Ryszard Terlecki o komisji śledczej ws. Pegasusa: To jest teatrzyk. Po co nam to

- No zobaczymy. Wszystko zależy od głosowania w Sejmie - tak Ryszard Terlecki skomentował w Sejmie pytanie jednej z dziennikarek o to, czy powstanie komisja śledcza ws. inwigilacji Pegasusem. W czwartek Paweł Kukiz potwierdził, że pod wnioskiem o komisję śledczą dot. podsłuchów w latach 2007-2021 podpisze się Koalicja Obywatelska.

Na początku stycznia Paweł Kukiz poinformował, że ma gotowy wniosek utworzenia komisji śledczej dot. podsłuchów w latach 2007-2021. "Głównym celem komisji byłoby zbadanie możliwości i dużego prawdopodobieństwa nadużywania podsłuchów przez służby w czasach rządów i PiS, i PO" - powiedział wówczas Kukiz. Politycy Prawa i Sprawiedliwości negują pomysł utworzenia takiego organu. Twierdzą, że nie ma takiej potrzeby. W czwartek 20 stycznia w Polsat News Kukiz potwierdził, że rozmawiał w tej sprawie z Borysem Budką i Koalicja Obywatelska zadeklarowała, że podpisze się pod wnioskiem. Na ten temat na antenie stacji TVN wypowiedział się Ryszard Terlecki.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński z telefonem na Sali Plenarnej. 61 posiedzenie Sejmu VIII kadencji, Warszawa, 12 kwietnia 2018Jest porozumienie KO i Kukiza. W czwartek deklaracja Tuska

Ryszard Terlecki: Nie ma potrzeby, by wniosek o powołanie komisji śledczej ws. Pegasusa był blokowany

- No zobaczymy. Wszystko zależy od głosowania w Sejmie - tak wicemarszałek i przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki skomentował w Sejmie pytanie jednej z dziennikarek o to, czy powstanie komisja śledcza ws. inwigilacji Pegasusem, po tym jak Paweł Kukiz dogadał z Koalicją Obywatelską. Terlecki zapowiedział, że PiS będzie przeciwny. - To jest teatrzyk. Po co nam to - stwierdził. - My jesteśmy sceptyczni wobec takich przedsięwzięć, ale zobaczymy.

Na pytanie, czy wniosek o powołanie komisji śledczej trafi do zamrażarki sejmowej, czy też dojdzie do głosowania, stwierdził, że "na pewno będzie głosowanie". A co, jeśli opozycji uda się wygrać głosowanie i komisja powstanie? - No co nam to szkodzi? - stwierdził Terlecki. - Przestępców trzeba podsłuchiwać, służby powinny mieć odpowiedni sprzęt, który by temu służył. Niech się boją ci, którzy łamią prawo. Ja się nie boję.

Przewodniczący klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, w rozmowie powtórzył również swoje niedawne tezy o tym, że miał być podsłuchiwany "przez osiem lat rządów PO", choć do tej pory nie przedstawił w tej sprawie żadnych dowodów.

Na pytanie, co sądzi o dogadaniu się Pawła Kukiza z największą opozycyjną partią Terlecki odpowiedział: - Konsekwentnie mówił, że ma taki plan, żeby taką komisję powołać. Wiedzieliśmy od dawna. Zebrał podpisy. Nie ma potrzeby by była blokowana.

Podczas czwartkowej rozmowy w Polsat News Paweł Kukiz oświadczył, że jeśli PiS będzie blokowało powstanie komisji śledczej, sojusz programowy zostanie zerwany.  - Nie ma takiej potrzeby - zapewnił Ryszard Terlecki. - Do głosowania dojdzie.

Sprawa Pegasusa

Przypomnijmy, 23 grudnia 2021 r. agencja Associated Press poinformowała, że senator Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza był inwigilowany za pośrednictwem Pegasusa - opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania do szpiegowania. Powołujący się na ustalenia Citizen Lab, grupy badaczy przy Uniwersytecie w Toronto, dziennikarze przekazali, że telefon polityka był atakowany 33 razy od 26 kwietnia do 23 października 2019 roku, czyli wtedy, kiedy Brejza był szefem kampanii KO w wyborach parlamentarnych. Inwigilowani byli także prawnik Roman Giertych, który reprezentował czołowych polityków opozycji i prokuratorka Ewa Wrzosek, która publicznie sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Przez jakiś czas politycy PiS zaprzeczali doniesieniom. Do czasu, aż Jarosław Kaczyński potwierdził, że Polska ma Pegasusa. Również Zbigniew Ziobro na antenie TV Trwam odniósł się do afery. - Państwo polskie byłoby całkowicie niepoważne, gdyby tego rodzaju systemów nie miało na swoim wyposażeniu, ponieważ one pozwalają skutecznie pozyskiwać dane, kiedy polskie prawo od lat na to pozwala - podkreślił minister sprawiedliwości.

Problem w tym, że - jak podkreśla wielu prawników - prawo polskie nie zezwala na posługiwanie się tak inwazyjnym narzędziem, jakim jest Pegasus. 

Sejm. Zdjęcie ilustracyjneSondaż: PiS traci dwa punkty, Konfederacja tuż za Polską 2050

Więcej o: