Siarkowska krytykuje Witek za spotkanie z "postkomunistami". Ta odpowiada: Nie wiem, o co jej chodzi

W środę Elżbieta Witek spotka się z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych, aby rozmawiać o sytuacji epidemicznej. Skrytykowała to Anna Siarkowska, partyjna koleżanka polityczki. - Tak naprawdę nie wiem, o co jej chodzi. Chciałabym przypomnieć, że jestem marszałkiem całego Sejmu, a nie marszałkiem PiS i ja muszę się spotykać ze wszystkimi i traktować jednakowo - powiedziała Witek.
Zobacz wideo Dr Szułdrzyński tłumaczy, kto choruje w IV fali COVID-19 i czy czeka nas V fala koronawirusa

W poniedziałek Elżbieta Witek poinformowała, że zaprosiła przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych, aby rozmawiać z nimi na temat sytuacji epidemicznej. Dokładnie chodzi o projekt ustawy, którą proponuje grupa posłów PiS, dotyczący weryfikacji szczepień pracowników. Do zaproszenia odniosła się Anna Siarkowska, przeciwniczka projektu z partii Jarosława Kaczyńskiego.

"Jeśli celem spotkania pani Marszałek Elżbiety Witek z postkomunistami i resztą totalnej opozycji jest zagwarantowanie poparcia dla niekonstytucyjnej ustawy segregacyjnej, to może warto od razu omówić z nimi poparcie dla wszystkich innych ustaw?" - napisała Siarkowska na Twitterze.

Anna Maria SiarkowskaRozłam w PiS po projekcie Hoca ws. szczepień. "Chyba kogoś Bóg opuścił"

Witek o Siarkowskiej: Nie wiem, o co jej chodzi

Do tych słów we wtorek na antenie Polsat News odniosła się Elżbieta Witek. - Ubolewam, że pani poseł Siarkowska nie chce powiedzieć mi tego wprost, tylko pisze to na Twitterze - powiedziała Elżbieta Witek. - Tak naprawdę nie wiem, o co jej chodzi. Chciałabym przypomnieć, że jestem marszałkiem całego Sejmu, a nie marszałkiem PiS i ja muszę się spotykać ze wszystkimi i traktować jednakowo - dodała marszałkini Sejmu.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>> 

Spotkanie z przedstawicielami innych frakcji w Sejmie zaplanowane jest na środę na godz. 12. Witek pytana o to, czy zostaną na nie wpuszczone kamery, odparła, że "nie chce z tego robić show" i "traktuje to bardzo poważnie". - Mamy społeczeństwo podzielone na tych, którzy uważają, że potrzebne są restrykcje i na tych, którzy uważają, że nie powinno się tego robić. Potrzeba głosu rozsądku, żeby spróbować znaleźć dobre rozwiązanie, bo wody z ogniem się nie pogodzi, a tutaj mamy do czynienia z taką sytuacją - podkreśliła polityczka.

"Trzeba wysłuchać wszystkich"

Witek odniosła się również do propozycji posłów Lewicy, którzy chcą, aby zostały wprowadzone ograniczenia dla osób niezaszczepionych, lub nieprzetestowanych. - Ja uważam, że trzeba wysłuchać wszystkich i opinii Rady Medycznej - stwierdziła. - Ja jestem zwolennikiem tego, by jak najmniej ograniczać wolność człowieka, ale dbać też o wolność drugiego - dodała

- Trzeba wyważyć wszystkie argumenty przeciwników i zwolenników restrykcji, bo one są logiczne z jednej i drugiej strony. Jeśli nie wszystkie, to część z nich trzeba brać pod uwagę i trzeba się nad tym zastanowić - powiedziała marszałkini Sejmu.

Zdjęcie ilustracyjneRząd chce, by ciąże były rejestrowane. Centrum e-Zdrowia wyjaśnia

Projekt dot. weryfikacji szczepień przez pracodawców

Projekt ustawy zapowiedziany przez posłów PiS miał umożliwiać pracodawcy sprawdzenie, czy jego pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. - Przedsiębiorca będzie mógł poprosić o certyfikat zaszczepienia pracownika i jeśli nie będzie pracownik zaszczepiony, to będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu tam, gdzie nie będzie miał styczności z klientami - mówił poseł Czesław Hoc.

Więcej o: