Dziennikarze uzyskają dostęp do strefy przygranicznej. Zgodę wyda komendant Straż Granicznej

Dziennikarze będą mogli przebywać w strefie przygranicznej - podaje RMF24. To element nowych regulacji, które rząd planuje wprowadzić po wygaśnięciu stanu wyjątkowego. Ten zgodnie z konstytucją powinien zakończyć się 30 listopada. Wiceszef MSWiA potwierdził, że nowe przepisy mają dawać dziennikarzom "możliwość pracy na terenach przygranicznych w sposób uporządkowany".

Obecny stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią trwa od 2 września. Najpierw został wprowadzony na 30 dni, potem wydłużony na kolejne 60. Oznacza to, że wygaśnie z końcem listopada. Rząd planuje jednak znaleźć wytrych, by ten okres przedłużyć. 

Więcej informacji o sytuacji na granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

- Jest taki pomysł, ponieważ ta sytuacja eskaluje (...) Ta decyzja jeszcze nie zapadła. Jeśli zapadnie, to zapewne rzecznik rządu będzie to komunikował. Natomiast, skoro ta sytuacja eskaluje, to my musimy rzeczywiście działać w stanie podwyższonej gotowości (...) Szukamy sposobu, żeby ten stan wyjąkowy przedłużyć - mówił na antenie Polsat News wiceszef MSWiA Bartosz Grodecki. 

Zobacz wideo Wiceszef MSZ: Być może będzie konieczność działań międzynarodowych na linii granicy

Pytany o obecność dziennikarzy na granicy, Grodecki powiedział, że jest "pomysł stworzenia centrum prasowego", ale dodał, że "na dziś jest to niebezpieczne". - Pamiętajmy, że po drugiej stronie toczy się gra - mówił.

RMF: Dziennikarze będą mogli przebywać przy granicy

Dziennikarze będą mogli przebywać w strefie przygranicznej - ustalili dziennikarze RMF FM. Dopuszczenie dziennikarzy do polsko-białoruskiej granicy to jedno z założeń nowych regulacji, które rząd będzie chciał wprowadzić na granicy z Białorusią po wygaśnięciu stanu wyjątkowego.

Polscy żołnierze na granicy z BiałorusiąStan wyjątkowy kończy się 30 listopada. Co dalej?

Dostęp dla dziennikarzy będzie uwarunkowany określonymi zasadami. Pozwolenie na pracę przy granicy ma wydawać komendant Straży Granicznej. Regulacje zakładają także wprowadzenie czasowego zakazu przebywania osób nieuprawnionych na określonym obszarze w strefie przygranicznej. Taki obszar ma wynosić trzy kilometry.

Wąsik: Praca dziennikarzy zostanie uporządkowana

W czwartek do prac legislacyjnych trafił projekt nowelizacji ustawy o ochrony granicy państwowej. Jak tłumaczył wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, projekt nie zastępuje stanu wyjątkowego, a proponowane przepisy są mniej restrykcyjne. 

- Mało tego, daje on możliwość pracy dziennikarzom na terenach przygranicznych w sposób uporządkowany. Wydaje się, że jest to niezbędna droga do tego, żeby utrzymać porządek publiczny, ład i bezpieczeństwo przy granicy państwowej - poinformował.

"Koncepcja przedłużenia stanu wyjątkowego"

Obszar objęty stanem wyjątkowym (zdjęcie ilustracyjne)Rząd przedłuży stan wyjątkowy? Wiceminister: Prawnicy szukają sposobu

- Stanu wyjątkowego przedłużać dalej nie można. Tu konstytucja stawia sprawę jasno. Nie ma też jakiejś innej formy stanu nadzwyczajnego, którą by można zastosować - mówił w rozmowie z Gazeta.pl profesor Piotr Krzysztof Marszałek, kierownik Zakładu Studiów nad Bezpieczeństwem UWr, specjalizujący się między innymi w prawie stanów nadzwyczajnych.

Na antenie Polsat News o stanie wyjątkowym mówił senator PiS Włodzimierz Bernacki. Zapewnił, że powstanie "prawna koncepcja przedłużenia obecnego stanu wyjątkowego". - Stan wyjątkowy na granicy polsko-białoruskiej nie jest stanem tylko i wyłącznie w sensie formalno-prawnym, ale jest stanem w sensie militarnym - powiedział senator.

Apel Grupy Granica

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera.

Więcej o: