Suski ujawnił informacje nt. Pegasusa. "Niewielkie ilości inwigilowanych. Kilkaset osób w ciągu roku"

- Mówienie o jakiejś masowej inwigilacji to jest w ogóle jakiś wymysł z księżyca. Bo to były niewielkie ilości, nieprzekraczające kilkuset osób w ciągu roku - powiedział w czwartek poseł PiS Marek Suski. Przyznał także, że jego zdaniem sejmowa komisja ds. Pegasusa jest niepotrzebna. - Jest komisja w Senacie. Widzę, że tam jest dość dużo ciekawych informacji, fake newsów między innymi - stwierdził.

Poseł PiS i członek sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych, Marek Suski, był pytany podczas czwartkowej konferencji, czy jego zdaniem powstanie w Sejmie komisja śledcza ws. Pegasusa.  - Myślę, że nie - powiedział. W podobnym tonie wypowiadał się w czwartek Ryszard Terlecki. - To jest teatrzyk. Po co nam to - stwierdził.

Zobacz wideo Ozdoba komentuje słowa Suskiego o śmierci przy porodach

Dziennikarze dopytywali Marka Suskiego, czy jest to ostateczna decyzja. Poseł zwrócił uwagę, że w tej sprawie powołana została już senacka komisja. - Widzę, że tam jest dość dużo ciekawych informacji, fake newsów między innymi - powiedział.

Suski: Wymysł z księżyca. Liczby nieprzekraczające kilkuset osób w ciągu roku

- A te zarzuty dotyczące jakiejś masowej inwigilacji - na posiedzeniu komisji zajmowaliśmy się tym tematem. Ja mogę państwa zapewnić, że mówienie o jakiejś masowej inwigilacji to jest w ogóle jakiś wymysł z księżyca. Bo to były niewielkie ilości, nieprzekraczające kilkuset osób w ciągu roku, ani milionów. Nie mogę oczywiście podać dokładnych danych, bo to jest objęte tajemnicą - powiedział poseł PiS.

Więcej najnowszych informacji ws. inwigilacji Pegasusem przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Dopytywany co dokładnie oznaczają jego słowa, Suski odpowiedział: "W różnych latach bardzo różnie, nie mogę podać ilości".

Następnie polityk przyznał, że niektóre służby mówiły, że miały "dosłownie poniżej dziesięciu nawet w trakcie roku tych działań operacyjnych, na wniosek prokuratorów, za zgodą sądu".

Kukiz mówi o komisji śledczej. Tusk: Nie mam problemu z podpisaniem się pod tym wnioskiem

Na początku stycznia Paweł Kukiz poinformował, że ma gotowy wniosek utworzenia komisji śledczej dot. podsłuchów w latach 2007-2021. "Głównym celem komisji byłoby zbadanie możliwości i dużego prawdopodobieństwa nadużywania podsłuchów przez służby w czasach rządów i PiS, i PO" - przekazał wówczas. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie widzą jednak potrzeby utworzenia takiej komisji.

Paweł KukizCo, jeśli PiS zablokuje powstanie komisji śledczej? Kukiz: Są granice

W czwartek na antenie Polsat News Kukiz potwierdził, że rozmawiał w tej sprawie z Borysem Budką i Koalicja Obywatelska zadeklarowała, że podpisze się pod wnioskiem. Z uzgodnień tych wynika, że komisja obejmowałaby po osiem lat rządów PO i PiS. - Żeby było po równo. [...] Rozmawiałem z panem przewodniczącym Czarzastym, który był gotowy rozszerzyć ten zakres do czasów rządów SLD, ale uważam, że to już byłoby do rewolucji październikowej, bez przesady - powiedział Kukiz.

W czwartek lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk przyznał, że nie ma problemu, by podpisać się pod wnioskiem Kukiza. Szef PO poinformował, że pod wnioskiem o powołanie komisji śledczej, która miałaby badać kwestię podsłuchów w latach 2005-2021 znajdą się podpisy nie tylko PO, ale także Kukiz’15, Lewicy, Polski 2050, Konfederacji i PSL.

Sprawa Pegasusa

23 grudnia 2021 r. agencja Associated Press poinformowała, że senator Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza był inwigilowany za pośrednictwem Pegasusa - opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania do szpiegowania. Powołujący się na ustalenia Citizen Lab, grupy badaczy przy Uniwersytecie w Toronto, dziennikarze przekazali, że telefon polityka był atakowany 33 razy od 26 kwietnia do 23 października 2019 roku, czyli wtedy, kiedy Brejza był szefem kampanii KO w wyborach parlamentarnych.

Paweł Kukiz, Jarosław KaczyńskiW PiS "totalna mobilizacja" ws. komisji śledczej. A z Kukiza drwiny

Inwigilowani byli także prawnik Roman Giertych, który reprezentował czołowych polityków opozycji, i prokuratorka Ewa Wrzosek, która publicznie sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Przez jakiś czas politycy PiS zaprzeczali doniesieniom. Do czasu, aż Jarosław Kaczyński potwierdził, że Polska ma Pegasusa. Również Zbigniew Ziobro na antenie TV Trwam odniósł się do afery. - Państwo polskie byłoby całkowicie niepoważne, gdyby tego rodzaju systemów nie miało na swoim wyposażeniu, ponieważ one pozwalają skutecznie pozyskiwać dane, kiedy polskie prawo od lat na to pozwala - podkreślił minister sprawiedliwości.

W Senacie od zeszłego tygodnia działa komisja nadzwyczajna powołana do zbadania przypadków nielegalnej inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. W poniedziałek w sprawie wypowiadali się eksperci kanadyjskiej grupy Citizen Lab: John Scott-Railton i Bill Marczak, a we wtorek m.in. były szef Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski i obecny prezes Izby Marian Banaś. W środę świadkiem komisji był senator KO Krzysztof Brejza z żoną.

Więcej o: