Jak będzie wyglądać sejmowa debata o sytuacji na granicy? "Apelujemy do opozycji, by dokonała refleksji"

- Spodziewamy się szczegółowej informacji dla Sejmu, ale także dla opinii publicznej o tym, jak wygląda sytuacja na granicy i jaki przewidujemy rozwój tej sytuacji - mówił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, opowiadając, jak będzie wyglądała wtorkowa debata. Po godzinie 16 będziemy mieli okazję wysłuchać wystąpienia premiera, a prawdopodobnie także szefów MON i MSW.

Po godzinie 11 rozpoczęła się konferencja prasowa polityków Prawa i Sprawiedliwości. Mówili o tym, jak ma wyglądać wtorkowe posiedzenie Sejmu, które rozpocznie się o godzinie 16. Ze słów rzeczniczki PiS Anity Czerwińskiej wynika, że Sejm wsłucha informacji rządu o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, a następnie odbędzie się debata. 

- Mamy nadzieję, apelujemy do opozycji, żeby dokonała refleksji, rewizji swojej dotychczasowej postawy i po tych ostatnich wydarzeniach, żeby rozpoczęła współpracę z rządem, jeśli chodzi o zabezpieczenie granic - mówiła Czerwińska. 

Więcej informacji na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Premier w Kuźnicy Białostockiej. "Nie wiemy, co jeszcze wymyśli reżim Łukaszenki"

Sejmowa debata o sytuacji na granicy. "Spodziewamy się szczegółowej informacji"

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki przewiduje, że debata potrwa prawdopodobnie trzy godziny i będzie to jedyny punkt wtorkowego posiedzenia Sejmu. Przed dyskusją będziemy mogli zobaczyć wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministrów. Prawdopodobnie głos zabiorą minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński i szef MON Mariusz Błaszczak.  

- Spodziewamy się szczegółowej informacji dla Sejmu, ale także dla opinii publicznej o tym, jak wygląda sytuacja na granicy i jaki przewidujemy rozwój tej sytuacji i jak jesteśmy przygotowani na różne możliwe warianty tego, co zajdzie - mówił Terlecki.

Dopytywany o to, czy są prowadzone rozmowy o zamknięciu granic kraju, Terlecki mówił, że na chwilę obecną zamknięte jest jedno przejście graniczne (w Kuźnicy) i nie jest planowane poszerzanie tego rozwiązania na kolejne. Stwierdził też, że zamknięcie wszystkich przejść na granicy wschodniej byłoby ciosem dla Białorusi, ale także dla Polski i Unii Europejskiej ze względu na ograniczenie transportu w obu kierunkach.

- Musimy postępować rozsądnie, ale zamknięcie tego przejścia będzie ostrzeżeniem dla Białorusi - mówił Terlecki. 

Sytuacja na granicy z BiałorusiąGdzie są migranci? "Zostali uwięzieni. Białoruś nie pozwoli na powrót"

Terlecki na ofertę Hołowni: Ja bym proponował opozycji, żeby zastosowała się do tego, co proponujemy

Wicemarszałek Sejmu był pytany o działania prezydenta Andrzeja Dudy w związku z kryzysem na granicy. Powiedział, że z tego co wie, prezydent jest w kontakcie z prezydentami naszych sąsiadów. Stwierdził też, że zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego to prerogatywa prezydenta i nie będzie się wypowiadał na ten temat. 

Jeden z dziennikarzy przywołał słowa Szymona Hołowni, który powiedział, że jest gotowy do współpracy z rządem, ale nawołuje do tego, żeby premier zwołał spotkanie w wąskim gronie, zamiast organizować debatę w Sejmie.

- Ja bym proponował opozycji, która do tej pory robiła wszystko, co mogła, żeby szkodzić i przeszkadzać ochronie granicy, żeby nie stawiała warunków wstępnych, tylko zastosowała się do tego, co proponujemy. Będzie okazja dla posłów od pana Hołowni, żeby dziś wzięli udział w debacie - mówił Terlecki. 

Mateusz Morawiecki i Adam NiedzielskiProf. Rafał Chwedoruk: Rząd PiS nie ma żadnej strategii. Jest między młotem a kowadłem

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera.

Więcej o: