Z numeru Doroty Brejzy rozesłano SMS-y o podłożeniu ładunków wybuchowych. "Zmasowany cyberatak"

"Z numeru mojej żony rozsyłane są wiadomości o podłożeniu ładunków wybuchowych w całej Polsce" - napisał na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. W ocenie polityka to kolejny przykład "zmasowanego cyberataku na jego rodzinę, prowokacja, użycie wielkich sił, żeby nas zdyskredytować".

"Z numeru mojej żony rozsyłane są wiadomości o podłożeniu ładunków wybuchowych w całej Polsce. Zmasowany cyberatak na naszą rodzinę, prowokacja, użycie wielkich sił, żeby nas zdyskredytować. Za mało jeszcze wiemy, żeby powiedzieć więcej, ale ewidentnie dzisiejsza decyzja Senatu" - napisał wieczorem na Twitterze Krzysztof Brejza.

We wtorek po południu Senat zdecydował o powołaniu nadzwyczajnej komisję ds. wyjaśnienia nielegalnej inwigilacji. Za było 52 senatorów, przeciwko 45. Nikt się nie wstrzymał. Pracom komisji ma przewodzić Marcin Bosacki, szef grupy senackiej KO.

Więcej najnowszych informacji o inwigilacji Pegasusem znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

W głosowaniu nie wzięli udziału Wojciech Skurkiewicz (PiS), Marek Borowski (KO) i Lidia Staroń (Koło Senatorów Niezależnych). Komisja ma zająć się wyjaśnieniem "przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformą służb specjalnych". Przeciwko powołaniu komisji był niemal cały klub PiS - z jednym wyjątkiem (nie licząc nieobecnego Skurkiewicza). Głos za oddał Jan Maria Jackowski.

Zobacz wideo Fogiel o inwigilacji Pegasusem: Zachowuję dystans do tych rewelacji

Dorota Brejza: Ktoś z mojego telefonu dzwoni z groźbami

"Ktoś podszywa się pod mój numer i rzekomo z mojego numeru dzwoni z groźbami do różnych instytucji. Potwierdziłam to na Policji. Rozumiem, że to forma zemsty lub informacja dla mnie, że powinnam się bać. Interesujące. Niezłe macie metody, Panowie" - napisała adwokat na Twitterze.

Post żony Krzysztofa Brejzy wywołał szereg komentarzy w mediach społecznościowych.

"To już jest ewidentne prześladowanie! Do tego przecież nagle wzywanie do prokuratury ojca Krzysztofa Brejzy. Polityczna zemsta za ujawnienie prawdy o #Pegasus jest widoczna gołym okiem!" - uważa Arkadiusz Myrcha.

"To, co dzisiaj wyrabia kolejny Pegasus w rękach PiS podszywający się pod telefon Doroty Brejzy wygląda na pijaństwo operatora tej cyberbroni. Wysyłają alarmy bombowe z telefonu żony senatora opozycji! Mówię wam ze strachu się popili w centrali Pegasusa bis" - dodaje Roman Giertych.

Na Twitterze pojawiła się także treść SMS-a, który potwierdza słowa małżeństwa Brejzów.

Inwigilacja Pegasusem

Z badań Citizen Lab działającego przy Uniwersytecie w Toronto wynika, co ujawniła agencja Associated Press, że senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był 33 razy inwigilowany przy pomocy systemu Pegasus w 2019 roku. Był wówczas szefem sztabu wyborczego KO. Amnesty International niezależnie potwierdziła te informacje.

Parlament Europejski (zdjęcie ilustracyjne)PE zajmie się Pegasusem? Jest wezwanie o utworzenie komisji śledczej

Z doniesień medialnych wynika także, że oprogramowania użyto też przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi, który reprezentował czołowych polityków opozycji, oraz Ewie Wrzosek, prokuratorce, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wrzosek już w listopadzie alarmowała, że "koncern Apple przekazał jej dowody, że jej telefon był poddany działaniu Pegasusa".

Przez jakiś czas politycy PiS dosyć chaotycznie wypowiadali się na temat korzystania z systemu Pegasus i próbowali wyśmiewać, że chodzi o konsolę do gier z lat 90., która nosiła tę samą nazwę. W końcu Jarosław Kaczyński potwierdził, że Polska ma Pegasusa.

Więcej o: