Mariusz Kamiński miał złożyć informację dot. służb. "Nie raczył pojawić się nawet zdalnie - bo po co?"

Podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Mariusz Kamiński miał złożyć informację na temat stosowania kontroli operacyjnej przez służby specjalne i policję w Polsce. Szef MSWiA jednak się nie pojawił. Wysłał za to pismo. "Nieobecność obraża Polaków" - stwierdziła wiceprzewodnicząca komisji Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Zobacz wideo Hołownia o Pegasusie: Oddałem swój telefon do sprawdzenia

W środę podczas komisji sprawiedliwości i praw człowieka miała zostać wysłuchana informacja "na temat stosowania kontroli operacyjnej przez służby specjalne i policję w Polsce, w szczególności na temat liczby złożonych wniosków do sądu o zarządzenie kontroli operacyjnej oraz liczby przeprowadzonych kontroli operacyjnych przez poszczególne służby w latach 2018-2021". Mieli ją złożyć Zbigniew Ziobro - minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Mariusz Kamiński - minister spraw wewnętrznych i administracji oraz koordynator służb specjalnych, a także Andrzej Stróżny, szef CBA.

Mariusz Kamiński jednak nie pojawił się na komisji. Wpłynęło za to pismo od niego, w którym stwierdził, że zgodnie z zapisami Ustawy o policji "informacje będące przedmiotem tego posiedzenia przedstawiane są corocznie Sejmowi i Senatowi do dnia 30 czerwca roku następnego". "Informuję także, że przedmiotowe informacje w zakresie lat 2018-2020 były przedmiotem posiedzenia komisji administracji i spraw wewnętrznych, podczas którego parlamentarzyści uzyskali wyczerpujące odpowiedzi na zadawane pytania. Jednocześnie przypominam, że (...) stanowią informację publiczną i są dostępne na stronie Sejmu" - dodał minister. Podobne pismo przesłał szef CBA.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Premier Mateusz MorawieckiMorawiecki o walce z COVID-19: Jesteśmy naciskani przez "ośrodki mądrości"

"Nie raczył pojawić się nawet zdalnie - bo po co?"

Do sprawy odniosła się wiceprzewodnicząca komisji sprawiedliwości. "Na komisji sprawiedliwości ws. Pegasusa nie ma Kamińskiego, Ziobry, szefa CBA. Ich nieobecność obraża Polaków. To im są winni wyjaśnień, dlaczego bezprawnie wydają pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, przekazują ich dane obcym służbom i inwigilują szefa sztabu koalicji, którą poparło 5 mln wyborców" - napisała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Do sprawy odniosła się również prok. Ewa Wrzosek, która, według ustaleń Citizen Lab, była inwigilowana Pegasusem. "Koordynator służb specjalnych miał dziś złożyć informację dot.stosowania kontroli operacyjnej przez służby specjalne i policję na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości. M. Kamiński nie raczył pojawić się nawet zdalnie - bo po co?" - zapytała na Twitterze.

Boris JohnsonReuters: Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson przyleci do Polski

Afera z Pegasusem

Przypomnijmy, że według grupy Citizen Lab działającej przy Uniwersytecie w Toronto za pomocą oprogramowania inwigilowani byli senator KO Krzysztof Brejza (wówczas szef sztabu wyborczego KO), adwokat Roman Giertych, prokuratorka Ewa Wrzosek, lider Agrounii Michał Kołodziejczak i dziennikarz Tomasz Szwejgiert, zastępca redaktora naczelnego portalu Służby Specjalne, współautor książki o szefie MSWiA i koordynatorze służb specjalnych Mariuszu Kamińskim.

Pojawiły się również doniesienia o inwigilacji pracowników Najwyższej Izby Kontroli.

Więcej o: