Afera e-mailowa. Zalewska pyta premiera o "akcentowanie nieudolności Komisji Europejskiej"

We wtorek opublikowane zostały kolejne rzekome wiadomości ze skrzynki szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka. W e-mailach europosłanka PiS-u Anna Zalewska miała zwrócić uwagę Mateuszowi Morawieckiemu na rozbieżność w liczbie osób, które rząd jest w stanie zaszczepić przeciw koronawirusowi. Zalewska pytała także premiera o to, czy eurodeputowani powinni "bardziej akcentować nieudolność Komisji" w sprawie szczepień przeciw koronawirusowi.

Wiadomości zostały ujawnione w serwisie poufnarozmowa.com i pochodzą z 16 lutego tego roku. Był to moment, gdy w Polsce ruszała się kampania szczepień przeciw COVID-19. W jednym z maili europosłanka PiS Anna Zalewska zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o precyzyjne informowanie o liczbie obywateli, których rząd jest gotów zaszczepić.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: Niektóre maile Dworczyka wyglądają na autentyczne
Panie Premierze! Mateuszu, podałeś dzisiaj info, że jesteśmy przygotowani, by szczepić 10 mln obywateli miesięcznie, a kilka dni temu Minister Zdrowia mówi o 2 mln, a wcześniej Michał o 4 mln, to trzy różne komunikaty. Komuś ludzie muszą wierzyć! Nie wiem, kto przygotowuje te liczby, ale szkodzi przede wszystkim Tobie. Nie uważasz, że eurodeputowani powinni mocniej akcentować nieudolność Komisji (Europejskiej - red.)? Pozdrawiam, Anna Zalewska

- miała brzmieć wiadomość.

Wanda Traczyk-Stawska na wiecu Donalda Tuska na placu Zamkowym w WarszawieGroźby wobec polityków KO i Wandy Traczyk-Stawskiej. "Za***ię cię maczetą"

Mateusz Morawiecki miał przesłać tę wiadomość do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego oraz szefa KPRM Michała Dworczyka. "6.500 pktów x 60 x 30 dni = ca 10 mln. Tak proszę mówić" - podkreślił.

Afera mailowa

Już blisko od pół roku do sieci trafiają e-maile, mające pochodzić ze skrzynek wysokich urzędników państwowych. Większość wiadomości ma pochodzić ze skrzynki Michała Dworczyka. Rząd od początku nie potwierdza autentyczności maili, ale też nie dementuje poszczególnych informacji w nich zawartych.

"Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie będzie komentować treści materiałów wykorzystywanych do akcji dezinformacyjnej prowadzonej przez osoby z terenu Federacji Rosyjskiej. Działania te mają zrealizować konkretne zamierzenia o charakterze politycznym. Przejęte zasoby informacyjne są wykorzystywane do dyskredytowania Polski na arenie międzynarodowej, generowania konfliktów z państwami sąsiednimi, wzmacniania napięć wewnętrznych oraz niechęci obywateli do własnego państwa. Chodzi także o wytworzenie i potęgowanie chaosu w przestrzeni informacyjnej Polski" - informowało nas CIR. 

Michał DworczykDziennikarz zapytał o kampanię rządu. "Wyślij to tym łobuzom z 'Wyborczej'"

Więcej o: