Kaczyński pytany o dymisję Mejzy. "Nie jestem niczyim zakładnikiem. Żadnego oportunizmu"

"Co będzie z Łukaszem Mejzą?" - takie pytanie dziennikarka "Gazety Wyborczej" zadała Jarosławowi Kaczyńskiemu przed wieczornym posiedzeniem klubu PiS. - Nie jestem niczyim zakładnikiem - odpowiedział Kaczyński, który zwykle nie rozmawia z dziennikarzami na sejmowym korytarzu. Tym razem zapewnił, że "sprawa będzie wyjaśniona, ".

O sprawę Łukasza Mejzy na sejmowym korytarzu Jarosława Kaczyńskiego pytała Justyna Dobrosz-Oracz z "Gazety Wyborczej". - Niektórzy twierdzą, że pan stał się jego zakładnikiem - podkreśliła dziennikarka. 

Jak podaje Onet, powołując się na swoich informatorów, na spotkaniu klubu PiS Jarosław Kaczyński o sprawie wiceministra Mejzy "mówił krótko, ale miał użyć stwierdzenia, że 'jest kryzys'". Z nieoficjalnych informacji portalu wynika także, że w PiS jest już przygotowywana dymisja Mejzy. Tego jednak prezes partii w rozmowie z dziennikarzami nie potwierdził.

Sprawa Mejzy. Jarosław Kaczyński: Żadnego oportunizmu nie będzie

Jarosław Kaczyński, pytany o sprawę, unikał szerszego komentarza. - Nie jestem niczyim zakładnikiem - rzucił. Później dopytywany przez dziennikarzy prezes PiS przekonywał, że "na pewno sprawa będzie wyjaśniona i będą wyciągnięte wnioski". - Żadnego oportunizmu tu nie będzie - powiedział. 

Tuż przed 20 w Sejmie zakończyło się posiedzenie klubu Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej media informowały nieoficjalnie, że jednym z omawianych tematów ma być sprawa doniesień na temat wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Poseł Marek Ast przekazał po posiedzeniu, że omawiano "tematy bieżące". - Mamy większość i tę większość utrzymamy do końca kadencji - mówił poseł. Jak dodał o sprawie Mejzy nie było na posiedzeniu mowy.

Maciej Kopiec i Anita Kucharska-DziedzicZawiadomienie do prokuratury ws. Łukasza Mejzy. Chodzi o wpis Gwiazdowskiego

Więcej o: