Przemysław Czarnek o rondzie Praw Kobiet: Proponuję rondo chamstwa i wulgarności niektórych kobiet

- Jestem za zmianą nazwy ronda Dmowskiego, ale na rondo chamstwa i wulgarności niektórych kobiet nierozumiejących rzeczywistości - stwierdził w środę Premysław Czarnek. Minister edukacji i nauki odniósł się do przegłosowanej przez Radę Warszawy zmiany nazwy ronda Dmowskiego w centrum Warszawy na rondo Praw Kobiet.

Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Warszawy samorządowcy głosowali w sprawie petycji postulującej zmianę nazwy ronda Romana Dmowskiego na rondo Praw Kobiet u zbiegu Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich (to właśnie w tym miejscu kończyły się lub rozpoczynały manifestacje Strajku Kobiet po wyroku TK ws. aborcji, protestujący podmieniali także tablicę z jego nazwą na taką z napisem "rondo Praw Kobiet"). Za przyjęciem petycji opowiedziało się 34 z 58 radnych. Za byli radni KO (z wyjątkiem jednego radnego, który oddał głos "przeciw"), przeciwko - wszyscy radni PiS oraz niezależna radna Monika Jaruzelska.

Co istotne, przyjęcie petycji nie jest jednoznaczne ze zmianą nazwy - to dopiero początek ścieżki, bo nazwa ronda może zostać zmieniona jedynie na drodze uchwały - wcześniej projekt musi zaopiniować Komisja ds. Nazewnictwa Miejskiego.

Temat budzi ogromne emocje wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości. W środę do sprawy odniósł się na antenie TV Republika minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek. - Uważam, że powinno się zmienić jego nazwę pod dwoma warunkami. Po pierwsze, najpierw proszę wskazać godniejsze miejsce dla Romana Dmowskiego na upamiętnienie jego ogromnego wkładu w odzyskanie niepodległości. Jak się takie znajdzie, to proszę bardzo - zaczął Czarnek.

Czarnek: Nazwa powinna brzmieć: Rondo chamstwa i wulgarności

- Po drugie, zmiana nazwy powinna być na rondo chamstwa i wulgarności niektórych kobiet nierozumiejących rzeczywistości. Tak można nazwać to rondo - uznał. Zaznaczył, że w tym miejscu "mieliśmy do czynienia z wulgarnością i chamstwem na skalę dotąd niespotykaną, a następnie z czymś, co eskalowało również na kościoły".

Zobacz wideo Czarnek do Budki: Będzie pan siedział! A Witek? Chwali się "kręgosłupem moralnym"

Swoją wypowiedź kontynuował, stwierdzając, że "rondo chamstwa i wulgarności niektórych kobiet, to byłoby rzeczywiście rondo, które by podkreślało, co tu się działo haniebnego w niedalekiej przeszłości". Minister podkreślał także, że "głupota zbiera swoje żniwo w mieście stołecznym Warszawa i w radzie miasta od dawna".

Szef rządu: Coś niepokojącego dzieje się w Warszawie

Swój sprzeciw ws. zmiany nazwa wyrażali w mediach także inni politycy PiS, m.in. premier Mateusz Morawiecki. "Coś niepokojącego dzieje się w Warszawie. Najpierw anulowano święta Bożego Narodzenia - na grafikach, którymi oklejono metro. Teraz stołeczni radni chcą anulować rondo Romana Dmowskiego. Czy to prezydent Trzaskowski pisze nowy rozdział polskiej historii. Rozdział, w którym nie ma miejsca dla bohaterów naszej niepodległości? Roman Dmowski, czy to się kierownictwu Platformy Obywatelskiej podoba, czy nie, jest i będzie już na zawsze ojcem wolnej Polski, wybitnym współtwórcą niepodległej Rzeczypospolitej" - napisał szef rządu na Facebooku.

Listopad 2020 r. Protest Strajku Kobiet przy rondzie Dmowskiego. Symbolicznie zmieniono wtedy tabliczkę nad rondem na taka z napisem 'rondo Praw Kobiet'.Warszawa. Awantura o zmianę nazwy ronda Dmowskiego. IPN: To byłby "haniebny gest"

W udzielonej na Twitterze odpowiedzi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zwrócił uwagę, że Roman Dmowski "jest uhonorowany w innych miejscach" w stolicy.

IPN: Przyjęliśmy tę informację z zaniepokojeniem. Prokuratura wszczyna śledztwo

Do sprawy odniósł się już też Instytut Pamięci Narodowej. "Z zaniepokojeniem i zdziwieniem przyjąłem informację o przyjęciu przez Radę Warszawy petycji dotyczącej zmiany nazwy ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet. Roman Dmowski to wybitny mąż stanu, jeden z ojców polskiej niepodległości. Przez swą działalność dyplomatyczną, polityczną i publicystyczną w znacznym stopniu przyczynił się do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku" - pisze w oświadczeniu prezes IPN, dr Karol Nawrocki.

W dalszej części stanowiska prezes IPN zapewnia, że funkcjonująca nazwa tego miejsca jest "właściwym upamiętnieniem działalności Romana Dmowskiego". "Nie może dla niego zabraknąć godnego miejsca na mapie stolicy Polski, tak samo jak dla Piłsudskiego, Daszyńskiego, Witosa i wielu innych" - czytamy.

Październik 2020 r.. Protesty Strajku Kobiet przy rondzie Dmowskiego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego delegalizujacego aborcję. Od tamtej pory pojawia się pomysł przemianowania skrzyżowania na rondo Praw Kobiet.Rondo Praw Kobiet zamiast Dmowskiego. "Stanowczy sprzeciw" IPN

Portal wPolityce.pl poinformował, że uchwałą dot. zmiany nazwy ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet zajmie się prokuratura. Śledczy wszczęli postępowanie wyjaśniające, które "ma charakter udziału prokuratora w postępowaniu administracyjnym". W uchwale - jak wynika z informacji portalu, który powołuje się na informacje przekazane w prokuraturze - zdaniem śledczych "nie znalazły się dwa kluczowe elementy dot. całej procedury zmiany nazwy". Ma brakować m.in. informacji o powodach zmiany oraz jej uzasadnienia. Jak podaje portal, brak jednego z tych elementów "może stanowić naruszenie art. 7 Konstytucji RP".

Wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz podkreślił, że wynik głosowania nie świadczy o tym, że nazwa zostanie zmieniona, a jedynie, że w "jakimś bliżej nieokreślonym czasie" radni będą dalej procedować nad treściami zawartymi w petycji.

Roman Dmowski - oprócz pomnika - jest też upamiętniony na tablicy w kościele przy ul. Ratuszowej w Warszawie. Dodatkowo w 2020 roku został także patronem Dworca Wschodniego.

Więcej o: