Roman Giertych: Pierwszą ofiarą prześladowań ze strony władz był Donald Tusk

- Pierwszą ofiarą prześladowań ze strony władz był Donald Tusk - mówił Roman Giertych podczas wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim na temat możliwego nadużywania Pegasusa w Polsce. Inicjatorem posiedzenia była Europejska Partia Ludowa.

Roman Giertych wystąpił w czwartek w Parlamencie Europejskim, gdzie wypowiadał się na temat w kontekście możliwego niezgodnego z prawem wykorzystania programu szpiegowskiego Pegasus w Polsce. Inicjatorem organizacji wysłuchania publicznego była Grupa Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

Mecenas tłumaczył, że korzystanie z Pegasusa wskazuje na niebezpieczeństwo zniszczenia demokracji. Jak dodał, "niszcząc kontrolę demokratyczną nad służbami, buduje się państwo autorytarne". W jego ocenie prokuratura i służby stają się narzędziem walki politycznej, a nie narzędziem realizacji wymiary sprawiedliwości.

Zobacz wideo Siemoniak: Każdy wariant, w którym PiS nie ma większości w komisji jest dobry

- Zapominamy, że pierwszą ofiarą prześladowań ze strony władz był pan Donald Tusk, były przewodniczący Rady Europejskiej. W okresie pierwszej kadencji był on regularnie prześladowany przez prokuraturę, przez komisje specjalne w parlamencie, wzywano go do prokuratury, przesłuchania trwały po kilkanaście godzin, wzywano nawet jego syna. Miałem honor reprezentować go w tych wszystkich sprawach - mówił Giertych w PE.

- Głównym celem podsłuchów wymierzonych we mnie był Donald Tusk - dodał.

Więcej najnowszych informacji o sprawie Pegasusa przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

W czasie wysłuchania głos zabrał również europoseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki, który odkreślał, że w jego ocenie Pegasus "to nie jest kwestia polska czy węgierska". - To kwestia wspólnego bezpieczeństwa w Europie, naszych obywateli i nadzoru nad działalnością służb specjalnych - mówił. Jak dodał, takie technologie nie mogą być bronią w walce politycznej.

- Nie możemy nie doceniać tej sytuacji. Kiedy rząd wie o podsłuchiwanej osobie wszystko, to szczególne zagrożenie dla dziennikarzy, ale też dla osób walczących o praworządność. Mam nadzieję, że niebawem komisja śledcza PE to wyjaśni - powiedział europoseł Jeroen Lenaers z Grupy Europejskiej Partii Ludowej.

Pegasus. W PE ma powstać komisja śledcza

W środę europosłanka Róża Thun poinformowała, że w PE powstanie komisja śledcza, która sprawdzi wykorzystywanie Pegasusa przez polski rząd.

"W Parlamencie Europejskim powstanie komisja śledcza dotycząca Pegasusa. Jest poparcie przewodniczących grup politycznych. Dziś przedstawiamy mandat do akceptacji. Trzeba sprawę wyjaśnić dogłębnie i zabezpieczyć obywateli UE przed niszczeniem ich prywatności" - napisała.

Frakcja Odnowić Europę już w połowie stycznia wzywała PE do powołania komisji śledczej ws. korzystania z systemu izraelskiego grupy NSO. - Potrzebujemy pełnego dochodzenia w związku ze skandalem dotyczącym oprogramowania szpiegującego Pegasus. Europejska demokracja jest podważana, Unia Europejska powinna odpowiednio zadziałać - mówiła agencji AP Sophie in ’t Veld z europejskiej partii Odnowić Europę.

Parlament Europejski (zdjęcie ilustracyjne) W PE ma powstać komisja śledcza ws. Pegasusa. Róża Thun: Jest poparcie

Afera z Pegasusem. Inwigilacja w NIK?

Pod koniec ubiegłego roku działające przy Uniwersytecie w Toronto Citizen Lab ujawniło, że senator KO Krzysztof Brejza był inwigilowany Pegasusem. Z doniesień wynika, że przy pomocy tego systemu włamano się także na urządzenia Romana Giertycha i prok. Ewy Wrzosek. W kolejnych tygodniach agencja AP poinformowała, że szpiegowano także lidera AgroUnii Michała Kołodziejczaka i dziennikarza Tomasza Szwejgierta. 

Ostatnie doniesienia na temat inwigilacji dotyczą Najwyższej Izby Kontroli. W piątek po południu media poinformowały, że doszło do 7000 prób włamań na urządzenia pracowników NIK. Według ustaleń Izby zhakowano 500 urządzeń.

Więcej o: