Lider węgierskiej opozycji na konferencji z Tuskiem: Zjednoczyliśmy się. Zalecam to polskim partiom

- Cała węgierska opozycja zjednoczyła się. To coś, co zalecam rozważyć wszystkim polskim partiom. Chodzi o suwerenność, dobrobyt społeczeństwa, ale przede wszystkim o wolność - powiedział Péter Márki-Zay po spotkaniu z Donaldem Tuskiem. Lider węgierskiej opozycji rozmawiał z liderem PO i Europejskiej Partii Ludowej o perspektywie dołączenia jego ruchu do EPL po wyborach w 2022 roku.
Zobacz wideo Barbara Nowacka gościnią Porannej Rozmowy Gazeta.pl

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk spotkał się z Péterem Márki-Zayem, liderem węgierskiej opozycji. Samorządowiec jest wspólnym kandydatem partii opozycyjnych na premiera w wyborach w 2022 roku. Opozycja ma nadzieję, że wspólnie uda się pozbawić Fidesz Viktora Orbana większości. 

- Nasz gość jest w trakcie być może najważniejszej kampanii na Węgrzech po upadku komunizmu. Jako liderzy ruchów opozycyjnych rozmawialiśmy o tym, co wspólne. Jednym z głównych tematów była współpraca w ramach Europejskiej Partii Ludowej - powiedział Donald Tusk. Wyraził nadzieję, że jeśli opozycja wygra na Węgrzech, to ruch (a później być może partia) Márki-Zaya dołączy do EPL. - To bardzo ważne, aby mieć na Węgrzech partnera wiarygodnego i wiernego rzeczywiście chrześcijańsko-demokratycznym wartościom podkreślił. 

"Władimir Putin dyktuje kroki Orbanowi"

Peter Marki-Zay mówił o tym, ze Polacy i Węgrzy to narody "kochające wolność", które wcześniej walczyły o nią wspólnie. - Chcemy, aby i Polacy, i Węgrzy byli wolni od korupcji, wolni od państwa jednej partii, gdzie nie ma wolnych mediów, gdzie nie ma praworządności, gdzie korupcja jest powszechna - powiedział. Zwracał uwagę na to, że "największym wrogiem" na Węgrzech jest "autorytarny reżim, przez który nie ma wolności Węgrów".

To sprawiło, że cała  węgierska opozycja zjednoczyła się. To coś, co zalecam rozważyć wszystkim polskim partiom. Chodzi o suwerenność, prawdziwą suwerenność, dobrobyt społeczeństwa, ale przede wszystkim o wolność. Wszyscy musimy walczyć o nasze wspólne wartości. W przeciwnym wypadku czeka nas wyjście z Unii Europejskiej i bieda

- powiedział. Dodał, że to jego ruch - w przeciwieństwie do Orbana - reprezentuje prawdziwe chrześcijańskie wartości. - Korupcja to nie jest wartość chrześcijańska - powiedział. 

Polityk mówił, że Polska radzi sobie lepiej gospodarczo od Węgier, które - w jego ocenie - nie rozwijają się pod rządami Viktora Orbana. - Ale u was władza jest nieco mniej autorytarna niż u nas. Orban zaczął już w 2010 roku. U was zmiany są świeższe. Ale mogą was czekać podobne problemy - powiedział. 

Więcej wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Lider węgierskiej opozycji zarzucił, że "Władimir Putin dyktuje kroki Orbanowi" i powiedział, że razem z PiS-em mogą oni zacząć współpracę z prorosyjskimi partiami z innych krajów Europy, jak Włochy czy Francja

Więcej o: