Jak służby kupowały "środki techniki specjalnej". W piśmie nazwisko obecnego Rzecznika Praw Dziecka

Z dokumentów dot. zakupu systemu, który miał służyć "wykrywaniu i zapobieganiu przestępczości" wynika, że w sprawę zaangażowany był Departament Spraw Rodzinnych i Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości. W przeszłości szefem komórki był Mikołaj Pawlak, obecny Rzecznik Praw Dziecka. Jego nazwisko pojawia się na jednym z pism.

W piątek dziennikarz TVN24 Piotr Świerczek ujawnił na Twitterze dokumenty dotyczące zakupu "środków techniki specjalnej służących do wykrywania i zapobiegania przestępczości". W pismach urzędowych, które przekazała NIK, nie pada słowo "Pegasus", ale na fakturach pojawia się kwota 25 mln zł. Już w 2018 roku portal tvn24.pl informował, że właśnie tyle pieniędzy miało trafić z Funduszu Sprawiedliwości na konto Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Opublikowane właśnie dotyczą realizacji umowy zawartej między Ministerstwem Sprawiedliwości (które zarządza FS), a właśnie CBA

Zobacz wideo Jak ofiary Pegasusa mogą dochodzić swoich praw? Pytamy senatora Kwiatkowskiego

CBA dostało 25 mln zł na "środki techniki specjalnej". W dokumentacji pojawia się nazwisko RPD

8,4 mln zł do inwestycji, jak informuje TVN24, dołożyło z kolei CBA z własnych środków. 

Świerczek pokazał na Twitterze m.in. pismo Ernesta Bejdy z września 2017 roku. Ówczesny szef CBA (był nim w latach 2016-2020) zwraca się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o "przekazanie Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu (...) uzgodnionej kwoty, w celu realizacji zadania polegającego na zakupie środków techniki specjalnej służących do wykrywania i zapobiegania przestępczości". 

Wirtualna Polska zwróciła uwagę, że w jednym z pism widnieje nazwisko Mikołaja Pawlaka, wtedy dyrektora Departamentu ds. Rodzinnych i Nieletnich MS. Dzisiaj Pawlak jest Rzecznikiem Praw Dziecka

Kolejne pismo jest podpisane przez wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia. Woś pisze do Jarosława Wyżgowskiego, dyrektora Biura Administracyjno-Finansowego, z prośbą o "wypłatę z rachunku Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej - Funduszu Sprawiedliwości drugiej transzy środków (...)". Druga transza opiewa na 11 mln 640 tys. zł. W piśmie poinformowano, że "referentem w zakresie przedmiotowej jest (...) główny specjalista w Departamencie Spraw Rodzinnych i Nieletnich". 

Posłuchaj podcastu Pegasus sieje postrach już od lat. Jak szpieg wszystkich szpiegów znalazł się w rękach służb? [PODCAST]

Pawlak dyrektorem w MS został w 2016 roku, dwa lata później Sejm wybrał go na Rzecznika Praw Dziecka. W biogramie na stronie RPD wymieniono, czym zajmował się w resorcie. Jak czytamy, odpowiadał m.in. "problematykę społeczną, w której czołowe miejsce zajmowała szeroko pojęta ochrona praw dzieci - zapewnienie im jak najlepszych warunków wychowania w rodzinie, obrona przed przemocą czy bezpieczeństwo na drogach". W notatce stwierdzono, że sprawował nadzór administracyjny nad sądami rodzinnymi i nadzór pedagogiczny nad zakładami poprawczymi. 

NIK ujawnił faktury na zakup środków techniki specjalnej. Dotacja z FSNIK ujawnił faktury na zakup środków techniki specjalnej. Dotacja z FS

Afera z inwigilacją Pegasusem

W grudniu AP opisało badania działającego przy Uniwersytecie w Toronto Citizen Lab. Dochodzenie kanadyjskiej pracowni wykazało, że senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był 33 razy inwigilowany przy pomocy systemu Pegasus w 2019 roku. Był wówczas szefem sztabu wyborczego KO. Amnesty International niezależnie potwierdziła te informacje.

Z doniesień medialnych wynika także, że oprogramowania użyto też przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi, który reprezentował czołowych polityków opozycji, oraz Ewie Wrzosek, prokuratorce, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wrzosek już w listopadzie alarmowała, że "koncern Apple przekazał jej dowody, że jej telefon był poddany działaniu Pegasusa".

Roma GiertychTelefon córki Giertych zhackowany? Polityk łączy sprawę z aferą Pegasusa

Więcej o: