Julia Przyłębska w TVP. "Jakby KE oczekiwała, że premier zaprosi sędziów na obiad"

- W Polsce mamy trójpodział. Mamy władzę ustawodawczą, wykonawczą i władzę sądowniczą. Trzy niezależne od siebie podmioty i teraz komisarz i Komisja Europejska zwraca się do polskiego rządu i prosi, aby Trybunał Konstytucyjny zmienił swoje orzeczenie - powiedziała w TVP Info Julia Przyłębska. Prezeska TK komentowała decyzję o wszczeciu procedury naruszeniowej w związku z październikowym wyrokiem polskiego trybunału.

Julia Przyłębska komentowała uruchomienie przez Komisję Europejską procedury naruszeniowej wobec Polski w związku z wyrokiem TK o wyższości prawa unijnego nad krajowym.

Zobacz wideo Czego Tusk życzyłby Kaczyńskiemu w 2022 roku?

Julia Przyłębska odpowiada KE: Jakby oczekiwała, że premier zaprosi sędziów

- Po pierwsze Komisja Europejska zwraca się do rządu polskiego. W Polsce mamy trójpodział. Mamy władzę ustawodawczą, wykonawczą i władzę sądowniczą. Trzy niezależne od siebie podmioty i teraz komisarz i Komisja Europejska zwraca się do polskiego rządu i prosi, aby Trybunał Konstytucyjny - nie wiem - zmienił swoje orzeczenie, aby orzekał inaczej. To trochę tak wygląda, jakby Komisja Europejska oczekiwała, że polski premier, może wzorem pani kanclerz Angeli Merkel, zaprosi na obiad 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, posadzi i powie "mamy życzenie z Unii Europejskiej, abyście orzekali tak i tak" - mówiła Przyłębska.

Prezeska TK podkreśliła, że polski trybunał jest "niezawisłym organem". - Nie jest trybunałem Julii Przyłębskiej, tylko Trybunałem Konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej - powiedziała. - Niezrozumiałe jest angażowanie w proces naruszeniowy niezależnego, niezawisłego polskiego Trybunału Konstytucyjnego - przekonywała. 

Julia PrzyłębskaPrzyłębska uznana za jednego z najbardziej żenujących berlińczyków

Komisja Europejska wszczęła procedurę naruszeniową. Powodem orzeczenie TK

Przyłębska powiedziała, że nie wie, co ma na myśli KE, mówiąc, iż TK "nie spełnia wymogu sądu". - Trybunał ustanowiony jest zgodnie z konstytucją, sędziowie w TK wybrani są zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, podobnie jest z prezesem Trybunału Konstutyjnego. Nie rozumiem, jakie zarzuty mogą być postawione TK. Od wielu lat trwa nagonka na polski TK, polski rząd, polskiego ustawodawcę - mówiła. 

22 grudnia Komisja Europejska podjęła decyzję o uruchomieniu procedury naruszeniowej przeciwko Polsce. Chodzi o orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w październiku orzekł w sprawie wyższości prawa unijnego nad krajowym. "Dziś rozpoczynamy postępowanie przeciwko Polsce w sprawie naruszenia prawa Unii Europejskiej przez Trybunał Konstytucyjny. Próbowaliśmy nawiązać dialog, ale sytuacja nie ulega poprawie. Podstawowe zasady porządku prawnego UE, w szczególności zasady nadrzędności prawa UE, muszą być respektowane" - informował w ubiegłym tygodniu Didier Reynders, komisarz ds. sprawiedliwości. 

Komisarz ds. gospodarczych Paolo Gentiloni tłumaczył z kolei, że postępowanie zostało wszczęte "z powodu poważnych obaw związanych z decyzją polskiego TK i niedawno rozpatrywanych przez niego spraw".

Julia PrzyłębskaKE wszczęła postępowanie wobec Polski. Chodzi o działania TK

Chodzi o kwestie prymatu polskiego prawa nad unijnym. W październiku TK orzekł, że uznawanie prawa unijnego za wyższe nad krajowym jest niezgodne z polską konstytucją. Wniosek do TK w tej sprawie złożył premier Mateusz Morawiecki. Dotyczył on wskazania zasad "rozwiązywania kolizji prawa europejskiego i orzeczeń TSUE z Konstytucją RP".

- Jeśli chodzi kwestie związane z nadrzędnością prawa krajowego nad unijnym, to mamy szereg orzeczeń różnych krajów UE, które w różnych sytuacjach wskazują na nadrzędność w sytuacjach, kiedy określone obszary funkcjonowania państwa nie zostały przekazane - mówiła w TVP Info Przyłębska. 

Więcej o: