Media: Spór między Ziobrą a Manowską. "W Sądzie Najwyższym trwa wojna. Jawnie i na całego"

Zawieszona przez Małgorzatę Manowską Izba Dyscyplinarna nadal orzeka. - Sytuacja wygląda tak, że w Sądzie Najwyższym trwa wojna - mówi Onetowi jeden z legalnie wybranych sędziów.

W Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego odbywają się kolejne rozprawy sędziów, którzy zostali lub mogą zostać zawieszeni za wydany wyrok - ustalił Onet. Zgodnie z decyzjami europejskich trybunałów oraz zgodnie z zarządzeniem I Prezes SN z połowy listopada instytucja ta w ogólnie nie powinna działać. 

Jak dowiedział się portal, Izba zadecyduje teraz o losach sędziego Macieja Rutkiewicza z Elbląga, który "podpadł" orzeczeniem, w którym uznał jedną z decyzji tej samej Izby Dyscyplinarnej za nieważną. Argumentował wówczas, że Izba nie spełnia wymogów stawianych w Europie niezależnym sądom.

"Pozornie zawieszona Izba Dyscyplinarna SN planuje już kolejne posiedzenia dotyczące m.in. zawieszania w obowiązkach sędziów SN. I tak na luty zaplanowana jest rozprawa w II instancji dotycząca sędziego Izby Karnej SN prof. Włodzmierza Wróbla" - informuje Onet.

Więcej najnowszych informacji ze świata polityki przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Pod koniec listopada Izba Dyscyplinarna miała zdecydować, czy odsunąć od orzekania sędzię Agnieszkę Niklas-Bibik, która powołała się na wyroki międzynarodowych trybunałów. Niespodziewanie oddała akta sprawy "na żądanie prof. Manowskiej - do jej dyspozycji".

- Sytuacja wygląda tak, że w Sądzie Najwyższym trwa wojna. I nie jest to żadna wojna podskórna, żadne żarcie się buldogów pod dywanem. Tu walka idzie jawnie i na całego - mówi Onetowi jeden z legalnie powołanych sędziów SN chcący zachować anonimowość. W jego ocenie Zbigniew Ziobro poszedł "na wojnę z panią Manowską, zarządzającą SN. Ona zaś udaje, że coś robi, w sposób chaotyczny i niekonsekwentny pozorując, że wykonuje decyzje europejskich trybunałów".

Zbigniew Ziobro i Andrzej DudaZiobro grozi buntem,a Duda wetem. Rozprawa z sądami rozbija się o Pałac

Zbigniewa Ziobrę w starciu z I Prezes SN ma wspierać grupa "jastrzębi" z Izby Dyscyplinarnej, czyli głównie byłych prokuratorów wciąż czujących jakąś więź z obecnych ministrem i prokuratorem generalnym.  

Z ustaleń Onetu wynika także, że akta nowych spraw miały trafiać do sekretariatu I Prezes, a trafiają do Izby Dyscyplinarnej. Rzecznik Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski zapewnia, że konfliktu nie ma, a Izba musi rozpoznawać nowe sprawy sędziów, którzy byli zawieszani przez prezesów swoich sądów. 

Ziobro o Manowskiej. "Nie była w stanie sprostać wyzwaniu"

Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że w wydanym w sierpniu oświadczeniu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ocenił, iż ostatnie zarządzenia I Prezes Sądu Najwyższego w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN są "sprzeczne z polskim prawem" i "blokują pełną pracę Izby". Chodziło o fakt, że Małgorzata Manowska w sierpniu częściowo zamroziła działanie ID. Gdy jej zarządzenia wygasły 15 listopada, dzień później zawiesiła Izbę ponownie. 

W lipcu tego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że Polska, ustanawiając system odpowiedzialności obowiązujący sędziów Sądów Najwyższego i sądów powszechnych, uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy unijnego prawa. Wskazał, że w związku z tym spoczywa na nas obowiązek "przyjęcia środków niezbędnych do tego, by uchybienie to ustało".

Sąd Najwyższy w WarszawieZawieszona Izba Dyscyplinarna może zawiesić kolejną sędzię

W lipcu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że Izba Dyscyplinarna nie daje "pełnej rękojmi niezawisłości i bezstronności" i nie jest chroniona przed wpływami władzy ustawodawczej i wykonawczej. Wskazał też, że proces powoływania sędziów zależy w dużej mierze od KRS, której wiarygodność - jak podkreśla - "może budzić uzasadnione wątpliwości".

Więcej o: