Terlecki o "twardej polityce" wobec Unii. A Izba Dyscyplinarna? "Projekt nie do końca się udaje"

Ryszard Terlecki przekonuje w wywiadzie dla "Polska. The Times", że twarda polityka wobec Unii Europejskiej jest konieczna. Wicemarszałek Sejmu przyznał, że "kolejny projekt reformy wymiaru sprawiedliwości nie do końca się udaje". - Są do niego różne zastrzeżenia - przyznał.

Ryszard Terlecki został zapytany w "Polska. The Times", czy jest zwolennikiem "twardej linii" wobec Unii Europejskiej. - Uważam, że twarda polityka jest niezbędna, ponieważ UE wymyśliła sobie, że na przykładzie Polski pokaże innym państwom członkowskim, że rządy prawicy są nieopłacalne, że należy je różnymi zabiegami jak najszybciej zmienić. Na taki sposób myślenia my się oczywiście nigdy nie zgodzimy, bo to podważanie demokracji. Będziemy przekonywać brukselskich polityków, że to kurs kolizyjny. Jeżeli wyobrażają sobie, że nas w jakiś sposób złamią, czy zmuszą do postępowania kontrowersyjnego, to nic przez to nie uzyskają. To jest droga donikąd. Jeżeli UE chce się dzielić, to taka UE nie ma sensu. UE powstała po to, żeby tworzyć jedność europejską, a nie dzielić na różne kategorie państw, czy oddawać władzę najsilniejszym - powiedział wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS.

Zobacz wideo Sejm 2021. Awantury, przepychanki i wiele wykluczeń posła Brauna

Ryszard Terlecki: Długo prowadziliśmy politykę ustępstw

- Długo prowadziliśmy politykę ustępstw, staraliśmy się z Brukselą dogadać, ale widać teraz, że to droga nieskuteczna i nie daje rezultatów, ponieważ UE nie zamierza zmienić swojego stosunku do Polski. Nie zgadzamy się na to, żeby UE dyktowała, jaka formacja polityczna ma rządzić w Polsce. Od decydowania o tym są polscy obywatele, którzy dokonują demokratycznego wyboru - ocenił.

Terlecki wyjaśnił, że ekipa rządząca chce "przekonać UE, że zaostrzanie tego konfliktu i brnięcie w niego dalej, jest szkodliwe dla UE".

- Dotąd mieliśmy wciąż więcej korzyści (z członkostwa w UE - red.) i wróćmy do tego. Jeżeli okaże się, że członkostwo w UE Polsce szkodzi, to tę sprawę trzeba będzie bardzo jasno i bardzo mocno stawiać na forum instytucji unijnych, łącznie z decyzjami w rodzaju weta w rozmaitych kwestiach, które dla UE są ważne - powiedział polityk. 

Ryszard TerleckiTerlecki: Wielu posłów sprzeciwia się przymusowi szczepień. Też do nich należę

Zapowiedzi ws. Izby Dyscyplinarnej. Morawiecki: Nie spełnia oczekiwań

Wicemarszałka Sejmu zapytano o zapowiadaną likwidację Izby Dyscyplinarnej w kontekście blokowania wypłaty pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Terlecki przyznał, że "niestety już kolejny projekt reformy wymiaru sprawiedliwości nie do końca się udaje". - Projekt, o którym mówię, obejmował również zmiany w zakresie Izby Dyscyplinarnej, jednak projekt ten nie jest procedowany, nie ma go w Sejmie. Są do niego różne zastrzeżenia - naszych sojuszników, pana prezydenta, ekspertów. To wszystko się przedłuża i dlatego Izba Dyscyplinarna funkcjonuje - powiedział. Dalej przekonywał, że "instytucje UE, w tym TSUE, nie mają kompetencji do tego, żeby wtrącać się w kształt naszego systemu prawnego". 

Wicemarszałek Sejmu Ryszard TerleckiTerlecki o koalicji z PSL: To partia, która nie ma poglądów, tylko interesy

Likwidację Izby Dyscyplinarnej zapowiadał zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Jarosław Kaczyński. Szef rządu mówił o ID podczas październikowej debaty w Parlamentu Europejskim. - Zamierzamy ją [Izbę Dyscyplinarną - red.] zlikwidować, bo nie spełnia naszych oczekiwań. Mam nadzieję, że nowe procedury będą możliwe do przyjęcia. Bo chyba wszystkim nam zależy na odpowiedzialności - mówił premier.

W październiku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę finansową w wysokości 1 mln euro dziennie. Chodzi o funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W kwietniu 2020 roku TSUE uznał, że Izba nie może być uznawana za sąd w rozumieniu prawa Unii i nakazał zawieszenie jej działalności.

Więcej o: