Prokuratura wszczęła postępowanie ws. uzyskania dostępu do telefonu Krzysztofa Brejzy

Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła postępowanie ws. uzyskania dostępu do telefonu Krzysztofa Brejzy - podała Polska Agencja Prasowa.

Informację, jak czytamy w depeszy PAP, przekazał Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Jak poinformował, wszczęcie postępowania jest spowodowane koniecznością przeprowadzenia czynności procesowych. 

Zobacz wideo Czy czuje się pani bezpieczna w Polsce? Brejza: Nie

Zawiadomienie ws. uzyskania dostępu do telefonu Krzysztofa Brejzy

23 września tego roku Krzysztof Brejza złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa włamania się na telefon oraz nielegalnego pozyskania i rozpowszechniania prywatnych SMS-ów w sfałszowanej formie.

- Zawiadomienie złożyliśmy do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Prokuratura powinna działać niezwłocznie. W ciągu 30 dni powinny zostać podjęte jakieś decyzje. Mijają trzy miesiące, a prokuratura ani nie wszczyna, ani nie odmawia śledztwa. Działa jak sparaliżowana. Boi się tej sprawy - mówił w Gazeta.pl senator. 

Zawiadomienie z bydgoskiej prokuratury trafiło do Gdańska, a później do Prokuratury Krajowej. Ostatecznie przejęła je Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim.

Krzysztof BrejzaBrejza wiosną pytał służby o szpiegowanie. Szef CBA nazwał to "insynuacjami"

"TVP zaatakowała mnie serią materiałów, ich główną osią były sfałszowane smsy"

W rozmowie z Gazeta.pl w grudniu, Brejza wskazywał na wykorzystywane sfałszowanych wiadomości przez telewizję publiczną. - W trakcie kampanii wyborczej w 2019 roku TVP zaatakowała mnie serią materiałów, ich główną osią były sfałszowane smsy. Te wiadomości pochodziły z 2014 roku i nie ma innej technicznej możliwości uzyskania treści jak tylko poprzez włamanie na telefon. Dane bilingowe są przechowywane przez operatorów tylko przez pół roku i nie ma wśród nich treści SMS-ów - mówił.

Afera z Pegasusem

Również z badania Citizen Lab, działającego przy Uniwersytecie w Toronto, wynika, że senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był podsłuchiwany. Jak podawała agencja AP, senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był 33 razy inwigilowany przy pomocy systemu Pegasus w 2019 roku. Był wówczas szefem sztabu wyborczego KO. Amnesty International niezależnie potwierdziła te informacje. 

Z doniesień medialnych wynika także, że oprogramowania użyto też przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi, który reprezentował czołowych polityków opozycji, oraz Ewie Wrzosek, prokuratorce, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wrzosek już w listopadzie alarmowała, że "koncern Apple przekazał jej dowody, że jej telefon był poddany działaniu Pegasusa".

Krzysztof Kwiatkowski pokazuje fakturę na zakup PegasusaKwiatkowski o dowodach na zakup Pegasusa. Pokazał kopię rachunku

Przez jakiś czas politycy PiS dosyć chaotycznie wypowiadali się na temat korzystania z systemu Pegasus i próbowali wyśmiewać, że chodzi o konsolę do gier z lat 90., która nosiła tę samą nazwę. W końcu Jarosław Kaczyński potwierdził, że Polska ma Pegasusa.

We wtorek 18 stycznia "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że, według jej ustaleń, Pegasusem inwigilowane miały być również osoby związane z obozem władzy.

Więcej o: