Ekspert ostro o Pegasusie: Możemy mówić o zorganizowanej grupie przestępczej

"Skandal Pegasusa wymaga dogłębnego wyjaśnienia, bo tego typu sytuacje opisywane są w wielu przepisach Kodeksu karnego" - uważa Mikołaj Małecki, specjalista prawa karnego twórca Dogmatów Karnisty. W jego ocenie państwu, które nie używa tego systemu operacyjnego zgodnie z zasadami i procedurami państwa demokratycznego, grozi przekształcenie się w klasyczny totalitaryzm.

W piątek rano ukazał się fragment rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z tygodnikiem "Sieci", w którym potwierdził, że Polska posiada Pegasusa i został on zakupiony z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości.

To zupełna zmiana narracji obozu władzy, gdyż jeszcze pod koniec 2021 r. prezes PiS podkreślał w rozmowie z Interią, że "nie wie, co z tym Pegasusem". Także inni politycy partii, w tym premier Mateusz Morawiecki zaprzeczali, by Polska miała korzystać z tego systemu operacyjnego.

Zobacz wideo Pytamy posła Cymańskiego o użycie Pegasusa wobec Giertycha i Wrzosek

Słowa Jarosława Kaczyńskiego wywołały poruszenie. Do sprawy odnieśli się politycy różnych opcji politycznych oraz eksperci. Jednym z nich jest prawnik, dr hab. z Uniwersytetu Jagielońskiego Mikołaj Małecki, twórca Dogmatów Karnisty. 

Więcej najnowszych informacji ws. inwigilacji Pegasusem przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

"Służby dysponujące Pegasusem mogą zapoznać się ze wszystkimi wiadomościami, rozmowami, plikami umieszczonymi na telefonie, mogą używać aparatu i mikrofonów, tak by w czasie rzeczywistym inwigilować otoczenie, mogą też wydobywać dane z historii urządzenia, dodawać w nim nowe pliki, krótko mówiąc: mogą używać telefonu tak jakby same miały go w ręku" - tłumaczy Małecki.

Jak podkreśla ekspert, informacje o wykorzystywaniu Pegasusa przeciwko posłowi, adwokatowi i prokuratur dowodzą, że "nad sposobem używania Pegasusa nie było i nie ma obecnie żadnej, niezależnej kontroli".

Premier Mateusz Morawiecki."Nieprawda", "konsola z komunii". Tak politycy PiS drwili z Pegasusa

"Gdy nie jest używana zgodnie z zasadami kontroli - państwu grozi przekształcenie się w klasyczny totalitaryzm" - uważa.

Użycie Pegasusa podlega pod wiele przepisów Kodeksu karnego

Małecki podkreśla, że celowe podawanie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego w ramach pełnionych obowiązków służbowych stanowi przestępstwo z art. 231 k.k.

Przestępstwo stanowią także:

  • nielegalny zakup lub udostępnienie Pegasusa jako oprogramowania szpiegowskiego - przestępstwo
  • nielegalne uzyskanie dostępu do telefonu, podsłuch, przekazywanie informacji innym osobom - przestępstwo
  • przekazanie informacji istotnych dla funkcjonowania państwa obcym służbom - zbrodnia szpiegostwa,
  • nadużycie przepisów o kontroli operacyjnej przy używaniu Pegasusa - przestępstwo,
  • publiczne kłamstwa funkcjonariuszy publicznych co do faktów o Pegasusie - przestępstwo.

Jak zaznacza, sprawcami przestępstw są nie tylko osoby własnoręcznie obsługujące Pegasusa, ale również wszyscy sprawcy polecający, mocodawcy, podżegacze, pomocnicy.

"Jeśli wokół używania Pegasusa niezgodnie z prawem wytworzyłaby się swoista struktura osobowa, mająca na celu wykorzystanie systemu do walki politycznej, pod przykryciem działalności operacyjnej, mówilibyśmy wówczas o typowej zorganizowanej grupie przestępczej, co pokazuje, z jak poważną sytuacją mamy tu do czynienia" - dodaje.

Jarosław Kaczyński na posiedzeniu SejmuKaczyński przyznał, że Polska ma Pegasusa. "Robi idiotę z premiera"

Doniesienia ws. Pegasusa

Z badań Citizen Lab działającego przy Uniwersytecie w Toronto wynika, co ujawniła agencja Associated Press, że senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był 33 razy inwigilowany przy pomocy systemu Pegasus w 2019 roku. Był wówczas szefem sztabu wyborczego KO. W czwartek Amnesty International niezależnie potwierdziła te informacje.

Z doniesień medialnych wynika także, że oprogramowania użyto też przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi, który reprezentował czołowych polityków opozycji, oraz Ewie Wrzosek, prokuratorce, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wrzosek już w listopadzie alarmowała, że "koncern Apple przekazał jej dowody, że jej telefon był poddany działaniu Pegasusa".

Więcej o: