Dorota Brejza: Zdecydowanie nie czuję się bezpiecznie. Ta władza nie ma kompletnie żadnych granic

- Nie możemy czuć się bezpiecznie. Czujemy się jak obywatele drugiej kategorii, kompletnie wyjęci spod działania prawa - mówiła w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Dorota Brejza, pełnomocniczka i żona Krzysztofa Brejzy. - Jako rodzina czujemy się na celowniku - dodała.
Zobacz wideo Czy komisja senacka będzie chciała przesłuchać Kaczyńskiego? Kamiński: Oczywiście wyślemy zaproszenie do niego

Dorota Brejza we wtorek w Porannej Rozmowie Gazeta.pl została zapytana o to, czy po doniesieniach ws. inwigilacji Pegasusem czuje się bezpiecznie w Polsce. - Ja się nie czuję zdecydowanie bezpiecznie, dlatego że zdaję sobie sprawę, jakimi metodami ta władza się posługuje. Widzę, że nie ma kompletnie żadnych granic - powiedziała prawniczka.

Adwokatka przypomniała, że z jej telefonu rozesłane zostały alarmy bombowe. - Ktoś się podszył, wykorzystał moją tożsamość. To samo uczyniono z córką Pawła Wojtunika i Marysią Giertych, córką mecenasa Giertycha - podkreśliła, dodając, że to nie jest przypadek, że "takie rzeczy pojawiły się właśnie teraz". - Nie możemy czuć się bezpiecznie. Czujemy się jak obywatele drugiej kategorii, kompletnie wyjęci spod działania prawa. Składamy zawiadomienie do prokuratury, a prokuratura nie działa w naszych sprawach - zaznaczyła.

- Jako rodzina czujemy się na celowniku. Przykładem jest to, że byliśmy nielegalnie, jako rodzina, bez żadnego powodu inwigilowani Pegasusem przez sześć miesięcy. Pegasus, co podkreślam, to cyberbroń przeciwko terrorystom - powiedziała Dorota Brejza.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Dorota Brejza w Porannej Rozmowie Gazeta.plDorota Brejza do rządzących: Ja bym poradziła, by zaczęli współpracować

Afera Pegasusa

We wtorek senacka komisja dot. inwigilacji systemem Pegasus będzie kontynuowała prace. Rozpocznie się o godz. 10:30. Wystąpi na niej obecny senator i były prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski. Polityk poinformował na Twitterze, że zwrócił się do obecnego szefa NIK Mariana Banasia z wnioskiem o zwolnienie z obowiązku zachowania tajemnicy kontrolerskiej. "Powiem nie tylko całą prawdę, ale także wszystko, co wiem, ponieważ obecny prezes NIK zwolnił mnie z tajemnicy kontrolerskiej w tej sprawie" - podkreślił Kwiatkowski.

Przypomnijmy, według Citizen Lab za pomocą systemu Pegasus inwigilowani byli senator Krzysztof Brejza (kiedy był szefem sztabu wyborczego KO), mec. Roman Giertych i prok. Ewa Wrzosek.

Krzysztof KwiatkowskiByły szef NIK powie wszystko, co wie nt. Pegasusa. Banaś zwolnił go z tajemnicy

Więcej o: