Gawkowski o 10-miesięcznej córce, która była chora na COVID-19. "Boisz się, żeby dziecko nie umarło"

Córka miała sapkę. Przerywany oddech. A lekarz stwierdził, że to niemożliwe, żeby 10-miesięczne niemowlę miało tak silną sapkę. Powiedział, że córeczka musi być jak najszybciej hospitalizowana - wspominał chorobę dziecka Krzysztof Gawkowski.

Przewodniczący klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski w rozmowie z portalem WirtualnaPolska.pl opowiedział o swoich trudnych doświadczeniach związanych z pandemią koronawirusa. Pierwszą ofiarą koronawirusa w rodzinie posła był jego ojciec - mężczyzna leczył się na chorobę nowotworową. Niestety przychodnia, w której przyjmował leczenie, została zamknięta. Pół roku później mężczyzna zmarł. Gawkowski stracił także babcię, u której COVID-19 postępował błyskawicznie - kobieta nie zdążyła być hospitalizowana. 

Zobacz wideo Na jakim etapie IV fali zachorowań jesteśmy? Ekspert wyjaśnia

Krzysztof Gawkowski: Lekarz stwierdził, że to niemożliwe, żeby 10-miesięczne niemowlę miało tak silną sapkę

Później na COVID-19 zachorowała 10-miesięczna córka polityka Lewicy. Widzieliśmy, że dziecko ma objawy. Żona zabrała córeczkę na test. Dowiedzieliśmy się, że jest chora, bo test wyszedł pozytywny - wyjaśnił. Po konsultacji z lekarzem córka Gawkowskiego otrzymała leki, jednak jej stan mimo to się pogorszył.

- Zadzwoniliśmy do lekarza znowu, córka miała sapkę. Przerywany oddech. A lekarz stwierdził, że to niemożliwe, żeby 10-miesięczne niemowlę miało tak silną sapkę. Powiedział, że córeczka musi być jak najszybciej hospitalizowana - wspomina polityk. 

Kiedy polityk wezwał pogotowie, okazało się, że karetka pojawi się dopiero za dziewięć godzin. - W takich momentach boisz się o wszystko, o to, żeby ci nie umarło dziecko. Zawieźliśmy córkę prywatnym samochodem do Centrum Zdrowia Dziecka - przekazał.

Więcej informacji na temat epidemii koronawirusa znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Protesty w AustriiFala protestów w Europie. W Holandii zamieszki na ulicach kilku miast [ZDJĘCIA]

Gawkowski przekazał, że podczas gdy jego córka przebywała w szpitalu, na oddział covidowy trafiło zaledwie miesięczne dziecko. Polityk rozmawiał również z ojcem dwulatka, który musiał zostać hospitalizowany. Okazało się, że dziecko zostało zarażone przez swojego ojca, który się nie zaszczepił.

-Wprost przyznał mi, że się nie zaszczepił. [...] Powiedział, że gdyby coś stało się jego synowi, to nigdy by sobie tego nie wybaczył. Żałował. Wiedział, że to on zakaził syna, bo sam chorował. Ale to nie on, a jego synek trafił na oddział. Ten ojciec zmienił całkowicie swoje podejście po tym, co zobaczył i czego doświadczył - wyjaśnił Krzysztof Gawkowski.

Czwarta fala pandemii. Ekspert: Najwięcej zachorowań wśród dzieci

Najwięcej zachorowań na COVID-19 wśród dzieci odnotowano podczas ostatniej fali pandemii. - W tej czwartej fali COVID-19 jest najwięcej zachorowań wśród dzieci do tej pory - przekazała na antenie TVN24 Aneta Górska-Kot ze Szpitala Dziecięcego im. prof. Jana Bogdanowicza w Warszawie. - Gama objawów w przypadku rozpoznania COVID-u u dzieci może być od zupełnie bezobjawowego - i takie dzieci mamy, gdzie zupełnie się nie spodziewamy, że uzyskamy dodatni wynik covidowy - przez objawy z dróg oddechowych typu: katar, kaszel, gorączka, po biegunkę, bóle brzucha, bóle mięśniowe... Właściwie wszystko może być COVID-em tak naprawdę - dodała lekarka. 

Koronawirus w Polsce (szpital covidowy - zdjęcie ilustracyjne)Olsztyn. Nie żyje 15-latek chory na COVID-19. "To nie choroba seniorów"

W środę resort zdrowia przekazał, że w ciągu ostatniej doby potwierdzono 28 542 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. Najwięcej zakażeń odnotowano w województwie śląskim (4234), mazowieckim (4035), wielkopolskim (3166), małopolskim (2505) i dolnośląskim (2500). Były 592 ofiary śmiertelne - ostatni raz tak dużo zgonów było w kwietniu podczas trzeciej fali pandemii. 

Więcej o: