Kaczyński w nowym wywiadzie. "Zaglądano mi pod kioskiem do portfela". Pandemia? "Na uszach trzeba stanąć"

- Pójściem na całość byłby obowiązek szczepień, choć obawiam się, że nie byłoby to w pełni egzekwowalne. Ale jeżeli diagnozy lekarzy, którzy mówią, że omikron jest dużo bardziej zaraźliwy, są trafne, to epidemia przybierze taki rozmiar, że na uszach trzeba będzie stanąć, by jej zapobiec - powiedział Interii Jarosław Kaczyński. Prezes PiS i wicepremier ds. bezpieczeństwa został też zapytany o sprawę Łukasza Mejzy i w odpowiedzi przytoczył własną historię z lat 90. - Zaczepiano mnie, traktując jako największego złodzieja i bogacza równocześnie - zaczął.

Interia opublikowała obszerny wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Jeden z wątków dotyczył epidemii koronawirusa i szczepień przeciwko COVID-19. Szef Prawa i Sprawiedliwości zdradził, że zaszczepił się trzecią dawką. Kaczyński przyznał, że zachęca do szczepień. - (...) Biorąc pod uwagę te zapowiedzi dotyczące wariantu omikron, jeśli faktycznie jest tyle razy bardziej zaraźliwy, to trzeba będzie być może pójść dalej w działaniach - powiedział. - Ludzie muszą się szczepić, to sprawa podstawowa. Trzeba się zastanowić, biorąc pod uwagę realia i niechęć znacznej części społeczeństwa, co możemy tutaj zrobić. Wracam do sprawności państwa: sądy są tutaj ostatnią instancją - bez ich zreformowania, namówienia, by przestrzegały prawa, bo w gruncie rzeczy o to chodzi, trudno o zmianę. To wpływa na funkcjonowanie całego państwa, na różnych szczeblach i trzeba to brać pod uwagę - stwierdził Kaczyński.

Zobacz wideo Jak poradziła sobie Polska z kryzysem na granicy? Aleksander Kwaśniewski ocenia

Jarosław Kaczyński: Potrzebna jest zasadnicza reforma państwa

Prezes PiS mówił o problemach z egzekwowaniem przestrzegania obostrzeń sanitarnych. - Nie ma sensu podejmować decyzji nie do wyegzekwowania. Były maseczki: i co policja zrobiła w tej sprawie? - powiedział. Jak dodał, "w Polsce generalnie potrzebna jest zasadnicza reforma państwa, dostosowanie konstrukcji naszego państwa do pewnych cech polskiego charakteru, wyciągnięcie wniosków z ostatnich doświadczeń".

I trzeba oczywiście uwzględnić kontekst zewnętrzny, spokojne czasy się skończyły i nie wiadomo, kiedy wrócą. W centrum zawsze musi być bardzo głęboka reforma sądownictwa, tak by strzegło ono przestrzegania prawa, a szczególnie jego fundamentów, takich jak równość obywateli wobec prawa właśnie. Wiele sądów kpi z tej fundamentalnej zasady

- ocenił Kaczyński.

Jarosław Kaczyński zaliczył kolejną 'modową wpadkę'? Tym razem nie buty, a zegarek (zdjęcie ilustracyjne)Niemiecka prasa pisze o "IV Rzeszy". "Kaczyński podsyca konflikt"

Zapytany przez dziennikarzy, "czy pełne sprawdzanie paszportów covidowych lub testów, jak na Zachodzie, jest dziś na stole", Kaczyński odpowiedział, że "na stole było i jest wszystko, każdy wariant decyzji". - Tylko wraca pytanie: co jest realnie możliwe? Trzeba brać doświadczenie tych dwóch lat pandemii i tego, jak to działa. Liczba kar i różnego rodzaju wskaźniki kontroli - to wszystko rośnie, ale ten poziom nie zapewni tego, by w miarę bezboleśnie wprowadzić sprawdzanie certyfikatu i wyłączenie ludzi niezaszczepionych lub nieprzetestowanych z części funkcji w społeczeństwie. Pomysł z testowaniem w zakładach pracy też jest na stole, mamy projekt ustawy w Sejmie - powiedział. - Wiem, że mamy w klubie antyszczepionkowców, że sami nie jesteśmy w stanie tego przegłosować, przy tak kruchej większości. Liczymy tu na opozycję. Realia - także te polityczne - trzeba brać pod uwagę, ale ja jestem zwolennikiem tego, by pójść na całość, biorąc nawet ryzyka polityczne i osobiste - dodał.

"W takiej sytuacji będę gotowy na wszystko"

Jak stwierdził, "pójściem na całość byłby obowiązek szczepień, choć obawiam się, że nie byłoby to w pełni egzekwowalne".  - Ale jeżeli diagnozy lekarzy, którzy mówią, że omikron jest dużo bardziej zaraźliwy, są trafne, to epidemia przybierze taki rozmiar, że na uszach trzeba będzie stanąć, by jej zapobiec. Jeśli to, co mówi profesor Horban będzie prawdą, oznaczałoby, że przed nami scenariusz, w którym zawali się służba zdrowia, w ślad za nią gospodarka i otwarte będą pytania, czy wytrzyma państwo. W takiej sytuacji będę gotowy na wszystko - ocenił.

Kaczyński pytany o Mejzę. Przytoczył historię z przeszłości. "Zaglądano mi do portfela". 

Prezes PiS został też zapytany o sprawę Łukasza Mejzy, który w czwartek podał się do dymisji. "Dlaczego tak długo trwała ta historia?", "Gdzie jest Jarosław Kaczyński, który zawieszał pstryknięciem palcami i jeszcze mówił, że macie w PiS inne standardy niż w innych partiach?" - padły pytania. Kaczyński stwierdził:

Ten temat jest już załatwiony. Proszę jednak pamiętać o jednej rzeczy. Mam wieloletnie doświadczenie, gdy jeszcze w latach 90. zaczepiano mnie, traktując jako największego złodzieja i bogacza równocześnie. Tymczasem - jak to kiedyś opisałem - miałem wówczas kota, który jest bezcenny, skromną pensję i stertę książek. A mimo to atakowano mnie, zaglądano mi pod kioskiem do portfela i żądano, bym wypisywał czeki. Nie było w tym grama prawdy, a ludzie wierzyli w moje rzekome bogactwo. Wiem też, że Mejzę zaatakowano, bo chodziło o zniszczenie sejmowej większości i zmianę układu sił w parlamencie. Te okoliczności również musiały być brane pod uwagę.
Technicznie zawiesić go nie mogłem, bo nie jest w mojej partii. On się bronił w bezpośrednich rozmowach bardziej przekonująco niż na tej konferencji prasowej.

Jarosław KaczyńskiJarosław Kaczyński: Nie ma sensu wprowadzać restrykcji

Więcej o: