Inwigilacja Pegasusem. Banaś o podjęciu działań przez NIK: Czas wrócić do tej sprawy!

Marian Banaś zapowiedział, że Najwyższa Izba Kontroli zajmie się sprawą śledzenia Pegasusem senatora Krzysztofa Brejzy. "Podejrzenia dotyczące inwigilacji polityków i obywateli to jeden z najpoważniejszych kryzysów demokracji" - napisał w mediach społecznościowych prezes NIK. Premier Mateusz Morawiecki zapewniał z kolei, że służby "będą wyjaśniać tę sprawę do samego końca".

Z badań Citizen Lab działającego przy Uniwersytecie w Toronto wynika, że senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był inwigilowany przy pomocy systemu Pegasus w 2019 roku. Z doniesień medialnych wynika, że oprogramowania użyto także przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi i prokuratorce Ewie Wrzosek. Brejza w poniedziałek 27 grudnia poinformował, że skierował wniosek do NIK o zbadanie m.in. legalności podjęcia takich działań. W czwartek 30 grudnia Marian Banaś oficjalnie potwierdził, że Najwyższa Izba Kontroli zajmie się sprawą.  

Marian Banaś: Podejrzania dot. inwililacji to jeden z najpoważniejszych kryzysów demokracji

"Podejrzenia dotyczące inwigilacji polityków i obywateli to jeden z najpoważniejszych kryzysów demokracji. NIK już po kontroli wykonania budżetu za 2019 rok sygnalizowała poważne wątpliwości w tej kwestii. Czas wrócić do tej sprawy!" - napisał w czwartek 30 grudnia szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś na Twitterze. 

Pierwsze nieoficjalne doniesienia o tym, że NIK zajmie się sprawą inwigilacji Pegasusem, pojawiły się w środę 29 grudnia. Reporter RMF FM dowiedział się, że Marian Banaś miał polecić swoim pracownikom sprawdzenie, w jaki sposób izba może skontrolować działania podejmowane przez służby specjalne, ponieważ zakres działalności NIK jest ograniczany przez przepisy - instytucja ta może badać jedynie wydatkowanie środków publicznych, m.in. ich celowość czy rzetelność. Z najnowszego wpisu szefa NIK wynika jednak, że jego prawnicy znaleźli sposób na to, by zająć się sprawą. 

Więcej informacji na temat polityki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Strzelanina w sklepie Burlington w Los AngelesUSA. Policja przypadkiem zastrzeliła 14-latkę. Kula przebiła ścianę [ZDJĘCIA]

Premier Mateusz Morawiecki o inwigilacji Pegasusem: Poprosiłem służby, żeby tę sprawę wyjaśniły

Premier Mateusz Morawiecki podczas czwartkowej konferencji prasowej został zapytany o to, czy służby zajmą się sprawą inwigilacji Pegasusem. Pytanie padło po tym, jak prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie inwigilowania prokuratorki Ewy Wrzosek. Jak zapewnił premier, służby "na pewno będą wyjaśniać tę sprawę do samego końca". 

- Jestem przekonany o tym, że wśród tego, co się pojawia w przestrzeni publicznej, jest więcej nieprawdziwych informacji niż prawdziwych, ale poprosiłem służby, żeby tę sprawę wyjaśniły - powiedział premier. 

Wiceminister Sebastian Skuza"GW": Pegasusa zakupiono z pieniędzy funduszu dla ofiar przestępstw

Inwigilacja Pegasusem

20 grudnia agencja Associated Press poinformowała, że prawnik Roman Giertych oraz prokuratorka Ewa Wrzosek byli śledzeni przy pomocy systemu Pegasus. Zgodnie z ustaleniami badaczy z Citizen Lab działającego przy Uniwersytecie w Toronto inwigilacja Giertycha miała odbywać się w ostatnich tygodniach przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku, natomiast Ewy Wrzosek - dwa lata później. 

Niedługo później, bo w czwartek 23 grudnia, ta sama agencja przekazała, że inwigilowany był też polityk Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza. Jego telefon był atakowany 33 razy od 26 kwietnia do 23 października 2019 roku, czyli w czasie, gdy trwała kampania wyborcza (Brejza był wówczas szefem sztabu Koalicji Obywatelskiej).

Krzysztof BrejzaBrejza składa zawiadomienie do NIK: 24 h na dobę byłem szpiegowany

Więcej o: