Terlecki był na Marszu Niepodległości i było "bardzo spokojnie". Na pewno? Przypominamy

Wicemarszałek Ryszard Terlecki przekonuje, że uczestnicy Marszu Niepodległości "nie to są zadymiarze" oraz że sam brał udział w "bardzo spokojnej manifestacji". Szef klubu PiS szedł w Marszu Niepodległości w 2018 roku - przypominamy, co działo się tamtego roku.

- To nie są zadymiarze. Marsze Niepodległości się odbywały co roku, niektóre bardzo spokojnie. Sam kiedyś w takim marszu brałem udział - ocenił szef klubu PiS w rozmowie z serwisem wPolityce. Stwierdził również, że za ewentualne ekscesy będą odpowiedzialni "ci, którzy zakazali organizacji Marszu Niepodległości i ci, którzy rozgrzebali Rondo Dmowskiego, żeby było czym rzucać". 

Dwa marsze w jednym

Sprawdziliśmy, marszałek szedł w marszu w 2018 roku. Marsz wówczas był nietypowy. Gdy ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zabroniła marszu, prezydent i premier wykorzystali te okazje, by - jak pisał Łukasz Rogojosz - wyjść z twarzą z blamażu, jakim było niezorganizowanie zawczasu prestiżowych, centralnych obchodów stulecia odzyskania niepodległości. Stwierdzono więc, że na trasie Marszu Niepodległości odbędą się uroczystości państwowe.

W praktyce oznaczało to dwa marsze - pierwszy pod hasłem "Dla Ciebie Polsko", w którym szli przedstawiciele władz, w tym marszałek Terlecki i drugi, organizowany przez narodowców, pod hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna". 

Więcej o zbliżającym się Marszu Niepodległości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Gdy jednak potraktujemy te dwa byty jako jeden marsz, okazuje się, że nie był do końca spokojny. W trakcie dochodziło do (niemal już standardowych) dewastacji - z Mostu Poniatowskiego zrzucano petardy na Aleję Trzeciego Maja, z których część trafiała w samochody. Na trasie przemarszu powyrywano słupki drogowe i zniszczono kiosk, na który weszli uczestnicy imprezy

Nie brakowało wulgarnych haseł, jak "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", "zawsze i wszędzie policja j***ana będzie" czy "precz z Unią Europejską". To ostatnie hasło wykrzykiwano podczas palenia flagi UE. 

Zdjęcia z Marszu Niepodległości w 2018 roku zobaczysz po kliknięciu "Otwórz galerię" pod zdjęciem głównym.

Dym z rac zasłonił Andrzeja Dudę

W Marszu Niepodległości brali udział przedstawiciele Obozu Narodowo-Radykalnego (w większości w kominiarkach), ale również neofaszyści z włoskiego ruchu Forza Nuova. Wśród symboli można było wypatrzyć też neonazistowskie czarne słońce i czarne celtyckie krzyże. 

Były apele, by nie korzystać z rac, ale na wiele się nie zdały. W pewnym momencie odpalono ich tyle, że dym prawie uniemożliwił dostrzeżenie prezydenta w telewizji. A biało-czerwone flagi schowały się gdzieś za szaro-czerwonym krajobrazem.

Więcej o: