Projekt o weryfikacji szczepień znów nie trafi pod obrady Sejmu. Kraska: Jeden powód, dość ważny

Jak podała PAP, na bieżącym posiedzeniu Sejmu posłowie nie zajmą się projektem dotyczącym weryfikacji szczepień przez pracodawców. - Wszystko w swoim czasie - powiedział poseł PiS Czesław Hoc. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska argumentuje: - Ja mogę podać jeden powód, który znam. Myślę, że on jest dość ważny. Wczoraj w czasie pracy nad ustawą pani poseł Siarkowska zgłosiła poprawkę, która mówi, aby zwolnić ze szczepienia osoby, które mają wysoki poziom przeciwciał.

Chodzi o projekt, który we wtorek wieczorem pozytywnie zaopiniowała sejmowa komisja zdrowia.  Propozycja autorstwa posłów PiS umożliwia pracodawcom wymaganie od zatrudnionych negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Testowaniu, które w myśl projektu miałoby być bezpłatne, nie podlegaliby zaszczepieni lub ozdrowieńcy z COVID-19. 

Zobacz wideo Czy ktoś zapłaci stanowiskiem za Polski Ład?

Nieoficjalnie: Weryfikacja covidowa nie trafi pod bieżące obrady Sejmu

Odmowa okazania ujemnego testu czy dowodów zaszczepienia bądź przechorowania wiązałaby się z możliwością delegowania do innego miejsca pracy lub do innego rodzaju pracy, ale bez uszczerbku na wynagrodzeniu. 

Komisja przyjęła projekt ustawy o weryfikacji szczepień. Były emocjeKomisja przyjęła projekt ustawy o weryfikacji szczepień. Były emocje

Polska Agencja Prasowa poinformowała, że na trwającym obecnie posiedzeniu Sejmu projekt nie będzie procedowany. Taką informację miał przekazać posłom PiS Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i szef klubu. 

Kiedy zatem odbędzie się drugie czytanie? - Na razie nie wiemy. Wszystko w swoim czasie. Sukcesywnie posuwamy się do przodu. Zawsze są jakieś kwestie proceduralne  - powiedział cytowany przez PAP Czesław Hoc, poseł PiS i jeden z wnioskodawców projektu. Polityk nie wykluczył jednak, że projekt trafi pod bieżące obrady. 

Z kolei wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział w Sejmie: - Ja mogę podać jeden powód, który znam. Myślę, że on jest dość ważny. Wczoraj w czasie pracy nad ustawą pani poseł Siarkowska zgłosiła poprawkę, która mówi, aby zwolnić ze szczepienia osoby, które mają wysoki poziom przeciwciał. Czyli są de facto ozdrowieńcami.

Nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, którzy - powołując się na wyniki badań ws. omikrona,  - wskazywali, że "przecież przeciwciała nie chronią przed zakażenie, chronią przed nim tylko szczepionki".

Jak dodał, cytowany przez PAP, "poprawka może mieć dalszy ciąg, może być uwzględniona".

Wystąpiłem dziś do konsultantów, aby wypowiedzieli się, czy z punktu czysto medycznego jest to do przeforsowania (...) Czy jest teoretycznie możliwość tego, że dany poziom przeciwciał zabezpiecza przed zachorowaniem i nie trzeba wykonywać szczepienia. (...) Chcemy mieć twardy dowód 

- zaznaczył.

Prezydent Siemianowic Śląskich, Rafał PiechPrezydent Siemianowic Śląskich sieje antyszczepionkowe teorie

Siarkowska o spotkaniu z Kaczyńskim: Masze argumenty nie zostały przyjęte

We wtorek grupa posłów klubu PiS, która sprzeciwia się obostrzeniom sanitarnym, spotkała się w KPRM z Jarosławem Kaczyńskim, Mateuszem Morawieckim i Ryszardem Terleckim. O spotkaniu informowała Anna Maria Siarkowska, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu. "Wykazywaliśmy bezprawność i bezsens sanitarnej segregacji. Ubolewam, że nasze argumenty merytoryczne nie zostały przyjęte" - pisała Siarkowska.

Więcej o: