PiS da sobie radę bez Łukasza Mejzy. Groźniejszy jest bunt Pawła Kukiza

Jacek Gądek
Dziś Łukasz Mejza nie jest PiS-owi niezbędny - bez niego rząd zamiast 233 miałby 232 głosy i zachowałby minimalną większość. Mejza w rządzie to ryzyko, że sojusz z PiS-em wypowie Paweł Kukiz, który ma trzy "szable" - bez niego rząd może się już zachwiać. A i posłowie PiS już się buntują, nie mogąc znieść wiceministra sportu.
Zobacz wideo Czarzasty komentuje kontrowersje wokół wiceministra Mejzy

W 460-osobowym Sejmie większość to 231 "szabel". Dziś klub Prawa i Sprawiedliwości liczy 228 posłów. Kolejnych trzech — choć nie są oni formalnie w koalicji rządowej — zapewnia koło Kukiz'15 (bez Stanisława Tyszki) pod wodzą Pawła Kukiza — to w sumie już właśnie 231 "szabel", większość. Dwa kolejne głosy obozowi Zjednoczonej Prawicy dają Zbigniew Ajchler i Łukasz Mejza — obaj są niezrzeszeni, ale głosują z PiS, a sam Mejza w zamian za swój transfer dostał fotel wiceministra sportu. W sumie zatem dziś rząd ma w Sejmie 233 "szable" - niewielką i chwieją, ale jednak większość.

Utrata głosu samego Mejzy byłaby bolesna dla rządu, ale by go nie wywróciła.

Więcej informacji z Polski na stronie głównej Gazeta.pl.

Z Mejzą blisko współpracuje wspomniany już poseł Ajchler. W pesymistycznym dla PiS scenariuszu mógłby on wypowiedzieć lojalność rządowi, ale wątpliwe jest, czy chciałby umierać za Mejzę. Decyzje Ajchlera są trudne do przewidzenia, bo zmaga się on z ciężką chorobą neurologiczną, Parkinsonem (z materiałów reklamowych firmy Mejzy wynika, że oferowała ona leczenie także z tej choroby). Z wypowiedzi Ajchlera wynika, że nie jest on uzależniony od Mejzy tak mocno, jak sugeruje opozycja.

Sam Mejza chwalił się, że to właśnie on uratował rząd Zjednoczonej Prawicy. Jest w tym przesada, ale faktycznie był bardzo cenny dla PiS, zwłaszcza gdy zasilał obóz rządzący. Potem jednak do klubu PiS dołączyła posłanka opozycji Monika Pawłowska (wcześniej była w Lewicy i Porozumieniu), więc Mejza już nie może chodzić w glorii zbawiciela Zjednoczonej Prawicy.

Niemniej to fakt: każdy głos jest dla PiS bardzo cenny, ten Mejzy także, choć jest bardzo kłopotliwy. Cenny nawet nie na dziś, ale z myślą o tym, że w ciągu dwóch lat pozostałych do wyborów parlamentarnych mogą się zdarzyć odpryski wśród "szabel" Zjednoczonej Prawicy w Sejmie, a co groziłoby już wywróceniem rządu. PiS stara się zatem pozyskać kolejnych posłów. Wśród możliwych nabytków wymienia się w PiS Zbigniewa Girzyńskiego — on w czerwcu wystąpił z PiS, ale później zagłosował "za" podatkowym Polskim Ładem (wcześniej ostro go krytykując), co było sygnałem, że jest otwarty na powrót. PiS polowało też — nieskutecznie — na posła PSL-u Zbigniewa Ziejewskiego.

Obecnie PiS sufluje przekaz: jeśli publikacje o szemranej biznesowej przeszłości Mejza okażą się prawdą, to będzie dymisja z funkcji wiceministra sportu. Mejza jest nominatem Partii Republikańskiej pod wodzą Adama Bielan, która — jak do tej pory — go broni.

Wirtualna Polska informował, że Mejza miał firmę, która oferowała bardzo kosztowne leczenie raka, Alzheimera, Parkinsona i innych najcięższe choroby — także, co najbardziej bulwersujące, u nieuleczalnie chorych dzieci. Terapie te były jednak wedle specjalistów nieskuteczne albo wręcz szkodliwe. Interes Mejzy jednak miał nie wypalić, a pacjenci i ich rodziny czuli się oszukani.

Manifestacja w Poznaniu po śmierci 30-letniej Izy z Pszczyny"Kobieta powinna mieć wybór". Manifestacje po śmierci Izy. W sobotę kolejne [ZDJĘCIA]

Na dymisję naciskają posłowie Pawła Kukiza. Część posłów z samego PiS — też. We wtorek Kukiz spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim. Potem rockman mówił, że "będzie miał problem z dalszą współpracą z takim akurat rządem", jeśli doniesienia o Mejzie okażą się prawdziwe, a mimo to pozostałby on wiceministrem.

Dlaczego Paweł Kukiz tak podchodzi do sprawy Łukasza Mejzy? Także z powodów prywatnych. Otóż córka Pawła Kukiza — Hanna — od urodzenia miała ogromne problemy ze zdrowiem. - Hania choruje od urodzenia. Czyli już 19 lat [mówił to w 2019 r. - red.]. Nie działały jej nerki. Miała dwa przeszczepy wcześniej, ale niestety się nie przyjęły — mówił w "Fakcie". Dwa lata temu trzeci przeszczep się udał i szczęśliwie się utrzymuje. Dla Pawła Kukiza zdrowie dzieci i próby wykorzystywania ich zdrowia do wyciągania pieniędzy, to jest zatem jak płachta na byka. Z drugiej strony Kukiz mediom jednak bardzo nie ufa.

Inny poseł Kukiz'14 Jarosław Sachajko: - Moja żona jest lekarzem. Prawie cała rodzina wymarła mi na nowotwory. Sam spotkałem się z wieloma hochsztaplerami, którzy obiecywali cuda, żeby tylko wyłudzić pieniądze w sytuacjach beznadziejnych. Mam zatem podobne podejście co Paweł Kukiz.

Sachajko dodaje, że jeżeli się potwierdzą rzeczy, które zostały opisane w mediach o Łukaszu Mejzie, a PiS nic z tym nie zrobi, to "my nie będziemy mieć najmniejszych nawet skrupułów, żeby zakończyć współpracę z PiS". - Jeśli z Mejzą to jest prawda, to nie ma o czym dyskutować i ma być dymisja — podkreśla.

Więcej o: