Koniec bezkarnej laby w polskim Sejmie. Od teraz Polacy będą mogli skuteczniej patrzeć na ręce swoim posłom [WYKRES DNIA]

Łukasz Rogojsz
O polityce i politykach jako społeczeństwo mamy od dawna jak najgorsze zdanie. Być może zmieni to wypuszczona przed kilkoma tygodniami na rynek aplikacja Sejmomierz.pl, która z poziomu smartfona pozwala kontrolować, jak pracują nasi przedstawiciele przy Wiejskiej. A jeśli nie zmieni, to przynajmniej da nam większą wiedzę o tym, co dzieje się w Sejmie i pozwoli świadomiej wybierać w przyszłości.

Polacy kochają politykować, ale samej polityki nie znoszą. Polityków również. Nie ufamy im, nie szanujemy tej profesji, nie mamy poczucia kontroli ani wpływu na naszych reprezentantów przy Wiejskiej i w rządzie. Potwierdzają to rozmaite badania opinii publicznej - zaufanie do polityków, stosunek do rządu, ocena pracy Rady Ministrów czy wreszcie społeczne postrzeganie prestiżu poszczególnych zawodów.

I tak dowiadujemy się - badania CBOS-u z października tego roku - że rząd ma w społeczeństwie więcej przeciwników (38 proc.) niż zwolenników (33), najpopularniejszemu politykowi w kraju (Andrzej Duda) ufa zaledwie 51 proc. z nas, a najmniej popularnemu (Donald Tusk) nie ufa 53 proc. społeczeństwa. Krytycznie oceniamy - to już Kantar Public z października tego roku - pracę zarówno rządu (62 proc.), jak i samego premiera Mateusza Morawieckiego (61).

Zobacz wideo Co nas czeka 11 listopada podczas Marszu Niepodległości?

Z kolei wszystkie profesje związane z polityką od lat szorują po dnie rankingów prestiżu społecznego. Sondaż pracowni SW Research w kwietnia tego roku pokazuje, że pełnienie funkcji ministra za prestiżowe uważa zaledwie 22,5 proc. Polaków. Mało? Niewątpliwie. Ale to i tak lepiej niż w przypadku posła na Sejm RP (18) czy działacza partii politycznej (15,4). Tak czy inaczej, wszystkie trzy profesje mieszczą się w ostatniej szóstce najbardziej poważanych w społeczeństwie zawodów.

Cały Sejm w zasięgu smartfona

Być może odtrutką na nasz problem z postrzeganiem polityki i polityków będzie wypuszczona na rynek w połowie września aplikacja Sejmomierz.pl. Pieczę nad jej stroną merytoryczną sprawuje dobrze znane w kręgach społeczno-politycznych Stowarzyszenie 61/MamPrawoWiedziec.pl. Co do samej aplikacji, to jej zadanie jest banalnie proste – ma umożliwić Polakom kontrolowanie pracy ich reprezentantów z Wiejskiej.

Sytuacja na granicy z BiałorusiąGdzie są migranci? "Zostali uwięzieni. Białoruś nie pozwoli na powrót"

Umówmy się, witryna Sejmu od lat wygląda tak samo i przypomina relikt z epoki internetu łupanego, więc chociaż są tam wszelkie potrzebne dane, to nikomu nie chce się tam zaglądać. A jeśli już ktoś się skusi (albo zostanie do tego zmuszony), istnieje ryzyko, że tego, czego poszukuje, po prostu nie znajdzie.

Teraz wszystko to, co możemy znaleźć na stronie Sejmu, będziemy mieć też pod ręką - z poziomu swojego smartfona, tabletu czy laptopa. Aplikacja jest bowiem aktualizowana w czasie rzeczywistym - gdy nowe dane dotyczące pracy posłów pojawiają się na stronie Sejmu, momentalnie znajdują się też w aplikacji.

embed
Dzięki algorytmom, które automatycznie analizują tysiące danych ze stron sejmowych, można w łatwy i przejrzysty sposób dowiedzieć się, jak naprawdę pracuje polski Sejm oraz poszczególni posłowie. Na interaktywnej mapie sprawdzimy, jak rozkłada się poselska aktywność w całym Sejmie. Wystarczy kilka kliknięć w przeglądarce na smartfonie, by odnaleźć posła, który nas interesuje. Niezależnie od tego czy jest on z partii rządzącej, czy opozycyjnej

- piszą pomysłodawcy aplikacji.

Posłowie pod lupą

Ale do konkretów, bo one są w tym przypadku najważniejsze. Praca parlamentarzystów z izby niższej jest oceniana i nadzorowana na trzech kluczowych poziomach. Mowa o głosowaniach w Sejmie, złożonych interpelacjach poselskich, a także wystąpieniach. Wyniki na tych trzech polach składają się na ogólną ocenę aktywności posła czy posłanki, która jest wyrażona w procentach.

Więcej o wydarzeniach z polskiego Sejmu przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl

Przy ustalaniu tej oceny każdy z trzech wspomnianych komponentów - głosowania, interpelacje, wystąpienia - ma swoją wagę. I tak głosowania odpowiadają za 40 proc. ogólnej oceny parlamentarzysty, a interpelacje i wystąpienia - za 30 proc. każde. Aktywność posła bądź posłanki może być bardzo niska (0-40 proc.), niska (40-60), średnia (60-80), wysoka (80-90) albo bardzo wysoka (90-100).

Dla przykładu spójrzmy na zasiadających w Sejmie liderów partii politycznych. Jarosław Kaczyński został oceniony na 50 proc. Ma na koncie dziewięć wystąpień, ale żadnej złożonej interpelacji. Brał udział w 4185 z 4362 głosowań, co daje obecność rzędu 95,9 proc. Donalda Tuska i Szymona Hołowni w Sejmie nie ma, więc oni Sejmomierza obawiać się nie muszą. Z kolei w przypadku Konfederacji nie można wskazać jednoznacznego przywódcy. Z pozostałych liderów Włodzimierz Czarzasty może pochwalić się aktywnością na poziomie 77 proc. (sześć wystąpień, 441 interpelacji, 98,5 proc. obecności na głosowaniach), a Władysław Kosiniak-Kamysz 89 (74 wystąpienia, 64 interpelacje i obecność na 91,1 proc. głosowań).

Jarosław Kaczyński na 138. Miesięcznicy SmoleńskiejKaczyńskiego nie było w Sejmie, bo "był chory". Przyszedł na miesięcznicę

Co ważne, w niemal identyczny sposób, co przy pojedynczych posłach, wyliczana jest również efektywność pracy całego Sejmu. Obecnie wynosi 73 proc. Jest zatem średnia. Sejmomierz.pl oferuje nam też graficzny podgląd na mapę całej sali obrad plenarnych Sejmu. Jest na niej, w postaci kropki, widoczny każdy poseł i każda posłanka. Kropka może mieć kolor od białego (najniższa możliwa aktywność) do fioletowego (maksymalna aktywność).

Gdy klikniemy lub dotkniemy interesującej nas kropki, aplikacja przenosi nas na podstronę danego parlamentarzysty. Tam dostępne są jego statystyki, ale także kontakt w mediach społecznościowych. Jeżeli chcemy jeszcze dokładniej przyjrzeć się danemu politykowi, możemy kliknąć w link, który odeśle nas do zakładki w serwisie MamPrawoWiedziec.pl. Tam sprawdzimy m.in. oświadczenia majątkowe, obietnice wyborcze czy krótką biografię konkretnego posła/posłanki.

Sejmomierz.pl agreguje i analizuje dane dotyczące pracy parlamentarzystów z konkretnej kadencji Sejmu. Działa więc w czasie rzeczywistym i w cyklu czteroletnim (jeśli kadencja nie zostanie skrócona). Obecnie pomysłodawcy aplikacji pracują nad jej kolejnymi funkcjonalnościami - m.in. łatwiejszą możliwością wyszukiwania parlamentarzystów pod kątem okręgów wyborczych czy tematów, którymi się zajmują. Jednak już teraz jedno jest pewne - obijać się w Sejmie tak, żeby nikt tego nie zauważył, będzie im zdecydowanie trudniej.

Sprawdź, jak wygląda i jak działa aplikacja Sejmomierz.pl

embed
Więcej o: