Morawiecki o sytuacji na granicy: Sprawy zaszły za daleko. Dyskutujemy o uruchomieniu artykułu 4. NATO

- Łukaszenka nie zrezygnuje ze szturmu na granicę, jeśli nie zaczniemy działać razem - stwierdził w wywiadzie dla PAP premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do Unii Europejskiej. - Na pewno dyskutować o kolejnych sankcjach, łącznie z całkowitym zamknięciem granicy, a więc odcięciem reżimu od korzyści gospodarczych - dodał.

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej cytowanym przez Rmf24.pl, że "w Unii Europejskiej rośnie przekonanie, że kryzys, z którym się mierzymy, to nie tylko sprawa Litwy, Łotwy, Polski, ale że jest to sprawa całej wspólnoty".

- Więcej, jest też zrozumienie dla faktu, że Łukaszenka nie zrezygnuje z tego szturmu na granicę jeśli nie zaczniemy działać razem. W związku z tym będziemy na pewno dyskutować o kolejnych sankcjach, łącznie z całkowitym zamknięciem granicy, a więc odcięciem reżimu od korzyści gospodarczych. O dodatkowych sankcjach będziemy dyskutować już podczas najbliższego specjalnego szczytu Rady Europejskiej, o który wnioskowałem - dodał.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Szef rządu przekazał, że "sprawy zaszły za daleko", a polskie władze "dyskutują z Łotwą i w szczególności z Litwą, czy nie uruchomić artykułu 4. NATO".

- To rozwiązanie, które przewiduje, że strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą: integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo któregokolwiek z państw sojuszniczych. Wydaje się, że jest to coraz bardziej potrzebne. Bo nie wystarczy już tylko byśmy publicznie wyrażali swoje zaniepokojenie - teraz potrzebne są już konkretne kroki i zaangażowanie całego sojuszu - wyjaśnił premier.

Sytuacja na granicyStraż Graniczna: Trwają przygotowania migrantów do próby forsowania granicy

Polskie służby szacują, że w ostatnich dniach w okolice granicy trafiło około 4 tysiące migrantów, a służby białoruskie wciąż dowożą nowe grupy.

Straż Graniczna poinformowała, że ostatniej doby doszło do 223 prób nielegalnego sforsowania granicy polsko-białoruskiej. Wobec 77 osób wydano nakaz opuszczenia terytorium Polski.

Dwie próby, według Straży Granicznej, miały charakter masowy. W okolicach Dubicz Cerkiewnych na pas drogi granicznej miało wejść około 50 osób. Wszystkie zatrzymano. W Klukowiczach-Kolonii 100 osób podjęło nieudaną próbę wdarcia się na terytorium Polski. Tam migranci rzucali kamieniami w polskich żołnierzy i funkcjonariuszy. Jeden z policjantów trafił do szpitala.

Zobacz wideo Pieniądze dla Białorusi za rozwiązanie kryzysu na granicy? Przydacz: Na ten trik chyba już nikt się nie łapie

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy:

"Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera."

Więcej o: