Szef MSW Niemiec na konferencji z Kamińskim: Nie przyjmiemy 2 tys. uchodźców. To fałszywa informacja

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer zaprzeczył w czwartek, by jego kraj miał rozważać przyjęcie 2 tys. migrantów przebywających na polsko-białoruskiej granicy. O tym, że taki scenariusz może wchodzić w grę, poinformowała rzeczniczka białoruskiego prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Rzeczniczka prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki Natalla Ejsmant przekazała w czwartek agencji BiełTA, że w jednej z rozmów telefonicznych Łukaszenka miał zaproponować kanclerz Niemiec Angeli Merkel rozwiązanie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.

Białoruski polityk miał zaoferować działania na rzecz powrotu 5 tys. osób do ich ojczyzn w zamian za organizację korytarza humanitarnego do Niemiec dla 2 tys. uchodźców.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Jak przekazała przedstawicielka białoruskiego prezydenta, Merkel miała zadeklarować, że omówi tę sprawę z unijnymi partnerami.

Zobacz wideo Kiedy ustawa o ochronie granicy trafi do Senatu? Kwiatkowski: Na najbliższym posiedzeniu

Szef MSW Niemiec: To fałszywa informacja

Do sprawy odniósł się w czwartek na wspólnej konferencji z szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer.

- Mamy do czynienia z zagrożeniem hybrydowym, które jest wykorzystywane do rozpowszechniania fałszywych informacji. I taka fałszywą informacją było dziś to, że rząd federalny miałby być gotowy do przyjęcia do Niemiec pewnej liczby uchodźców. Mówiono o liczbie dwóch tysięcy osób - powiedział Seehofer.

Pogrzeb w BohonikachKolejny pogrzeb migranta w Bohonikach. Spoczął obok 19-letniego Ahmeda

- Od razu nawiązałem kontakt z panią kanclerz i otrzymałem jasną odpowiedź, że to fałszywa informacja. Proszę przyjąć to wiadomości, w następnych dniach będziemy pewnie mieli częściej do czynienia z takimi informacjami, żeby tworzyć odpowiednią atmosferę - dodał.

Również agencja Reutera podała nieoficjalnie, że niemiecki rząd nie wyraził zgody na żadne porozumienie ze stroną białoruską w związku z kryzysem na granicy.

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

"Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera."

Więcej o: