Paweł Kukiz twierdzi, że "nie ma ciśnienia na Sejm". Ale startu z list PiS nie wyklucza

- Ja nie mam ciśnienia na Sejm w kolejnej kadencji, ja osobiście - powiedział Paweł Kukiz. Jak dodał, nie wyklucza jednak startu w następnych wyborach parlamentarnych z list Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo Co powinna zrobić polska opozycja, by wygrać wybory? Pytamy byłego prezydenta

W połowie czerwca PiS i Kukiz'15 zawarły porozumienie programowe. Umowa zakładała, że partia Jarosława Kaczyńskiego poprze ustawy ważne dla programu Kukiz'15 - ustawę antykorupcyjną, o dniu referendalnym i sędziach pokoju. W zamian ugrupowanie Pawła Kukiza miało wspierać Polski Ład, nowy program społeczno-gospodarczy PiS.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Donald TuskTusk do rządu: "Czy wyście powariowali? Ludzie tego nie przeżyją"

Kukiz nie wyklucza startu z listy PiS

W czwartek na antenie Telewizji Republika Paweł Kukiz był pytany o to, czy zamierza dalej współpracować z PiS. Odparł, że "to zależy". - Ja nie mam ciśnienia na Sejm w kolejnej kadencji, ja osobiście, Paweł Kukiz - stwierdził. - Jeśli Prawo i Sprawiedliwość będzie dotrzymywało tej umowy tak, jak dotrzymuje jej do tej pory, będzie się wywiązywało z dotrzymywania tej umowy i jeśli będzie sytuacja taka, że przed kolejnymi wyborami kolejne nasze postulaty Prawo i Sprawiedliwość wpisze do swojego programu, to wtedy nie wykluczam tego startu z list Prawa i Sprawiedliwości, bo ja nie mam pieniędzy na to. Przypominam, 50 mln zostawiłem w kieszeni podatnika, nie pobierając subwencji - podkreślił.

- Dla mnie znaczenie ma przede wszystkim to, by PiS wywiązało się z umowy, jaką zawarło z Kukiz'15. Mogę powiedzieć, że jestem zaskoczony, że jak na razie nie ma jakiegoś problemu z egzekwowaniem tej umowy - stwierdził. Jak dodał, mimo doniesień, że Kaczyński go "oszuka", "na razie w niczym go nie oszuka".

Paweł Kukiz w rozmowie z Telewizją Republiką został również zapytany o to, jaka była jego rola w dymisji Łukasza Mejzy z funkcji wiceministra sportu. - Rozmawiałem z prezesem Kaczyńskim i członkami Prawa i Sprawiedliwości i powiedziałem, że sprawa Mejzy nie ma aspektu politycznego, tylko aspekt etyczny i że ja nie będę w stanie pośrednio firmować rządu, w którym zasiada Łukasz Mejza. To nie dotyczy tylko doniesień medialnych - stwierdził.

Mateusz MorawieckiInwigilacja Pegasusem. Premier poprosił służby o wyjaśnienie sprawy

Więcej o: