskiego.
Ustawa o obronie ojczyzny zakłada też wzrost liczebności wojska do 300 tysięcy, z czego 50 tysięcy będą stanowić żołnierze WOT. Resort obrony narodowej, prezentując założenia do ustawy, podkreślał, że ustawa ma zastąpić wiele starych aktów prawnych, w tym ustawę o powszechnym obowiązku obronnym, której pierwsza wersja pochodzi jeszcze z lat 60. ubiegłego wieku.