Kaczyński: "By mogło być ochrzczone". Co politycy Zjednoczonej Prawicy mówili o aborcji?

- Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię - powiedział pięć lat temu Jarosław Kaczyński. A co mówili inni politycy Zjednoczonej Prawicy na temat aborcji?
Zobacz wideo Pomaska: Ten rząd nie prowadzi polityki, która sprzyjałaby kobietom

W zeszłym tygodniu Jolanta Budzowska, radczyni prawna, nagłośniła sprawę śmierci kobiety w 22 tygodniu ciąży. Jak wynika z opublikowanego komunikatu rodziny, lekarze nie chcieli przeprowadzić zabiegu aborcji. "W toku hospitalizacji płód obumarł. Po niespełna 24 godzinach pobytu w szpitalu zmarła także pacjentka. Przyczyną śmierci był wstrząs septyczny. Zmarła pozostawiła męża i córkę" - informowała rodzina. Zgodnie z informacjami przekazywanymi kobiecie przez lekarzy, "przyjęli oni postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co wiązała z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwości legalnej aborcji".

Z oświadczenia wynika, że ma to związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który został opublikowany w Dzienniku Ustaw 27 stycznia. Zgodnie z jego treścią aborcja ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu jest niezgodna z polską konstytucją - chodzi tu także m.in. o poważne wady rozwojowe płodu wykrywane we wstępnych etapach ciąży. Decyzja Trybunału to złamanie tzw. kompromisu aborcyjnego obowiązującego od 1997 roku. Aborcja wciąż ma być dozwolona w dwóch przypadkach: w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia matki i ciąży powstałej w wyniku przestępstwa (np. gwałtu).

Autorami wniosku do TK ws. aborcji byli posłowie PiS Bartłomiej Wróblewski i Piotr Uściński. Podpisało się pod nim 107 posłanek i posłów z PiS, 11 z Konfederacji oraz jeden z Kukiz'15. 

Więcej na temat wyroku TK ws. aborcji i jego konsekwencji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Radosław FogielŚmierć ciężarnej 30-latki. Fogiel: Tu nie ma wątku politycznego

Kaczyński: Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych kończyły się jednak porodem

Co mówili politycy PiS o aborcji? Przypominamy ich słowa. W 2016 roku Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej, w którym nie wykluczał zaostrzenia prawa aborcyjnego. - Legalnych aborcji jest teraz rocznie około tysiąca, z tego ogromna część spowodowana jest zespołem Downa. Mamy nadzieję, że niedługo już tego nie będzie, taki jest nasz cel. Trzeba to jednak odpowiednio przygotować, trzeba także przekonać społeczeństwo, w szczególności kobiety i będziemy to robić - powiedział.

- Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię - podkreślił prezes PiS. Jednocześnie dodał, że mówi o tych przypadkach, w których nie będzie zagrożone życie i zdrowie matki.

"Niewątpliwie uratowane życie jest warte więcej niż trauma rodziców"

Po tym, jak w październiku ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok ws. aborcji Marcin Horała stwierdził, że nie wyobraża sobie, by mogły zapaść inne decyzje. Zapytany o to, co powiedziałby kobiecie, która miała odbyć zabieg usunięcia ciąży z powodu nieodwracalnej wady płodu, odparł: - Powiedziałbym jej przede wszystkim, że powinna liczyć na wielowymiarowe wsparcie państwa i instytucji tego państwa. Stąd wprowadziliśmy program "Za życiem", stąd także dodatkowe świadczenia na jej rzecz, opieka psychologiczna, opieka asystentów rodziny (...) - wymieniał poseł. Dopytywany o to, co by odpowiedział "po ludzku", przyznał: - Nie wiem, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, to jest bardzo trudna sytuacja, niezwykle ciężka, nie jestem psychologiem, nie wiem.

Anna Siarkowska z PiS po publikacji wyroku TK wyraziła "wielką radość, że w polskim prawie została zniesiona dyskryminacja ze względu na stan zdrowia". - Polska konstytucja gwarantuje każdemu człowiekowi ochronę jego życia, bez względu na to, na jakim etapie życia się znajduje i jaki jest jego stan zdrowia. Bardzo cieszę się z wyroku TK, bo dzięki niemu jesteśmy jednym z nielicznych państw, w których ochrona prawna życia się zwiększa. Za tym powinna iść również rozszerzona opieka państwa nad rodzicami i ich dziećmi. Potrzebne są konkretne rozwiązania ustawowe w tym zakresie, zapowiadane przez Zjednoczoną Prawicę i organizacje pozarządowe - powiedziała w rozmowie z WP. - Jakiekolwiek próby znalezienia furtek do tego, ażeby móc zabijać dzieci ze względu na ich stan zdrowia, na przykład wartościując ten stan, są niedopuszczalne - dodała.

Wyrok TK ws. aborcji komentował również Kamil Bortniczuk (wówczas w Porozumieniu, ówczesnym koalicjancie PiS), obecny minister sportu. - Efekt jest taki, że dzięki mojemu podpisowi nie będzie już w oparciu o nietrafione diagnozy zabijania dzieci, które są w pełni zdrowe. Jest masa takich przykładów, dzieci, które przychodziły na świat mimo zaświadczenia lekarskiego upoważniającego do przeprowadzenia aborcji. Nie będzie już przypadków, kiedy są zabijanie dzieci z zespołem Downa, zespołem Turnera, czy innymi chorobami, które pozwalają normalnie żyć i być szczęśliwym - powiedział.

- Jeżeli stawiać na jednej szali życie dzieci z zespołem Downa, zespołem Turnera i tych, które są w pełni zdrowe, ale źle zdiagnozowane, a na drugiej szali traumę rodziców, którzy muszą mierzyć się z trudnym doświadczeniem donoszenia ciąży letalnej, to ja uważam, że więcej warte są te uratowane życia - podkreślił Bortniczuk i dodał, że "niewątpliwie uratowane życie jest warte więcej niż trauma rodziców". 

Minister edukacji i nauki Przemysław CzarnekHiT w szkołach. Czarnek odpiera zarzuty o indoktrynację. "Chodzi o prawdę"

Więcej o: