TSUE: Polski system delegowania sędziów do sądów karnych wyższej instancji niezgodny z prawem UE

Możliwość delegowania przez polskiego ministra sprawiedliwości sędziów do sądów karnych wyższej instancji i odwołania ich w każdym czasie oraz bez uzasadnienia jest niezgodna z unijnym prawem. Tak stwierdził w swoim najnowszym orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości UE.

"Prawo Unii stoi na przeszkodzie obowiązującemu w Polsce systemowi zezwalającemu Ministrowi Sprawiedliwości na delegowanie sędziów do sądów karnych wyższej instancji, z którego to delegowania Minister Sprawiedliwości, będący zarazem Prokuratorem Generalnym, może odwołać sędziego w każdym czasie i bez uzasadnienia" - czytamy we wtorkowym komunikacie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

TSUE zaznaczył jednocześnie, że konieczne jest "uniknięcie ryzyka wykorzystywania takiego delegowania do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych, w szczególności w obszarze prawa karnego".

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Orzeczenie ma związek z pytaniami, które skierował do TSUE Sąd Okręgowy w Warszawie odnośnie siedmiu spraw karnych. W składach zasiadają delegowani przez ministra sprawiedliwości sędziowie. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na fakt, że minister może delegować sędziego do sądu karnego wyższej instancji na podstawie nieznanych publicznie kryteriów.

Zbigniew ZiobroRzecznik TSUE: W Polce przestały obowiązywać gwarancje rozdziału władzy

"Ponadto Minister Sprawiedliwości może odwołać sędziego z tego delegowania w każdym czasie, przy czym takie odwołanie nie podlega określonym wcześniej kryteriom prawnym i nie musi być umotywowane" - napisano w komunikacie TSUE.

Zobacz wideo Czy egzekwowanie certyfikatu szczepień to trudna decyzja polityczna? Piecha: Tak, to jest bardzo trudna decyzja polityczna

TSUE: Minister ma w sprawie karnej władzę nad prokuratorem i delegowanymi sędziami

Trybunał podkreślił jednoznacznie, że "aby uniknąć uznaniowości i ryzyka manipulacji, decyzja dotycząca delegowania sędziego i decyzja o zakończeniu tego delegowania powinny być podejmowane na podstawie znanych wcześniej kryteriów i być należycie uzasadnione". Co więcej, zdaniem TSUE sędzia odwołany z delegowania powinien mieć możliwość zaskarżenia takiej decyzji na drodze sądowej.

"Zważywszy, że Minister Sprawiedliwości sprawuje zarazem urząd Prokuratora Generalnego, Trybunał stwierdził, że w efekcie ma on w danej sprawie karnej władzę zarówno nad prokuratorem, jak i sędziami delegowanymi, co może wzbudzić u jednostek uzasadnione wątpliwości co do bezstronności tych sędziów delegowanych" - dodano w komunikacie.

Minister sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniew ZiobroRPO: Podwójna rola Ziobry narusza kompetencje prezydenta

TSUE zwrócił także uwagę, że sędziowie delegowani przez Zbigniewa Ziobrę wykonują jednocześnie obowiązki Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych (mowa o Michale Lasocie i Przemysławie Radziku).

"Łączenie tych dwóch funkcji w kontekście, w którym Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych są również powoływani przez Ministra Sprawiedliwości, może wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niepodatności innych członków rozpatrywanych składów sędziowskich na czynniki zewnętrzne" - skomentował trybunał.

Więcej o: