Banaś podczas komisji śledczej nt. Pegasusa: Uważam, że padłem ofiarą nielegalnej inwigilacji

- Tak, uważam, że padłem ofiarą nielegalnej inwigilacji - przekazał w czasie posiedzenia senackiej komisji ds. Pegasusa szef NIK Marian Banaś. Jego zdaniem po raz pierwszy taka sytuacja miała miejsce w 2017 roku, kiedy podczas remontu jego mieszkania służby Krajowej Administracji Skarbowej zauważyły, że znajdują się tam kable, które mogły służyć do ewentualnego podsłuchu.

W poniedziałek prace rozpoczęła senacka komisja ds. inwigilacji Pegasusem. Wystąpili przed nią John Scott-Railton i dr Bill Marczak z The Citizen Lab na Uniwersytecie w Toronto - to właśnie ci eksperci stwierdzili wcześniej używanie systemu Pegasus wobec senatora KO Krzysztofa Brejzy, mec. Romana Giertycha i prok. Ewy Wrzosek.

We wtorek przed komisją wystąpili z kolei były szef NIK Krzysztof Kwiatkowski, doradca w Departamencie Administracji Publicznej Najwyższej Izby Kontroli Marek Bieńkowski oraz obecny szef NIK Marian Banaś. W czasie swojego wystąpienia Marian Banaś poinformował, że, według swojej oceny, on również padł ofiarą nielegalnej inwigilacji.

Posiedzenie komisji można śledzić na żywo w naszej relacji tutaj.

Zobacz wideo Czy czuje się pani bezpieczna w Polsce? Brejza: Nie

Banaś: Uważam, że padłem ofiarą nielegalnej inwigilacji

- Ofiarą nielegalnej inwigilacji może być każdy obywatel, polityk. Przykładem wykorzystania materiałów z nielegalnej inwigilacji jest wniosek o uchylenie mi immunitetu, który wkrótce będzie rozpatrywany przez komisję sejmową. Wniosek zawiera fragmenty tendencyjnie cytowanych wiadomości z mojej prywatnej skrzynki mailowej - mówił Marian Banaś.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Dopytywany przez Michała Kamińskiego szef NIK oświadczył: - Tak, uważam, że padłem ofiarą nielegalnej inwigilacji. Po raz pierwszy taka sytuacja miała miejsce w 2017 roku, kiedy podczas remontu mieszkania służby Krajowej Administracji Skarbowej zauważyły, że znajdują się tam kable, które służą do ewentualnego podsłuchu mojego mieszkania.

- Drugi incydent miał miejsce w 2018 roku, kiedy to podjęto próbę włamania się do mojego prywatnego telefonu, by przejąć z niego wszystkie treści. Oczywiście ten telefon został całkowicie zniszczony, a moi informatycy z KAS stwierdzili w sposób jednoznaczny, że była to próba włamania się do mojego telefonu przez służby specjalne - dodał.

Komisja ds. Pegasusa

W grudniu agencja AP, powołując się na ustalenia grupy Citizen Lab działającej przy Uniwersytecie w Toronto, podała, że za pomocą oprogramowania Pegasus inwigilowany był senator KO Krzysztof Brejza, adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek.

Jarosław KaczyńskiBez 500 plus PiS straciłby większość. 'Nie tylko poparcie za korzyści'

Kanadyjska grupa nie była w stanie wskazać, kto dokładnie stoi za inwigilacją. Podkreślono jednak, że jedynymi klientami izraelskiej firmy NSO Group, która opracowała Pegasusa, są w naszym kraju rządowe agencje.

Na czwartkowym roboczym spotkaniu senackiej komisji na przewodniczącego został wybrany senator KO Marcin Bosacki. W komisji zasiadają także wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (PPS), wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (KP-PSL), senatorowie Sławomir Rybicki (KO), Magdalena Kochan (KO), Jacek Bury (Polska 2050) oraz Wadim Tyszkiewicz (Koło Senatorów Niezależnych).

Więcej o: