Komisja Zdrowia rozpoczęła posiedzenie, szybko ogłoszono przerwę. Co dalej z "lex Kaczyński?"

Sejmowa Komisja Zdrowia rozpoczęła procedowanie poselskiego projektu ustawy o testowaniu pracowników pod kątem zakażenia wirusem SARS-CoV-2, po tym jak w poniedziałek jej posiedzenie zostało przerwane. Tymczasem na najwyższych szczeblach PiS odbyła się narada ws. projektu "lex Kaczyński".

Posiedzenie Komisji Zdrowia rozpoczęło się tuż po godzinie 15 i po niecałej godzinie zostało przerwane. Posłowie udali się na salę plenarną (zgodnie z harmonogramem o godz. 16 powinno rozpocząć się posiedzenie Sejmu). Jak przekazał przewodniczący Tomasz Latos z PiS, prace nad projektem ustawy covidowej zostaną wznowione po "głosowaniach technicznych". 

Czytaj więcej: Tajna narada w PiS i chaos ws. projektu "lex Kaczyński". Wciąż nie wiadomo, czy jest większość

Zobacz wideo Paweł Kukiz szefem komisji śledczej ds. Pegasusa? Pytamy posłankę Leszczynę

Komisja Zdrowia zajęła się projektem ustawy o testowaniu pracowników

Pierwotnie komisja miała zająć się projektem w poniedziałek. Wniosek o odroczenie tego posiedzenia Komisji Zdrowia do wtorku złożył poseł Rajmund Miller (KO). Głosowało 39 posłów, za było 20, przeciw - 19. Chwilę wcześniej podobny wniosek złożyła wiceprzewodnicząca klubu KO Katarzyna Lubnauer, ale jej wniosek przepadł. Opozycja, składając wnioski, wskazywała na nieobecność na posiedzeniu komisji przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia.

Nowy projekt ustawy o wykonywaniu testów diagnostycznych przez pracowników pod kątem zakażenie wirusem SARS-CoV-2 ma zapobiegać jego rozprzestrzenianiu. Projekt złożyła w Sejmie w czwartek 27 stycznia grupa posłów PiS, a do reprezentowania wnioskodawców upoważniono posła Pawła Rychlika. Nowe zapisy mają zastąpić projekt ustawy, której procedowanie zaczęło się w połowie grudnia.

W myśl nowych propozycji pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, bez względu na to, czy przeszli oni chorobę i są zaszczepieni, podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego. Pracownik będzie mógł wykonać nieodpłatnie taki test zasadniczo raz w tygodniu, choć możliwa będzie zmiana częstotliwości jego przeprowadzania. Badania finansowane będą ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Pracownicy, którzy wykonali test, a zachorują na COVID-19 i będzie uzasadnione podejrzenie, że mogło do tego dojść w miejscu pracy, mogą domagać się odszkodowania od pracownika, który nie poddał się diagnozowaniu.

Wysokość takiego świadczenia wynosić będzie równowartość pięciokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. W przypadku większej liczby pracowników nieprzetestowanych będą oni partycypować w zapłacie tego odszkodowania w równych częściach.

W polskim wątku afery Pegasusa poznamy jeszcze wiele inwigilowanych nazwiskPegasus to tylko wierzchołek góry lodowej. "Nadzór na pewno zawiódł też w innych miejscach"

Nowa ustawa covidowa. Szczegóły projektu

Jednocześnie projekt wprowadza obowiązek, aby lekarz podstawowej opieki zdrowotnej ocenił w czasie porady bezpośredniej stan zdrowia pacjenta skierowanego do izolacji w warunkach domowych. Aby zagwarantować - jak zaznaczono w uzasadnieniu - prawo do udzielenia świadczenia zdrowotnego podczas bezpośredniej porady, porada telefoniczna będzie mogła odbyć się wyłącznie na wyraźne żądanie pacjenta.

Ponadto zgodnie z zaproponowanymi przepisami m.in. premier, minister lub kierownik urzędu administracji publicznej, a także organ prowadzący szkołę w czasie epidemii będą mogli żądać przez te jednostki od pracownika podania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego.

Rada Ministrów także rozporządzeniem określi wykaz podstawowych służb zobowiązanych do zwalczania wirusa, w szczególności będzie to: policja, straż gminna, Żandarmeria Wojskowa, Państwowa Straż Pożarna i Straż Graniczna.

W projekcie zaproponowano również prowadzenie typu czynu zabronionego będącego wykroczeniem. Zaznaczono, że jest to lex specialis względem rozwiązań zawartych w Kodeksie wykroczeń, który będzie stosowany jedynie w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, w odniesieniu do naruszenia zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wydanych w związku z epidemią COVID-19.

Rosyjska szczepionka EpiVacCoronaRosyjska szczepionka EpiVacCorona z ujemną skutecznością? Naukowcy tłumaczą

Wprowadzenie tego typu czynu - jak podano - wiąże się z bezprecedensową skalą pandemii wirusa SARS-CoV-2 i związaną z tym zwiększoną nagannością nieprzestrzegania przepisów nakierowanych na walkę z epidemią. Za złamanie przepisów grozić będzie grzywna w wysokości do 6 tys. zł. W takim przypadku nie będzie można zastosować pouczenia.

Wysokość mandatu nakładana przez funkcjonariusza wyniesie do 2 tys. zł. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu będzie on sporządzał wniosek o ukaranie sprawcy i kierował go do sądu, wskazując na wysokość grzywny. Sąd nie będzie mógł orzec o niższej grzywnie niż wskazana we wniosku.

Projekt przewiduje, że ustawa wejdzie w życie z dniem następującym po jej ogłoszeniu.

(PAP)

Autorki: Klaudia Torchała, Agata Zbieg

Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl.

Więcej o: