Kryzys na granicy. Ochojska: Gdyby każda parafia przyjęła jedną rodzinę, to byłoby to ok. 50 tys. ludzi

- Liczyłam to sobie parafiami - gdyby każda parafia w Polsce, a jest ich 10 tys., przyjęła jedną rodzinę, to byłoby to ok. 50 tys. ludzi. Bo o jakim tłumie my mówimy? - mówi w rozmowie z Interią Janina Ochojska, europosłanka i założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej. - Nawet jeżeli do Polski chce się dostać 1500 osób, nawet jeśli 5 tysięcy, to czy my naprawdę nie możemy ich w Polsce przyjąć? - zauważa.

Janina Ochojska skomentowała w Interii kryzys na granicy polsko-białoruskiej. - Narracja straszenia uchodźcami i migrantami sprawia, że ludzie w Polsce obawiają się, że z powodu ich obecności zagrożone jest nasze bezpieczeństwo - powiedziała deputowana do Parlamentu Europejskiego. - Liczyłam to sobie parafiami - gdyby każda parafia w Polsce, a jest ich 10 tys., przyjęła jedną rodzinę, to byłoby to ok. 50 tys. ludzi. Bo o jakim tłumie my mówimy? Nawet jeżeli do Polski chce się dostać 1500 osób, nawet jeśli 5 tysięcy, to czy my naprawdę nie możemy ich w Polsce przyjąć? - zauważyła Ochojska. 

Na granicy polsko-białoruskiejTłumy migrantów przy granicy. KE wzywa Polskę do przyjęcia pomocy

Więcej informacji dot. wydarzeń na granicy na stronie głównej Gazeta.pl.

Europosłanka podkreśliła, że nie zakłada, iż "wszyscy będą chcieli zostać w naszym kraju czy zostaną objęci ochroną międzynarodową". - Ale istniejące od dawna procedury powinny być przestrzegane: migranci powinni być przyjęci w ośrodkach dla uchodźców, gdzie rozpatrywane będą ich prośby i gdzie będą czekać na decyzje, a nie błąkać się po lasach i być wypychani za granicę - powiedziała.

Zobacz wideo Władysław Grochowski o tym, jak zachowujemy się jako społeczeństwo wobec migrantów

Bardzo duża grupa migrantów przy granicy Polski z Białorusią

W poniedziałek przy granicy Polski z Białorusią zgromadziła się bardzo duża grupa migrantów. Według rządu może tam przebywać od 3 do 4 tysięcy osób. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało na Twitterze, że służbom MSWiA i żołnierzom udało się zatrzymać pierwszą masową próbę sforsowania polsko-białoruskiej granicy. "Obecnie migranci rozbili obóz w rejonie Kuźnicy. Są cały czas pilnowani przez białoruskie służby" - napisało na Twitterze MON. Polskie służby spodziewają się w najbliższym czasie kolejnych prób forsowania granicy. W związku z sytuacją Andrzej Duda nie pojechał na Słowację, gdzie miał zaplanowaną wizytę. W sprawie sytuacji na granicy we wtorek ma się odbyć dodatkowe posiedzenie Sejmu.

Migranci i polskie służby na granicy w pobliżu KuźnicyTo operacja Łukaszenki. Sytuacja będzie się pogarszać

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera.

Prezes Jarosław KaczyńskiNajnowszy sondaż. Duży spadek poparcia dla PiS. Rośnie tylko Polska 2050

Więcej o: