Paweł Łatuszka w Gazeta.pl: Pułkownik białoruskiej policji na forum w Mikołajkach. Poinformowałem MSZ

- Na Forum Ekonomicznym w Mikołajkach był pułkownik białoruskiej milicji, Andrzej Kopytok - poinformował w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Paweł Łatuszka. - Teraz Łukaszenka postanowił, że we wszystkich strukturach społecznych, samorządowych, państwowych są przedstawiciele KGB i MSW. Wszędzie. I on [Kopytok - red.] jest właśnie pułkownikiem MSW - dodał białoruski opozycjonista i były ambasador w Polsce. Przekazał, że o sprawie poinformował MSZ.

Paweł Łatuszka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl został zapytany o to, czy w Polsce działa białoruska agentura. - Nie wykluczam, na pewno są. Jaka skala to trudno ocenić, chociaż uważam, że białoruska agentura nie ma takiej mocy. Jestem realistą. Znam ten system jako ambasador, myślę, że rosyjskie służby mogą tutaj robić coś więcej - powiedział. - Teraz, według tych informacji, które dostaliśmy, odbyło się faktyczne zjednoczenie KGB Białorusi wywiadu rosyjskiego. Teraz faktycznie samodzielne służby białoruskie nie istnieją - dodał.

Łatuszka: Delegacja na czele z przewodniczącym Konfederacji Przedsiębiorców Białorusi na forum w Mikołajkach

Opozycjonista podkreślił, że na Forum Ekonomicznym w Mikołajkach, które odbyło się w dniach 6-7 grudnia, znajduje się "delegacja na czele z przewodniczącym Konfederacji Przedsiębiorców Białorusi".

On się nazywa Andrzej Kopytok. To pułkownik milicji, którego działalność była utajniona do 2020 roku. Od ubiegłego roku, w listopadzie bodajże, po sfałszowanych wyborach, dostał to stanowisko. Ja powiem tak: teraz Łukaszenka postanowił, że we wszystkich strukturach społecznych, samorządowych, państwowych są przedstawiciele KGB i MSW. Wszędzie. I on jest właśnie pułkownikiem MSW. Brał udział w ogólnym białoruskim Zgromadzeniu Narodowym w lutym bieżącego roku, żeby pokazać Białorusinom, że Łukaszenka jest legalnym prezydentem. Ten człowiek kontaktuje się np. z takim panem, który chciał stworzyć partię prorosyjską na Białorusi. Jest bardzo często na spotkaniach diaspory rosyjskiej, jest atamanem wojska rosyjskiego na Białorusi

- wyjaśnił Łatuszka.

Rozmowę można zobaczyć poniżej:

Zobacz wideo Paweł Łatuszka w Gazeta.pl: Pułkownik białoruskiej policji na forum w Mikołajkach

- On [Kopytok - red.] przyjeżdża już drugi raz. Był na Forum Ekonomicznym w Karpaczu, teraz jest [był - forum zakończyło się 7 grudnia - red.] w Mikołajkach, bierze udział w posiedzeniach, w których biorą udział m.in. prezydent Poznania, senatorowie, posłowie, ministrowie, występuje i mówi, że na Białorusi wszystko jest wszystko dobrze - powiedział Łatuszka. Jak dodał, tę informację przekazał polskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych.

Były ambasador w Polsce Paweł Łatuszka gościem Porannej Rozmowy Gazeta.plPaweł Łatuszka gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl

Agent KGB w Karpaczu

Przypomnijmy, że w sierpniu tego roku na Forum Ekonomiczne w Karpaczu przyjechał Jurij Woskriesienski, etatowy pracownik białoruskiego KGB, a także dawny opozycjonista i - jak pisała "GW" - prawa ręka Łukaszenki ds. negocjacji z aresztowanymi opozycjonistami. Sam Woskriesienski pochwalił się swoim przyjazdem do Polski na Telegramie. Zamieścił tam swoje zdjęcie na tle Hotelu Gołębiewski, w którym odbywa się Forum i napisał, że organizatorzy wydarzenia przyznali się do "błędu technicznego" przy zapraszaniu delegacji z Mińska. We wpisie stwierdził, że polscy politycy "są zmęczeni konfrontacją" i chcą "budować mosty".

Dziennikarzowi Biełsatu udało się porozmawiać z Woskriesienskim. - Pomyślicie - jak wyjechałem, jak dostałem polską wizę, jak się zarejestrowałem w hotelu. Oni się tłumaczą, że było to przez przypadek, ale tak naprawdę to wszystko tu jest bardzo proste - mówił wówczas, dodając, że "polski establishment" jest zmęczony białoruską opozycją i chce resetu z Łukaszenką by w ten sposób "rozwiązać kryzys migracyjny".

Polskie władze tłumaczyły wówczas, że nie odpowiadają za jego zaproszenie. - Sprawa do wyjaśnienia, ale przez organizatorów Forum. To nie jest rządowe przedsięwzięcie. To pytanie do organizatorów kto i dlaczego zostaje tam zaproszony - mówił Michał Dworczyk. - Jestem przekonany, że świadomie nikt pracownika KGB nie zaprosiłby do Karpacza - podkreślał.

Jurij WaskrasienskiCo mówił agent KGB w Karpaczu? "Oni się tłumaczą...". Jest komentarz Dworczyka

Więcej o: