"GW": Pegasusa po raz pierwszy użyto wobec Bartłomieja Misiewicza i Mariusza Antoniego K.

Inwigilującego systemu Pegasus CBA po raz pierwszy użyło wobec Bartłomieja Misiewicza i byłego posła PiS Mariusza Antoniego K. - wynika z ustaleń " Gazety Wyborczej". Obaj politycy są oskarżeni o działanie na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej i powoływanie się na wpływy.

"Wyborcza" ujawnia: Pegasus zaczął w Polsce od podsłuchiwania Bartłomieja Misiewicza - cały tekst jest dostępny pod tym linkiem.

We wtorek "Gazeta Wyborcza" informowała, że Pegasusem inwigilowani byli także politycy związani z obozem władzy. Jak twierdzi rozmówca gazety, kiedy na przełomie 2017 i 2018 roku CBA zaczynało pracę z Pegasusem, to z dawnych ludzi Prawa i Sprawiedliwości "na pierwszy ogień poszedł Adam Hofman" - były rzecznik PiS i były poseł. 

W piątek "GW" pisze, że inwigilującego systemu Pegasus CBA po raz pierwszy użyło wobec Bartłomieja Misiewicza i byłego posła PiS Mariusza Antoniego K. Obaj są oskarżeni dziś o działanie na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej i powoływanie się na wpływy.

Więcej informacji o inwigilacji Pegasusem przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Senacka komisja ds. inwigilacji. Soboń: Senat podkopuje własny autorytet

Jak uważają dziennikarze "Gazety Wyborczej", Pegasusa używano wobec polityków zaangażowanych w działanie tzw. układu wrocławskiego. 

Operacja Argon i Ksenon

"Wobec głównych członków 'układu' - m.in. byłego ministra skarbu Dawida Jackiewicza i byłego rzecznika PiS Adama Hofmana, wówczas już jednego z partnerów agencji R4S [agencja PR-owa - przyp. red] zarabiającej na obsłudze spółek skarbu państwa - CBA wszczęło w kwietniu 2016 r. operację specjalną o kryptonimie 'Argon'" - pisze "GW".

Adam Hofman, 2014"GW": CBA wkroczyło do biura agencji PR Adama Hofmana, byłego rzecznika PiS

W czasie śledztwa wyszło na jaw, że z Adamem Hofmanem często kontaktuje się Misiewicz i Mariusz Antoni K. Wszczęto wówczas osobną operację o kryptonimie "Ksenon".

Jak ujawnia "GW", w ramach operacji "Ksenon" w pierwszym kwartale 2017 r. CBA złożyło do sądu wniosek o objęcie K. i Misiewicza zwykłą kontrolą operacyjną. Od tego czasu podsłuchiwane były ich rozmowy telefoniczne i kontrolowana korespondencja SMS-ami, a służby zyskały dostęp do ich kont bankowych.

Adam Hofman"GW": Pegasusem szpiegowano też ludzi związanych z PiS, m.in. Adama Hofmana

Pod koniec 2017 r. do sądu wpłynął kolejny wniosek, tym razem z prośbą o objęcie Misiewicza i K. tzw. rozszerzoną kontrolą operacyjną. W jej ramach CBA uzyskało dostęp do korespondencji i rozmów prowadzonych przez nich za pomocą internetowych komunikatorów.

W 2021 roku Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zarzuciła Bartłomiejowi Misiewiczowi i Mariuszowi Antoniemu K. narażenie Polskiej Grupy Zbrojeniowej na stratę 1,2 mln zł i powoływanie się na wpływy w zamian za korzyści majątkowe.

- Mariusz K. i Bartłomiej Misiewicz byli pierwszymi, wobec których został użyty. Dlaczego? Bo już mieliśmy taką możliwość - wyznaje źródło "Wyborczej" w służbach specjalnych.

Sprawa Pegasusa

23 grudnia 2021 r. agencja Associated Press poinformowała, że senator Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza był inwigilowany za pośrednictwem Pegasusa - opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania do szpiegowania. Powołujący się na ustalenia Citizen Lab, grupy badaczy przy Uniwersytecie w Toronto, dziennikarze przekazali, że telefon polityka był atakowany 33 razy od 26 kwietnia do 23 października 2019 roku, czyli wtedy, kiedy Brejza był szefem kampanii KO w wyborach parlamentarnych.

Suski ujawnił informacje nt. Pegasusa. Suski ujawnił informacje nt. Pegasusa. "Kilkaset inwigiliowanych w ciągu roku"

Inwigilowani byli także prawnik Roman Giertych, który reprezentował czołowych polityków opozycji, i prokuratorka Ewa Wrzosek, która publicznie sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Przez jakiś czas politycy PiS zaprzeczali doniesieniom. Do czasu, aż Jarosław Kaczyński potwierdził, że Polska ma Pegasusa. Również Zbigniew Ziobro na antenie TV Trwam odniósł się do afery. - Państwo polskie byłoby całkowicie niepoważne, gdyby tego rodzaju systemów nie miało na swoim wyposażeniu, ponieważ one pozwalają skutecznie pozyskiwać dane, kiedy polskie prawo od lat na to pozwala - podkreślił minister sprawiedliwości.

W Senacie od zeszłego tygodnia działa komisja nadzwyczajna powołana do zbadania przypadków nielegalnej inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. W poniedziałek w sprawie wypowiadali się eksperci kanadyjskiej grupy Citizen Lab: John Scott-Railton i Bill Marczak, a we wtorek m.in. były szef Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski i obecny prezes Izby Marian Banaś. W środę świadkiem komisji był senator KO Krzysztof Brejza z żoną.

Więcej o: