Medycy apelowali o dostęp do strefy stanu wyjątkowego. Jest odpowiedź MSWiA. Odmowna

MSWiA odpowiedziało na apel prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej skierowany do premiera i prezydenta, by zezwolić medykom na udzielenie pomocy migrantom. "Biorąc pod uwagę dynamikę sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, nie przewiduje się poszerzenia katalogu osób nieobjętych zakazem przebywania na obszarze stanu wyjątkowego" - poinformowało ministerstwo.

Na początku października prezes Naczelnej Rady Lekarskiej profesor Andrzej Matyja zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy oraz premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o umożliwienie pomocy medycznej i humanitarnej dla uchodźców przebywających na polsko-białoruskiej granicy.

Więcej informacji o sytuacji na polsko-białoruskiej granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

"Apeluję o zezwolenie medykom i organizacjom humanitarnym na udzielenie pomocy uchodźcom, którzy przepędzeni z własnych domów, utknęli na 'ziemi niczyjej'. Pragnę podkreślić, że nie odnoszę się do decyzji rządu o zamknięciu granic i wprowadzeniu w tym rejonie stanu wyjątkowego. Jednakże ochrona naszego kraju nie powinna wykluczać niesienia pomocy i okazania empatii tym, którzy są w potrzebie" - napisał wówczas Matyja.

Zobacz wideo Boję się, że jak zaczną kosić kukurydzę, znajdzie się mnóstwo martwych migrantów" Reportaż z granicy

MSWiA: Nie przewiduje się poszerzenia katalogu osób dopuszczonych do strefy stanu wyjątkowego

We wtorek Naczelna Izba Lekarska przedstawiła odpowiedź, którą otrzymała z Departamentu Spraw Międzynarodowych i Migracji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

"Poinformowano nas, że na chwilę obecną biorąc pod uwagę dynamikę sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, nie przewiduje się poszerzenia katalogu osób nieobjętych zakazem przebywania na obszarze stanu wyjątkowego" - przekazali przedstawiciele NIL na Twitterze.

W piśmie zaznaczono ponadto, że "prawodawca wyznaczając teren objęty stanem wyjątkowym, kierował się stworzeniem możliwości niezakłóconego wykonywania obowiązków służbowych w ramach działań operacyjnych realizowanych m.in. przez Straż Graniczną w warunkach obecnego kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej".

Stan wyjątkowy na granicy polsko-białoruskiejCzy media powinny mieć dostęp do strefy objętej stanem wyjątkowym? [SONDAŻ]

Medycy na Granicy: Karetka nie stygnie

Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy pogarsza się. Setkom potrzebujących, którzy docierają poza strefę stanu wyjątkowego, pomagają wolontariusze i lekarze. "Z dnia na dzień na granicy coraz więcej pracy. Zmiana, która zakończyła dyżur dziś o 8, spała przez całą dobę tylko godzinę. To już kolejny podobny dyżur. Karetka nie stygnie. Nie nadążamy z opisywaniem Państwu wszystkich naszych interwencji" - piszą na Twitterze "Medycy na Granicy".

Medycy podkreślają, że z dnia na dzień sytuacja przy granicy staje się coraz bardziej dramatyczna.

Straż Graniczna: 25 tys. prób przekroczenia granicy 

Od początku roku polska Straż Graniczna zanotowała ponad 25 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, w tym ok. 15 tys. w samym październiku. Problem nielegalnej migracji cudzoziemców z państw Bliskiego Wschodu, Afryki lub innych regionów przez Białoruś do państw Unii Europejskiej narasta od wiosny. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań władz Białorusi w odpowiedzi na sankcje nałożone na reżim Alaksandra Łukaszenki.

Straż Graniczna i płot na granicy z Białorusią (zdjęcie ilustracyjne)Kryzys na granicy z Białorusią. Szef niemieckiej policji przyjeżdża do Polski

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Rząd planuje też budowę zapory na odcinku tej granicy. Stan wyjątkowy wiąże się między innymi z ograniczeniami w przemieszczaniu się i odwiedzaniu tych regionów z zewnątrz, w tym z zakazem obecności mediów na miejscu. W obszarze objętym stanem wyjątkowym nie odbywały się imprezy masowe, a każdy dorosły przebywający w miejscu publicznym musi mieć przy sobie dowód tożsamości.

Więcej o: