Pawłowicz oceni przepis, na podstawie którego oskarżono fundację Rydzyka. "GW": Doszło do zmiany składu

Sędzia TK i była posłanka klubu PiS Krystyna Pawłowicz z nieznanych powodów znalazła się w składzie, który będzie oceniał w grudniu przepisy dotyczące informacji publicznej - podała "Gazeta Wyborcza". Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego może mieć kluczowe znaczenie ws. procesu, w którym oskarżony jest zarząd fundacji Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka.

Wniosek I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej wpłynął do Trybunału Konstytucyjnego 17 lutego. Manowska chce, by TK uznał za niekonstytucyjne te zapisy ustawy o dostępie do informacji publicznej (umożliwia ona obywatelom uzyskiwanie od wielu instytucji i urzędów danych dotyczących ich działalności), które - jej zdaniem - nie konkretyzują pojęć takich jak, chociażby "władze publiczne", "inne podmioty wykonujące zadania publiczne", "osoby pełniące funkcje publiczne" oraz "związek z pełnieniem funkcji publicznych".

"To jest swoją drogą niesamowite, że to Sąd Najwyższy prosi TK, by w praktyce wyłączył informacje na temat działalności instytucji publicznych i osób, które działają za publiczne pieniądze. Ale jest. Kolejny zamach na jawność życia publicznego. I najbardziej groźny" - komentował w lutym na Twitterze prawnik Krzysztof Izdebski, prawnik, aktywista działający na rzecz przejrzystości życia publicznego, ekspert Fundacji im. Stefana Batorego oraz Open Spending EU Coalition.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

"Pani Manowska pyta "TK" o ustawę o dostępie do informacji publicznej. Mamy już wieloletnie orzecznictwo na ten temat i nagle wniosek. Zupełnie niespodziewanie. Jego uwzględnienie wyłączy jawność życia publicznego w Polsce. Kolejny krok do autorytaryzmu. Władza boi się jawności" - napisał z kolei dr Wojciech Górowski, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zobacz wideo Jak wyglądała sytuacja na granicy pod koniec listopada?

TK oceni przepis istotny ws. procesu Lux Veritatis

Jak zapowiadała w listopadzie Sieć Obywatelska Watchdog Polska, wyrok może mieć kluczowe znaczenie w toczącym się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli procesie, w którym oskarżeni są członkowie zarządu fundacji Lux Veitatis: Tadeusz Rydzyk, Jan Król oraz Lidia Kochanowicz-Mańk. Proces dotyczy właśnie dostępu do informacji.

Sprawa miała swój początek w 2016 r., kiedy to Sieć Obywatelska Watchdog Polska zwróciła się do zarządzanej przez o. Tadeusza Rydzyka fundacji z wnioskiem o informację ws. działań finansowanych z publicznych dotacji. Po kilku latach batalii i wymiany pism w czerwcu 2020 r. Sieć Obywatelska ostatecznie wniosła do sądu subsydiarny akt oskarżenia.

Ojciec Tadeusz Rydzyk (zdjęcie ilustracyjne)Proces fundacji Rydzyka się kończy. Pracownica Lux Veritatis: krzywdząca sprawa

"Wyrok ma dotyczyć tego, czy zarząd Fundacji, w którym jest Ojciec Tadeusz Rydzyk, jest winny nieudostępniania informacji publicznej. Podstawą oskarżenia jest artykuł 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej i to właśnie w sprawie zgodności z Konstytucją tego artykułu będzie się wypowiadał Trybunał Konstytucyjny" - komentowała w listopadzie Sieć Obywatelska.

"GW": Krystyna Pawłowicz w składzie TK

"Gazeta Wyborcza" informuje, że w lipcu doszło do zmiany składu, który ma rozpoznawać sprawę w Trybunale Konstytucyjnym. Zamiast prezes TK Julii Przyłębskiej, w składzie znalazła się była posłanka klubu PiS Krystyna Pawłowicz. Nie wiadomo, dlaczego doszło do takiej zmiany, a według niektórych ekspertów, z którymi rozmawiała "GW", wymiana sędziego powinna mieć istotne uzasadnienie.

Faktem jest natomiast, że Krystyna Pawłowicz publicznie opowiadała się po stronie Fundacji Lux Veritatis. W kwietniu pisała na Twitterze, że "nie życzy sobie udostępniania informacji na ten temat lewackiej, antychrześcijańskiej sieci WATCHDOG Polska nękającej sądownie tę katolicką Fundację".

Najbliższa rozprawa przed sądem ws. Lux Veritatis zaplanowana jest na 9 grudnia, posiedzenie TK - na 15 grudnia. Sieć Obywatelska Watchdog Polska zwracała uwagę w listopadzie, że "rozprawa przed TK została wyznaczona w przyspieszonym trybie (nie zachowano standardowych 30 dni na doręczenie uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie)".

Małgorzata ManowskaEksperci alarmują: Wniosek Manowskiej to "krok do autorytaryzmu"

- Być może pełnomocnicy zarządu fundacji będą wnioskować o przesunięcie ogłoszenia wyroku na nieco później, bo można się spodziewać, że przepis, na podstawie którego może zostać skazany, zostanie uchylony. A można się spodziewać tego między innymi dlatego, że sprawozdawcą jest Krystyna Pawłowicz, która oficjalnie wypowiadała się na temat procesu fundacji, biorąc w obronę jej dyrektora - komentuje w rozmowie z "GW" Krzysztof Izdebski.

15 grudnia Sieć Obywatelska organizuje manifestację przed siedzibą TK.

"Nie mamy złudzeń, że jesteśmy w stanie zatrzymać walec, którym chce się rozjechać nasze prawa, ale ważna jest nasza obecność, niezgoda na demolowanie państwa prawa, na bezkarność ulubieńców władzy i samej władzy. Nie pozwólmy, by bez echa przeszło tak rażące manipulowanie możliwościami rozliczania władzy i by można było mówić, że nikt nie protestował" - zapowiedziała fundacja.

Więcej o: