Komisja ws. podsłuchów za rządów PO-PSL i PiS? Tusk: Nie mam z tym żadnego problemu

- Chcą zbadać osiem lat naszych rządów, jeśli chodzi o podsłuchiwanie i używanie służb specjalnych - nie mam z tym żadnego problemu - powiedział Donald Tusk, odnosząc się do propozycji Pawła Kukiza, aby powołać komisję ds. inwigilacji w latach 2007-2021.
Zobacz wideo Senacka komisja ds. inwigilacji. Soboń: Senat podkopuje własny autorytet

W środę podczas briefingu prasowego Donald Tusk został zapytany o aferę z Pegasusem i o ewentualne powołanie komisji śledczej w tej sprawie. - Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek w polskim Sejmie nie chciał ujawnienia prawdy. Tym bardziej, że pojawiła się gotowość do powołania komisji, która badałaby kwestie podsłuchów, ewentualnie nielegalnych podsłuchów w dłuższym okresie, także okresie obejmującym rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Za tym optował pan poseł Paweł Kukiz. Jeśli dobrze pamiętam, PSL uznało, że lepiej od 2005, żeby całość rządów PiS i PO-PSL - powiedział Donald Tusk.

Donald Tusk o podsłuchach

- Ja sobie pomyślałem: czemu nie? Nie mam absolutnie żadnych powodów, żeby cokolwiek ukrywać. Chcą zbadać osiem lat naszych rządów, jeśli chodzi o podsłuchiwanie i używanie służb specjalnych - nie mam z tym żadnego problemu - dodał, podkreślając, że każdy, kto ma "czyste sumienie", nie ma problemu z taką komisją. - Wydaje się, że do końca tygodnia powinno być jasne, że powinna być większość w Sejmie na rzecz powołania takiej komisji śledczej. Szczerze mówiąc, gdyby PiS się jakoś szczególnie zmobilizował, żeby to zablokować, to być może taka komisja nie będzie potrzebna, bo wszystko będzie jasne - powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Ryszard TerleckiTerlecki twierdzi, że za PO był podsłuchiwany. "Choć nie mam żadnych dowodów"

Sprawa Pegasusa

Przypomnijmy, z badań Citizen Lab działającego przy Uniwersytecie w Toronto wynika (co ujawniła agencja Associated Press), że senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był 33 razy inwigilowany przy pomocy systemu Pegasus w 2019 roku. Był wówczas szefem sztabu wyborczego KO. Amnesty International niezależnie potwierdziła te informacje.

Z doniesień medialnych wynika także, że oprogramowania użyto też przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi, który reprezentował czołowych polityków opozycji oraz Ewie Wrzosek, prokuratorce, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wrzosek już w listopadzie alarmowała, że "koncern Apple przekazał jej dowody, że jej telefon był poddany działaniu Pegasusa".

Przez jakiś czas politycy PiS dosyć chaotycznie wypowiadali się na temat korzystania z systemu Pegasus i próbowali wyśmiewać, że chodzi o konsolę do gier z lat 90., która nosiła tę samą nazwę. W końcu Jarosław Kaczyński potwierdził, że Polska ma Pegasusa.

Komisja ds. Pegasusa. Brejza: Identyfikuję pewną obsesję tych ludziKomisja ds. Pegasusa. Brejza: Identyfikuję pewną obsesję tych ludzi

Więcej o: