Banaś zapowiada pilną kontrolę ws. służb specjalnych. Wzywa Kaczyńskiego do złożenia zeznań

- Podjąłem decyzję o niezwłocznym wszczęciu pilnej kontroli doraźnej w zakresie nadzoru państwa nad służbami specjalnymi - poinformował podczas senackiej komisji ds. inwigilacji Pegasusem Marian Banaś. Prezes NIK zapowiedział również wezwanie wicepremiera ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego do złożenia "obszernych" zeznań.
Zobacz wideo Brejza o sprawie Pegasusa: Nie spodziewam się, że prokuratura będzie chciała to wyjaśnić

We wtorek odbyło się drugie posiedzenie senackiej komisji ds. inwigilacji Pegasusem. Przemawiał na nim m.in. Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli. - Podjąłem decyzję o niezwłocznym wszczęciu pilnej kontroli doraźnej w zakresie nadzoru państwa nad służbami specjalnymi. W pewnym sensie pan Jarosław Kaczyński jest inicjatorem tej kontroli, która się wkrótce rozpocznie - powiedział.

- Osobiście uważam, że jako wicepremier ds. bezpieczeństwa pan Jarosław Kaczyński powinien na wezwanie kontrolerów stawić się w NIK i złożyć obszerne zeznania jako świadek pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Powinien odpowiedzieć na pytania dotyczące nielegalnej masowej inwigilacji Polek i Polaków - stwierdził Marian Banaś. Dopytywany przez senatorów, czy można odmówić stawienia się przed kontrolerami NIK, Banaś wyjaśnia, że "prawo nie przewiduje takiej możliwości".

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak w Sejmie.Pegasus. Pawlak pisał o "innych 25 mln zł". Kontrolerzy NIK poszli tym tropem

O co chodzi w aferze z Pegasusem?

Z badań Citizen Lab działającego przy Uniwersytecie w Toronto wynika, co ujawniła agencja Associated Press, że senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był 33 razy inwigilowany przy pomocy systemu Pegasus w 2019 roku. Był wówczas szefem sztabu wyborczego KO. Amnesty International niezależnie potwierdziła te informacje.

Z doniesień medialnych wynika także, że oprogramowania użyto też przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi, który reprezentował czołowych polityków opozycji oraz Ewie Wrzosek, prokuratorce, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wrzosek już w listopadzie alarmowała, że "koncern Apple przekazał jej dowody, iż jej telefon był poddany działaniu Pegasusa".

Przez jakiś czas politycy PiS dosyć chaotycznie wypowiadali się na temat korzystania z systemu Pegasus. Próbowali też wyśmiewać doniesienia o podsłuchu, sugerując, że chodzi o konsolę do gier z lat 90., która nosiła tę samą nazwę. W końcu Jarosław Kaczyński potwierdził, że Polska ma Pegasusa. Co więcej, nie zaprzeczył, że został on zakupiony z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. - Pieniądze publiczne wydano na ważny cel publiczny, związany z walką z przestępczością, ochroną obywateli - stwierdził.

Prezes NiK Marian Banaś podczas posiedzenia Senackiej Komisji ds. inwigilacji Pegasusem. Warszawa, 18 stycznia 2022Marian Banaś: Uważam, że padłem ofiarą nielegalnej inwigilacji

Więcej o: