Wywiad USA ma ostrzegać: Największe nagromadzenie wojsk rosyjskich od czasu Afganistanu. W BBN zwołano naradę

- Amerykanie przekazali, że to bodaj największe nagromadzenie wojsk rosyjskich na granicy obcego państwa od czasu inwazji na Afganistan w 1979 roku - podają źródła WP po spotkaniu premiera z szefową wywiadu USA. Tymczasem w czwartek zorganizowano naradę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
Zobacz wideo 2 tysiące migrantów w białoruskim magazynie. Wielu dzieciom zabrakło miejsca. "Jest za zimno..." Wybierz serwis

W ostatnim czasie premier Mateusz Morawiecki brał udział w licznych spotkaniach dyplomatycznych, których tematem było bezpieczeństwo. 19 listopada szef rządu rozmawiał z dyrektorką wywiadu USA, a Polska otrzymała ostrzeżenie przed działaniami Rosji. Źródła Wirtualnej Polski związane z Kancelarią Premiera twierdzą, że podczas spotkania zwracano uwagę na realne zagrożenie atakiem na Ukrainę. - Amerykanie przekazali, że to bodaj największe nagromadzenie wojsk rosyjskich na granicy obcego państwa od czasu inwazji na Afganistan w 1979 roku - podkreślają informatorzy portalu.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek"Fakt": Kierowca Witek przekroczył prędkość i jechał na czerwonym świetle

"Największe nagromadzenie wojsk rosyjskich"

Paweł Jabłoński, wiceszef MSZ, potwierdził Wirtualnej Polsce, że w czasie rozmów rzeczywiście poruszono temat bezpieczeństwa na granicy polsko-białoruskiej i rosyjsko-ukraińskiej, jednak więcej informacji nie mógł udzielić ze względu na "niejawny charakter spotkania". Polityk zaznaczył natomiast, że obserwowane przez Polskę manewry wojsk rosyjskich "są realne i prowadzone na bardzo dużą skalę".

- Mateusz Morawiecki rozmawia z naszymi sojusznikami, zwracając uwagę na skalę zagrożenia płynącego z Rosji. Chodzi o skuteczne działanie Unii i NATO. Naszym zdaniem efektywna jest jedynie polityka oparta na konsekwentnych i dotkliwych sankcjach. To jedyny język, jaki Putin rozumie. Nie jesteśmy zwolennikami tezy obecnej u części polityków na zachodzie Europy, często w Niemczech, że z Rosją można się dogadać na polu gospodarczym, prowadząc łagodniejszą politykę. To po prostu nie działa - powiedział wiceminister spraw zagranicznych. Jak dodał, sytuacja na Ukrainie jest gorsza niż kilka lat temu, ponieważ Rosja posługuje się dodatkowo szantażem gazowym.

Julia Przyłębska, prezes Trybunału KonstytucyjnegoTK: Przepis Europejskiej Konwencji Praw Człowieka niezgodny z konstytucją

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

"Nikt nie chce, aby ta sytuacja się pogarszała"

W czwartek odbyła się narada sztabu kryzysowego w sprawie sytuacji na granicy z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, szefów resortów, służb oraz Sił Zbrojnych. Po spotkaniu odbył się briefing prasowy. - Podczas sztabu kryzysowego omówiono obecną sytuację na granicy. Prezydent Andrzej Duda w tej chwili udaje się do Brukseli, a premier Morawiecki złoży dziś wizytę w Berlinie - poinformował szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szrot.

- Nikt nie chce, aby ta sytuacja się pogarszała, mówię o sytuacji bezpieczeństwa zarówno z kierunku rosyjskiego, jak i białoruskiego. Dziś jest ten czas, kiedy możemy wysłać twardy sygnał, że jakakolwiek dalsza eskalacja nie będzie opłacalna, bo jedności Zachodu nie da się rozbić - stwierdził z kolei wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Polityk dodał, że widoczne są ruchy wojsk wokół Ukrainy. - O tym mówią też analitycy. To zagrożenie może się materializować coraz intensywniej - podkreślił.

Po naradzie Andrzej Duda udał się do Brukseli na spotkanie z Sekretarzem Generalnym NATO. W przyszłym tygodniu będzie uczestniczył w spotkaniu prezydentów V4.

Więcej o: