Politycy Konfederacji wielokrotnie wypowiadali się na temat pandemii koronawirusa i manifestacyjnie bojkotowali (również podczas posiedzeń Sejmu i komisji sejmowych) obowiązujące restrykcje. Wielu z nich twierdzi, że obostrzenia wprowadzane ze względu na pandemię ograniczają prawa obywatelskie i zniewalają Polaków.
- Poseł Konfederacji powiedział mi, że ta cała pandemia to im z nieba spadła, bo po wyroku Trybunału Konstytucyjnego spadło im poparcie, a teraz przyszła pandemia i wszyscy antyszczepionkowcy poparli Konfederację - powiedział Robert Mazurek w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim opublikowanej w niedzielę (19 grudnia) na Kanale Sportowym w serwisie YouTube.
- My jesteśmy zaszczepieni, ale nie możemy tego powiedzieć - przywołał dziennikarz RMF rzekome słowa jednego z posłów Konfederacji.
Robert Mazurek dodał również, że poseł Konfederacji miał przyznać, że wszyscy politycy tej partii są zaszczepieni, ale nikt nie chce się do tego przyznać. - Najzabawniejsze nie jest to, czy oni są zaszczepieni, czy nie, ale to, że oni boją się do tego przyznać. Najbardziej wstydliwa rzecz, na jaką cierpi poseł Konfederacji, to jest jego szczepienie. On się prędzej przyzna do choroby wenerycznej niż do tego, że jest zaszczepiony - mówił Robert Mazurek. Jego zdaniem, "polityka robi z ludzi dziwowisko".
Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.
"Tak było. To opowiadał jeden z naszych posłów, kiedy przyszedł zwierzać się redaktorowi Mazurkowi, jak to sześć dni w lodowatej rzece płynął po szczepionkę i musiał ukrywać się przed wyborcami" - tak Krzysztof Bosak, lider Konfederacji próbował wykpić na Twitterze słowa Roberta Mazurka.
"Negatywne emocje zaburzają zdolność rozpoznania i przekazywania prawdy" - dodał Bosak w kolejnym wpisie.