Nowogard. Radna na sesji pochwaliła się jazdą 170 km/h. Twierdzi, że chciała "ostrzec" kolegę [WIDEO]

Historie o przekroczeniu prędkości, jakie opowiadała w przerwie sesji Jowita Pawlak, radna miejska z Nowogardu (woj. zachodniopomorskie) i pracowniczka Starostwa Powiatowego w Goleniowie, miały być tylko "ostrzeżeniem" dla kolegi, który wybierał się do Kołobrzegu - powiedziała sama zainteresowana w rozmowie z o2.pl. Pawlak twierdzi, że filmik z sesji "wykorzystano" przeciwko niej.

O Jowicie Pawlak zrobiło się głośno po sesji rady miejskiej w Nowogardzie z 17 listopada br. W trakcie przerwy radna opowiadała koledze, jak dwukrotnie przekroczyła prędkość. Nie wiedziała, że mikrofony na sali wciąż są włączone, a jej wyznanie słyszą oglądający transmisję na YouTube.

Zobacz wideo Uciekał przed policją, a pościg zakończył się potrójnym piruetem w powietrzu

Radna mówi na nagraniu, że w drodze do Kołobrzegu jechała kiedyś 170 km/h i została zatrzymana przez policję. Podróżował z nią mąż, który - jak informują goleniow.net i o2.pl - jest emerytowanym policjantem Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie.

- Mówi [mąż - red.] do nich: "no wiecie, panowie, żona mnie wiezie na wczasy", a oni: "no dobra, to tylko pouczenie". Ale miałam 170, tak jak mnie nagrał - opowiada Pawlak. - Teraz by można było już stracić prawo jazdy, 50 przekroczysz i koniec - dodaje i przytacza jeszcze jedną podobną historię. 

- A raz na Stargardzkiej mnie złapali - 169 (km/h), a gość do mnie mówi: "ale pani wyczuła". A ja dostałam "piątkę" BMW, zastępczą, tam w ogóle nie było czuć prędkości, bo przyciśniesz i jedzie - mówi. Wypowiedź radnej można usłyszeć na nagraniu poniżej.

Więcej informacji z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

 

Nowogard. Radna chciała, żeby informatycy skasowali nagranie. "Ktoś chce mi zaszkodzić"

Jowita Pawlak pytana przez o2.pl o tę sprawę, stwierdziła, że ktoś "chce jej zaszkodzić". Gdy zorientowała się, że jej rozmowa jest nagrywana, poprosiła informatyków o wycięcie fragmentu z nagrania. "Zwróciłam uwagę informatykom, którzy tym się zajmują, i powiedzieli mi, że ten fragment zostanie usunięty, ale tego nie zrobiono i dalej to puszczono" - przekazała radna w rozmowie z portalem. Pawlak była zdziwiona, że rozmowa z przerwy trafiła do mediów. "Jest mi przykro, że tak to zostało wykorzystane" - powiedziała.

Ksiądz (zdjęcie ilustracyjne)Częstochowa. Ksiądz padł ofiarą oszusta. Stracił 600 tys. złotych

Radna zaznaczyła, że to, co powiedziała koledze, było "ostrzeżeniem" przed częstymi kontrolami w drodze do Kołobrzegu. "Ostrzegałam kolegę, który mówił, że jedzie do Kołobrzegu, mówiłam mu, żeby uważał i jechał ostrożnie, bo nauczona zostałam tym doświadczeniem, że należy prędkość stosować taką, jaka jest obowiązująca. To było ostrzeżenie" - stwierdziła Jowita Pawlak.

Akcja zatrzymania członków grupy handlującej narkotykamiCBŚP zatrzymało 16 osób za handel narkotykami. Wśród nich trzej policjanci

Więcej o: