Marek Belka o sankcjach wobec Białorusi: Groźba uderzenia w Łukaszenkę rezonuje także na Kremlu

- Wpadliśmy jako kraj w pułapkę. Jedynym źródłem informacji na temat tego, co dzieje się na granicy, są reżimowe media białoruskie. Białoruś wpuściła na granicę CNN. W tym momencie zakaz dostępu polskich niezależnych mediów nie ma najmniejszego sensu - ocenia w rozmowie z Gazeta.pl Marek Belka, europoseł i były premier.
Zobacz wideo Marek Belka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl

Głównym tematem Porannej Rozmowy Gazeta.pl była sytuacja na polsko-białoruskiej granicy. Gość programu Marek Belka był pytany o to, jak postawa rządu wobec kryzysu na granicy jest postrzegana w Brukseli. Jak przyznał, politycy europejscy nie rozumieją, dlaczego Polska nie prosi o pomoc międzynarodowych organizacji. - Rozumieją nasze działania, mające na celu uszczelnienie granicy. Takie problemy w znacznie większej skali przeżywali już Grecy, Włosi i do pewnego stopnia Hiszpanie. Natomiast nie rozumieją, dlaczego kryzys graniczny nie został świadomie przez Polskę umiędzynarodowiony - powiedział. Jak podkreślił, nie chodzi tylko o obecność Fronteksu na granicy. - Chodzi o to, by Unia Europejska z całą swoją zdolnością dyplomatyczną mogła naciskać na poszczególnych graczy w tym kryzysie - na Łukaszenkę, na Putina, a także na kraje, które są "dostawcami" tych nieszczęsnych osób - podkreślił. 

Marek Belka o kryzysie na granicy: Rząd myślał, że załatwi to własnymi siłami

Europoseł ocenił, że rząd "nie docenił wagi" kryzysu na granicy. - Myślał, że załatwi to własnymi siłami, jednocześnie wykorzystując to do celów wewnętrznych. Ta całą retoryka wojenna jest nie na miejscu, ona nie była używana w Grecji lub we Włoszech, gdzie sytuacja była o wiele poważniejsza - powiedział.

Kryzys na polsko-białoruskiej granicySyryjczycy odnalezieni 40 km od granicy. "Byli w lesie co najmniej 4 dni"

Odnosząc się do ewentualnych dalszych sankcji wobec Białorusi, europoseł podkreślił, że "mówi się o sankcjach punktowych, dotykających 'hierarchów' reżimu Łukaszenki". - Opcją atomową byłoby zamknięcie granicy, czego ja nie śmiem proponować. To by oznaczało uderzenie nie tylko w Białoruś, która jest znaczącym eksporterem towarów do Unii Europejskiej, ale także uderzenie w Rosję. Groźba uderzenia w Łukaszenkę rezonuje także na Kremlu - dodał. 

Były premier komentował także brak wstępu dziennikarzy na przygraniczne tereny. - Wpadliśmy jako kraj, ale także władza, w pułapkę. Jedynym źródłem informacji na temat tego, co dzieje się na granicy, są reżimowe media białoruskie. Teraz okazało się także, że Białoruś wpuściła na granicę CNN. W tym momencie zakaz dostępu polskich niezależnych mediów nie ma najmniejszego sensu - dodał.

Kryzys na granicy. Unijni ministrowie o sankcjach wobec Białorusi

W poniedziałek w związku z kryzysem ma odbyć się spotkanie ministrów spraw zagranicznych unijnych krajów. Na nim może zapaść ewentualna decyzja  o sankcjach wobec Białorusi za wykorzystywanie migrantów w ataku hybrydowym. Unia Europejska potępia działania reżimu w Mińsku i zapewnia Polskę, Litwę i Łotwą, które są wystawione na presję migracyjną o solidarności.

Unijni ministrowie przyjmą nowe kryteria, które pozwolą na rozszerzenie sankcji wobec białoruskiego reżimu. O tym, kto dokładnie zostanie wpisany na czarną listę kraje członkowskie zdecydują później. Wiadomo, że będzie to około 30 osób i firm, w tym linii lotniczych i biur podróży, które organizują proceder sprowadzania migrantów do Europy. - Ważne, by reżim Łukaszenki zrozumiał, że będzie musiał zapłacić za swoje zachowanie - podkreślała niedawno w Waszyngtonie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Antony BlinkenUSA. Sekretarz stanu potwierdził wsparcie dla Polski

To będzie piąty pakiet sankcyjny i po jego przyjęciu mają się rozpocząć prace nad kolejnym. - My jesteśmy coraz bardziej zdeterminowani, aby wdrożyć sankcje gospodarcze - mówił kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki. A groźba sankcji już spowodowała, że tureckie linie lotnicze przestały sprzedawać bilety migrantom i organizować loty do Mińska wspólnie z białoruskim przewoźnikiem Belavią.

Późnym popołudniem (około 18.00) do unijnych ministrów spraw zagranicznych dołączą ministrowie obrony.

Natomiast przed unijną naradą poświęconą między innymi Białorusi Polska organizuje spotkanie szefów dyplomacji krajów członkowskich z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułebą. Wśród tematów są relacje Unii z Ukrainą i sytuacja na zewnętrznej granicy Wspólnoty.

Służby: 4 tys. migrantów trafiło na granicę

Polskie służby szacują, że w ostatnich dniach w okolice granicy trafiło około 4 tysiące migrantów, a służby białoruskie wciąż dowożą nowe grupy. W niedzielę Straż Graniczna informowała, że ostatniej doby doszło do 223 prób nielegalnego sforsowania granicy polsko-białoruskiej. Wobec 77 osób wydano nakaz opuszczenia terytorium Polski.

Dwie próby miały charakter masowy. W okolicach Dubicz Cerkiewnych na pas drogi granicznej weszło około 50 osób. Wszystkie zatrzymano. W Klukowiczach-Kolonii 100 osób podjęło nieudaną próbę wdarcia się na terytorium Polski. 

Antony Blinken o "hybrydowych działaniach Łukaszenki"

W niedzielę Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken potwierdził solidarność USA z Polską "w obliczu hybrydowych działań Łukaszenki na granicy polsko-białoruskiej". W tej sprawie wczoraj rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Zbigniewem Rauem. We wpisie na Twitterze amerykański polityk dodał, że działania białoruskiego reżimu mają "zagrażać bezpieczeństwu, siać podziały i odwracać uwagę od działań Rosji na granicy z Ukrainą".

Więcej o: