Andrzej Duda spotkał się z opozycją. Budka: Niemal uderzał pięścią w stół

Borys Budka zdradził szczegóły rozmowy prezydenta z politykami opozycji ws. swojego projektu zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym. - Jeżeli głowa państwa, niemal uderzając ręką w stół mówi, że nawet jakby było tysiąc wyroków sądowych, to on się nie cofnie, to trudno w takich warunkach się z nim zgodzić - twierdził polityk PO.

We wtorek Andrzej Duda wziął udział w konsultacjach z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych w sprawie prezydenckiego projektu zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, który zakłada m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej i powstanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

Zgodnie z nim spośród wszystkich sędziów Sądu Najwyższego, z wyjątkiem prezesów izb, rzeczników prasowych i dyscyplinarnych, mają zostać wylosowane 33 osoby, spośród których głowa państwa wybierze następnie na pięcioletnią kadencję 11 sędziów do Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

Zobacz wideo Czy mamy do czynienia z przebudzeniem prezydenta Dudy? Hołownia komentuje

O szczegółach spotkania mówił w "Gościu Wydarzeń" wiceprzewodniczący PO Borys Budka. Polityk przekazał, że prezydent w czasie spotkania podkreślał różnice w poglądach. Dopytywany, czy doszło do kłótni odparł: "Cóż, tak to bywa. Trudno, żebym miał inne zdanie o prezydencie, który jest współautorem tego koszmaru, który mamy w Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa".

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

- Jeżeli głowa państwa, niemal uderzając ręką w stół mówi, że nawet jakby było tysiąc wyroków sądowych, to on się nie cofnie, jeżeli chodzi o to, co jest kluczem sporu z UE, to trudno w takich warunkach się z nim zgodzić - stwierdził polityk PO.

Andrzej Duda, Jarosław KaczyńskiKulisy rozmów ws. projektu o SN. "Nowogrodzka z Dudą nie rozmawia"

Borys Budka podkreślił, że prezydencki projekt dotyczący Sądu Najwyższego nie jest rozwiązaniem problemów z sądownictwem. W jego ocenie Andrzej Duda nie skupia się na sędziach, którzy już zostali wpuszczeni do wymiaru sprawiedliwości przez nielegalną KRS.

Nie będzie większości w Sejmie?

Niebawem prace nad prezydenckim projektem ma rozpocząć Sejm. Podczas spotkania jednak wicemarszałek z PiS Ryszard Terlecki nie przejawiał wielkiego entuzjazmu wobec pomysłu Dudy. Przeciwni takiemu rozwiązaniu są posłowie z Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Politycy opozycji uważają, że inicjatywa Dudy może mieć kilka przyczyn. Według jednej z nich prezydent "czuje już wiatr politycznych zmian i zdaje sobie sprawę, że po 2023 roku PiS może już nie rządzić". Wobec tego doskonale zdaje sobie sprawę, że Jarosław Kaczyński realnie niczego nie może mu już dać. 

Więcej o: