Po wyroku TSUE KO chce wyjaśnień od Morawieckiego. "Strach przed Ziobrą przeszkodą w otrzymaniu pieniędzy"

Koalicja Obywatelska chce, by na najbliższym posiedzeniu Sejmu Mateusz Morawiecki poinformował posłów o działaniach, jakie zamierza podjąć w związku ze środowym wyrokiem TSUE. "Jedyną przeszkodą [w otrzymaniu środków w ramach Funduszu Odbudowy - red.] jest łamanie prawa przez PiS i strach Morawieckiego przed Ziobrą i jego ekipą" - ocenił Borys Budka.

Wniosek do Elżbiety Witek w tej sprawie szef klubu Koalicji Obywatelskiej złożył w środę po południu. 

KO chce wiedzieć, co zrobi Morawiecki po wyroku TSUE. Chodzi o Funduszu Odbudowy

"W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska wnoszę (...) o uzupełnienie porządku dziennego 49. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o punkt obejmujący przedstawienie informacji przez Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego na temat działań, które zamierza podjąć Rada Ministrów w związku orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które oddala wniesione przez Węgry i Polskę skargi podważające mechanizm warunkowości, który uzależnia korzystanie z finansowania z budżetu Unii od poszanowania przez państwa członkowskie zasad państwa prawnego" - czytamy w piśmie Borysa Budki.

Zobacz wideo Czeka nas kolejny wzrost inflacji? Ekspert wyjaśnia

KO wnosi, aby wystąpienie Morawieckiego na najbliższym posiedzeniu Sejmu obejmowało informację na temat tego, kiedy "Rada Ministrów podejmie działania zmierzające do włączenia Polski do grupy państwa, w których nie jest naruszana reguła praworządności, a wypłata unijnych funduszy nie będzie wstrzymana". 

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl.

"Na najbliższym posiedzeniu Sejmu premier powinien pilnie poinformować, kiedy i w jaki sposób zamierza odblokować środki należne Polsce w ramach Funduszu Odbudowy. Jedyną przeszkodą w ich otrzymaniu jest łamanie prawa przez PiS i strach Morawieckiego przed Ziobro i jego ekipą" - stwierdził Borys Budka.

Skarga Polski na mechanizm warunkowości. Jest orzeczenie TSUE

Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu orzekł za zgodne z unijnym prawem przepisy uzależniające wypłatę funduszy od kwestii związanych z praworządnością. Sędziowie oddalili tym samym skargi Polski i Węgier na mechanizm warunkowości. Warszawa i Budapeszt wnosiły o stwierdzenie nieważności rozporządzenia.

Donald Tusk pokazuje stadion z 3222 paletami euro i krytykuje rząd PiS. 'To nie są patrioci. To są idioci'Tusk pokazuje stadion z 3222 paletami z euro i krytykuje rząd PiS. "To idioci"

Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości uznał, że mechanizm został przyjęty na właściwej podstawie prawnej, zachowuje spójność z procedurą ustanowioną artykułu 7. unijnego traktatu i nie przekracza granic kompetencji przyznanych Unii, a także szanuje zasadę pewności prawa. Ponadto sędziowie stwierdzili, że procedurę przewidzianą w przepisach można zainicjować tylko wtedy, gdy istnieją uzasadnione powody, by uznać nie tylko, że w danym państwie doszło do naruszeń zasad państwa prawa, ale przede wszystkim, że naruszenia te wpływają lub stwarzają poważne ryzyko wpływu - w sposób wystarczająco bezpośredni - na należyte zarządzanie finansami w ramach budżetu Unii lub na ochronę jej interesów państwowych. W ten sposób sędziowie odpowiedzieli na podnoszone przez Polskę zarzuty.

Zbigniew Ziobro i Mateusz Morawiecki.Mateusz Morawiecki o słowach Zbigniewa Ziobry: Nie dziwię jego poruszeniu

Podczas rozprawy w Trybunale w połowie października pełnomocnicy polskiego rządu mówili, że przepisy mają liczne wady i są próbą ominięcia nieskutecznej procedury praworządności z artykułu 7 unijnego traktatu. Wskazywali na uznaniowość mechanizmu warunkowości, brak przewidywalnych kryteriów naruszeń i zbyt ogólne zapisy dające szerokie pole do interpretacji oraz działania. Polska podkreśla również, że mechanizm warunkowości nie mieści w zakresie podstawy prawnej, bo punkt ciężkości jest położony na ocenę przestrzegania zasad praworządności, a nie na kwestie finansowe i ochrony budżetu.

Więcej o: