Kosiniak-Kamysz o komisji śledczej ds. podsłuchów: "Jest szansa". Największy problem? Marszałkini Witek

- Wydaje się, że Platforma się do tego przekonała - tak o poparciu wniosku Pawła Kukiza o powołaniu komisji śledczej ds. podsłuchów mówił w czwartek rano w TVN24 prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Polityk podkreślił, że taka komisja powinna obejmować okres od 2005 r., kiedy rozpoczęły się pierwsze rządy PiS. - Tam są niewyjaśnione sprawy - ocenił.

"Gazeta Wyborcza" podała w środę wieczorem, że klub Koalicji Obywatelskiej i koło Pawła Kukiza zawarły porozumienie ws. powołania komisji śledczej ds. podsłuchów. Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk ma w czwartek ogłosić deklarację w tej sprawie.

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, pod projektem uchwały Kukiza ws. powołania komisji podpisy mają złożyć także Konfederacja, Porozumienie i koło Polskie Sprawy. 

Wniesienie projektu uchwały o powołaniu komisji śledczej wymaga zebrania co najmniej 46 podpisów.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał w czwartek rano w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, że w środę odbyły się "dobre rozmowy" w tej sprawie. Zaznaczył, że PSL domaga się, by prace komisji obejmowały okres nie od 2007, ale od 2005 r., kiedy rozpoczęły się pierwsze rządy Prawa i Sprawiedliwości. 

- Wydaje się, że Platforma się do tego przekonała. Jest już coraz więcej sił na opozycji, mam nadzieję, że cała opozycja, plus koło Pawła Kukiza. Jest poważna szansa powołać taką komisję - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński z telefonem na Sali Plenarnej. 61 posiedzenie Sejmu VIII kadencji, Warszawa, 12 kwietnia 2018Jest porozumienie KO i Kukiza. W czwartek deklaracja Tuska

- Największy problem do pokonania przed nami, to poddanie tego pod głosowanie. Marszałek Witek po złożeniu wniosku, choćby ws. powołania komisji ws. Mariana Banasia, schowała to do szuflady i od kilku miesięcy nie przedstawia wysokiej izbie. Trzeba ten wniosek przedstawić jak najszybciej, będziemy o to wnioskować na prezydium Sejmu, będzie to robił marszałek Zgorzelski - zapowiedział prezes PSL.

Jak dodał, "można zastosować przerwę do czasu przedstawienia przez marszałek tego wniosku".

- Jeśli wysoka izba będzie miała większość za przerwą do momentu prezentacji tego wniosku pod obrady, to będziemy wiedzieć, kto jest za komisją, a kto jest przeciw - ocenił.

Zobacz wideo Senacka komisja ds. inwigilacji. Soboń: Senat podkopuje własny autorytet

Władysław Kosiniak-Kamysz: Trzeba wyjaśnić sprawę śmierci Andrzeja Leppera

Prezes PSL wyjaśnił, że kluczowe jest objęcie pracami komisji również pierwszych rządów PiS (2005-2007), bo "tam są niewyjaśnione sprawy".

- Sprawa śmierci Andrzeja Leppera, tego, co się działo w relacjach wewnątrzrządowych, jakie tam wtedy były stosowane metody, bo pewnie dopracowane do perfekcji są stosowane teraz. Trzeba sprawę wyjaśnić, jest takie poczucie wśród wielu naszych rodaków, że ta sprawa nie została wyjaśniona - stwierdził.

Andrzej Lepper10. rocznica śmierci Andrzeja Leppera. Tak wyglądało śledztwo prokuratury

Wcześniej wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie podsłuchiwania parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-2020 złożył klub Koalicji Obywatelskiej.

Sprawa Pegasusa. Citizen Lab o podsłuchiwaniu dwóch polityków i prokuratorki

W grudniu agencja AP, powołując się na ustalenia grupy Citizen Lab działającej przy Uniwersytecie w Toronto, podała, że za pomocą oprogramowania Pegasus inwigilowany był senator KO Krzysztof Brejza, adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek.

Kanadyjski watchdog nie był w stanie wskazać, kto dokładnie stoi za inwigilacją. Podkreślono jednak, że jedynymi klientami izraelskiej firmy NSO Group, która opracowała Pegasusa, są rządowe agencje.

Więcej o: