Sprawa Sławomira Nowaka. Do sądu trafił akt oskarżenia

Do sądu skierowany został akt oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi, byłemu ministrowi transportu w rządzie PO-PSL - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Oprócz Nowaka oskarżonych zostało także 14 innych osób.

- Sławomir Nowak został oskarżony o popełnienie 17 przestępstw o charakterze kryminalnym, obejmujących założenie oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze międzynarodowym, mającą na celu popełnianie przestępstw korupcyjnych i płatnej protekcji - powiedziała we wtorek  rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

W śledztwie Sławomir Nowak usłyszał 17 zarzutów, w tym m.in. przyjęcia 6,5 mln złotych korzyści majątkowych, płatnej protekcji i prania brudnych pieniędzy.

Oprócz Sławomira Nowaka zarzuty usłyszało także 14 innych osób - podaje Onet.

Więcej najnowszych informacji z kraju i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Hołownia nie chce współpracować z PO? Pytamy o to Donalda Tuska

17 zarzutów dla Sławomira Nowaka. Co prokuratura zarzuca politykowi?

W czasie, gdy pełnił funkcję szefa Ukrawtodoru w latach 2016-2019, miał m.in. dopuścić się korupcji i przyjmować dobra majątkowe w zamian za wpływanie na przebieg postępowań przetargowych dotyczących remontów i budowy dróg na Ukrainie. Ukrawtodor jest ukraińskim odpowiednikiem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. 

Piotr MaślakDziennikarz TOK FM usłyszał zarzuty. "Doświadczam lawiny donosów"

Były minister transportu miał najpierw założyć, a następnie kierować grupą przestępczą. "Grupa składała się z sześciu osób. Kierował nią Sławomir N." - informowała prokuratura. "Zabezpieczono majątek o wartości czterech mln zł. Były to m.in. nieruchomości, dzieła sztuki, luksusowy samochód marki Range Rover" - dodano.

W połowie tego roku prokuratura ujawniła część dowodów. Na przedmiotach służących do spinania i przechowywania pieniędzy ujawniono materiał genetyczny Nowaka. Polityk nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

W sierpniu 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że podejrzany pozostanie na wolności i odzyska milion złotych, które wpłacono w ramach poręczenia majątkowego. Decyzja jest ostateczna, prokuraturze nie przysługuje od niej odwołanie.

Więcej o: